Reklama

Szlachetna Paczka 2019 - trwa weekend cudów w rejonie Sierakowice

07/12/2019 14:41

W ten weekend do dwunastu domów w rejonie Sierakowic zawita magia świąt, radość, wzruszenia i szczęście. Wszystko za sprawą finału kolejnej edycji Szlachetnej Paczki. W sobotę o poranku otwarto magazyn w Sierakowicach. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy oraz darczyńców dwanaście rodzin spędzi wyjątkowe Boże Narodzenie. Niektórym Szlachetna Paczka odmieni życie.

Po trzech tygodniach od momentu otwarcia baz Szlachetnej Paczki rozpoczął się długo oczekiwany finał. W powiecie kartuskim pomoc działają dwie bazy - w Sierakowicach i Kartuzach. W sierakowickim rejonie pomoc trafi do 12 rodzin.

- W tym roku odwiedziliśmy 22 rodziny, 12 z nich zakwalifikowaliśmy. Potrzeby rodzin są różne.  Mamy jedną rodzinę, która potrzebowała  ocieplenia domu i montażu centralnego ogrzewania. Trafiliśmy na wspaniałych darczyńców, którzy się tego podjęli. W innej rodzinie trzeba było postawić nowy komin w domu. Wśród potrzebujących mamy  zarówno rodziców samotnie wychowujących dzieci, jak i osoby starsze i samotne. W pomoc włączyły się nie tylko osoby prywatne, ale też szkoły i starostwa - opowiada Katarzyna Mielewczyk, lider rejonu Sierakowice.

Reklama

- Jestem liderem rejonu Sierakowice po raz drugi. Wieczór wigilijny jest teraz dla mnie podwójnie magiczny, bo nie tylko mogę się cieszyć, że mam ciepły dom, rodzinę i wszystko czego potrzeba, ale też myślę o rodzinach, którym pomogliśmy. Ta myśl o  tym, że ktoś dzięki nam ma lepsze święta to niesamowite uczucie - dodała.

W rejonie Sierakowice działało ośmioro wolontariuszy.

- Jestem wolontariuszką po raz pierwszy. Na Facebooku zauważyłam plakat zachęcający do zostania wolontariuszem. Mąż powiedział, że mnie wesprze, miałam trochę wolnego czasu, więc stwierdziłam, że warto pomóc. Odwiedzając poszczególne rodziny byłam bardzo poruszona. Człowiek nie zdaje sobie sprawy, jak niektórzy mają trudno. Najbardziej mnie poruszyło rodzeństwo, w którym 86-letnia siostra opiekowała się młodszymi braćmi. Główne problemy naszych rodzin to choroby, starość czy losowe tragedie, takie które mogłyby spotkać każdego z nas. Pomaganie uzależnia, za rok na pewno zgłoszę się ponownie - opowiadała pani Marta, jedna z wolontariuszek.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości