Reklama

Szkolą się, by w obliczu zagrożenia sprostać wyzwaniom

W strażnicy w Hopowie trwa szkolenie przed wtorkową tzw. recertyfikacją. Strażacy uczestniczący w akcjach ratowniczo-gaśniczych co trzy lata muszą bowiem zdawać egzamin. Tym samym ponad 40 strażaków-ochotników z gmin Somonino, Stężyca i Sulęczyno poświęca swój wolny czas, aby w przypadku zagrożenia, jak najszybciej ruszyć z profesjonalną pomocą społeczeństwu.

Pierwszy kwartał każdego roku upływa pod znakiem szkolenia strażaków.

- W działaniach ratowniczych potrzebny jest profesjonalny sprzęt, ale ważniejszą sprawą jest to, by wyszkolić strażaków, aby umieli się tym sprzętem posługiwać. Dlatego też w pierwszym kwartale roku prowadzimy szkolenia zarówno te podstawowe, jak i specjalistyczne - podkreśla dh Edmund Kwidziński. Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach, a jednocześnie Dyrektor Wykonawczy Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP w Gdańsku. 

Reklama

Szkolenia odbywają się również w czasie pandemii, bo trwająca epidemia koronawirusa nie wyeliminowała zagrożeń, a wręcz przeciwnie strażacy coraz częściej wzywani są do zdarzeń, w których potrzebne jest udzielenie kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Niemniej kursy te odbywają się w reżimie sanitarnym. 

Obecnie szkolenie przed recertyfikacją w strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej w Hopowie odbywa ponad 40 strażaków-ochotników z gmin Somonino, Stężyca i Sulęczyno. 

- Każdy strażak, który wyjeżdża do akcji ratowniczo-gaśniczych musi przejść tzw. kurs podstawowy, Składa się on z kilku etapów. Pierwszym z nich jest część teoretyczna, która przeprowadzana jest systemem internetowym ze sterowaniem. Druhowie mają dostęp do programu szkolenia na specjalnej platformie szkoleniowej. Poza indywidualną nauką, zagadnienia, które są przedmiotem kursu, omawiane są na specjalnych zajęciach. Ochotnicy poznają też m.in. zasady BHP, kierowania ruchem, czy wydawania sygnałów w określonych sytuacjach. W części praktycznej pracują ze sprzętem, który znajduje się na wyposażeniu jednostki. Całość wieńczy egzamin - wyjaśnia dh Edmund Kwidziński, Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach.

- Po trzech latach trzeba odnowić taki kurs, a więc powtórnie przystąpić do egzaminu, a mianowicie uzyskać tzw. recertyfikację - dodaje. 

Reklama

Egzamin ten jest bardzo istotny, gdyż ochotnicy, którzy nieczęsto wyjeżdżają do akcji, mają okazję przypomnieć zasady pierwszej pomocy medycznej.

- Egzamin jest potrzebny, bo są strażacy, którzy w swojej działalności niezbyt często wykonują czynności medyczne. Te osoby miały więc możliwość, by ponownie przygotować się do udzielania pomocy oraz tego, by ich poziom wyszkolenia był taki sam, jak trzy lata temu - zaznacza dh Edmund Kwidziński, Dyrektor Wykonawczy Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP w Gdańsku. 

- Nasz ośrodek, który prowadzi takie szkolenia, szkoli około 2.800 strażaków-ratowników w województwie pomorskim. W powiecie kartuskich przeszkolonych jest 430 strażaków. Jest to najwięcej w województwie. Wynika to z wciąż rosnącej liczby zdarzeń, w tym takich, w których strażacy zastępują zespoły ratownictwa medycznego - podsumowuje. 

Reklama

Egzamin strażacy będą zdawać we wtorek. W marcu odbędą się dwa kolejne kursy, które przeprowadzone zostaną w Żukowie i Brodnicy Górnej. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lekarz - niezalogowany 2021-03-01 18:08:57

    Szkolą się szkolą a krowy nikt nie reanimował, WSTYD panowie WSTYD !!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości