Reklama

Szlachetnie jest pomagać - wolontariusze Szlachetnej Paczki o tym, dlaczego pomagają

W tym roku do Szlachetnej Paczki zostało zgłoszonych 30 rodzin z powiatu kartuskiego. Wszystkie z nich już znalazły swoich darczyńców. Każdy z nas może włączyć się do pomocy, wykazując mniejsze lub większe zaangażowanie. Zobacz, w jaki sposób pomagają mieszkańcy naszego regionu oraz co zrobić, aby ich wesprzeć.

W tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki wszystkie rodziny z kartuskiego znalazły swoich darczyńców. Do akcji zgłoszono ich ponad 30. Wielu mieszkańców powiatu organizuje zbiórki potrzebnych artykułów wśród przyjaciół, znajomych oraz rodziny. Jednym z nich jest Wojciech Mierski z Sierakowic, który od lat angażuje się w akcje z rezultatem przewyższającym jego oczekiwania.

- Ze szlachetną paczką mamy coś wspólnego od bodajże czterech lat. Mamy, ponieważ już wcześniej wspólnie ze znajomymi podejmowaliśmy się pomocy wybranym rodzinom w ramach akcji Szlachetna Paczka. Od zeszłego roku tak naprawdę zostałem inicjatorem tej inicjatywy wśród znajomych. Nie jest to nic wielkiego, a jedynie drobne poświęcenie, które może sprawić wielką radość i ulgę ludziom znajdującym się w trudnej sytuacji – mówi Wojciech Mierski.

Reklama

W zeszłym roku Wojciech spontanicznie zorganizował zbiórkę dla Szlachetnej Paczki. Swoje działania rozpoczął niemal dwa tygodnie przed zakończeniem całej akcji. Znalazł grupę osób, która również chciała włączyć się do pomocy. Komunikowali się między innymi za pomocą mediów społecznościowych. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu w 14 dni udało się zgromadzić tyle artykułów i produktów, że pomoc trafiła nie tylko do rodziny wybranej z bazy, ale również do trzech innych, które nie były zgłoszone do programu.

- W zeszłym roku dość spontanicznie na bodajże dwa tygodnie przed zakończeniem akcji Szlachetna Paczka postanowiłem się do niej włączyć. Zebrałem sporą grupę znajomych, z którymi komunikowaliśmy się głównie poprzez Facebooka i nie tylko. Grupę ludzi, która byłaby skłonna pomagać innym. Przyznam całkowicie szczerze, że to co się wówczas wydarzyło przerosło moje najśmielsze oczekiwania! Inicjatywa otrzymała tak duży pozytywny i niesamowity odzew, że byliśmy w stanie wesprzeć nie tylko "swoją" wybraną rodzinę w ramach "SZP", ale również trzy inne rodziny z powiatu kartuskiego, które nie były zgłoszone do "SZP". To było naprawdę niesamowite! Ludzie przystępowali do naszej akcji poprzez drobne datki, dostarczanie odzieży, żywności, środków chemicznych itd. Zorganizowaliśmy również zbiórkę w szkole. Takie sytuacje przywracają wiarę w ludzkość i udowadniają, że ludzie mają naprawdę dużą potrzebę czynienia dobra. Szczególnie teraz ma to znaczenie, gdy żyjemy w trudnych czasach, w dużej niepewności i szerzącym się w mediach hejcie – przyznaje Wojciech Mierski.

Reklama

Coraz więcej osób chce pomagać. W tym roku wszystkie rodziny z powiatu kartuskiego zgłoszone do Szlachetnej Paczki znalazły swoich darczyńców. To jednak nie oznacza, że jeżeli chcesz się zaangażować w pomoc, nie możesz tego zrobić. Rodziny z sąsiadujących regionów nadal czekają, aż ktoś zdecyduje się im pomóc. Ich potrzeby oraz sytuacje są opisane w bazie rodzin szlachetnej paczki.

- Każdy może zostać takim wolontariuszem, jednak tak się często nie dzieje. Wynika to z tego powodu, że każdy ma dużo spraw na głowie, a przystąpienie do tej akcji wymaga dość sporego zaangażowania i przede wszystkim dobrych chęci. Należy zorganizować niezbędne środki materialne, aby zapewnić pomoc w określonym czasie – mówi Wojciech Mierski.

Reklama

- Warto pamiętać o tym, że przystąpienie do "SZP" wiąże się z wzięciem odpowiedzialności za to, że uda się wesprzeć daną rodzinę. Dlatego należy wybrać racjonalnie rodzinę, której jesteśmy w stanie pomóc. Spotkałem się z sytuacjami, gdy ludzie wybierali nieświadomie i nie byli w stanie sprostać oczekiwaniom. Wówczas takie sytuacje rodzą pewne rozgoryczenie i niesmak – dodaje.

Bardzo dobre osiągnięcia z poprzednich lat zmotywowały Wojciecha do podjęcia się bardzo trudnego działania. W tym roku wybrał rodzinę, która w znacznej części straciła dach nad głową w pożarze.

Reklama

- W tym roku podjęliśmy się dość trudnego wyzwania. Mianowicie wybraliśmy rodzinę, której domostwo się znacznym stopniu wypaliło i borykają się z licznymi problemami materialnymi oraz zdrowotnymi. Jest to dla Nas spore wyzwanie, niemniej jednak motywuje mnie to jeszcze bardziej, do tego, aby jemu sprostać i sprawić radość tej rodzinie i jeżeli się uda to jeszcze dodatkowo innym ludziom. Wszystko jednak nie zależy ode mnie, a od ludzi dobrej woli, którzy będę mieć taki sam cel jak ja – stwierdza.

Ty też możesz pomóc!

Reklama

Każdy z nas może włączyć się do pomocy i sprawić, aby święta stały się radosne. Można wspomóc wolontariuszy i darczyńców potrzebnymi artykułami lub przekazać cegiełkę w postaci pieniędzy, za które produkty zostaną zakupione.

Coraz więcej osób angażuje się w akcję Szlachetnej Paczki. Jedną z nich jest młoda mieszkanka gminy Kartuzy, która pierwszy raz wzięła na siebie taką odpowiedzialność.

- W poprzednich latach byłam już, w pewnym stopniu, zaangażowana w inicjatywę Szlachetnej Paczki, ale pierwszy raz wzięłam na siebie tę odpowiedzialność, żeby zorganizować ją od początku do końca. Cieszę się bardzo, że udało mi się za to zabrać i będę miała szansę zrobić dla kogoś coś dobrego. To, że akcja organizowana jest w okresie świątecznym dodatkowo napędza chęć niesienia pomocy. Oczywiście zawsze są jakieś obawy. Angażując się w to przedsięwzięcie chciałoby się jak najbardziej pomóc wybranej rodzinie i spełnić wszystkie jej oczekiwania. To jednak zależy od tego jakie środki zdoła się zgromadzić – a to w pewnym stopniu, zawsze niewiadoma – przyznaje mieszkanka gm. Kartuzy.

Reklama

Warto pamiętać również o wolontariuszach, którzy zajmują się poszukiwaniem rodzin, wprowadzaniem ich do bazy, przeprowadzaniem wywiadów czy obsługą magazynu. Poświęcają oni wiele godzin wolnego czasu, aby potrzebujący otrzymali pomoc w okresie świąt Bożego Narodzenia.  

- Każdy dzień jest inny, nieprzewidywalny. Naszym zadaniem jest odwiedzenie rodziny. Poznanie jej warunków życia, zainteresowań, a także powodów, dlaczego rodzina znalazła się w tak trudnej sytuacji, że wymaga pomocy ze strony Szlachetnej Paczki. Rodzina opowiada nam także o swoich potrzebach. Następnie, naszym obowiązkiem jest wpisanie uzyskanych informacji do systemu oraz podjęcie decyzji czy kwalifikujemy rodzinę do pomocy czy też nie. Ponieważ niestety zdarzają się i przypadki, gdzie rodzina próbuje wykorzystać dobroć naszych serc i celowo podaje nieprawdziwe informacje podczas wywiadu – mówią wolontariuszki Anna Petryk oraz Agnieszka Panfil

Reklama

- Praca wolontariusza tylko z pozoru wydaje się łatwa. Ma się kontakt z naprawdę różnymi ludźmi. Czasami ich historie przeżywamy jeszcze bardzo długi czas. Nierzadko zdarza się wzruszać, ale i czasami zezłościć. Mimo wszystko, poczucie niesienia pomocy wynagradza trud związany z odwiedzinami. Polecamy każdemu by chociaż raz spróbował, pozwala to otworzyć oczy na wiele spraw. Zobaczyć, że nasze życie, na które tak chętnie narzekamy, nie jest wcale takie złe. Dodatkowo, uśmiech na twarzy i wdzięczność ludzi, którym pomagamy jest dla nas najlepszą nagrodą – dodają.

Życzyłbym sobie, aby wszyscy ludzie mieli w sobie chęć pomocy innym, ponieważ życie jest bardzo kruche i nieprzewidywalne. Radość tych ludzi, niejednokrotnie zaskoczenie, gdyż ludzie spoza szlachetnej paczki, których wsparliśmy nie byli świadomi tego, że do nich trafimy, wzruszenie i wdzięczność to wspaniała nagroda za włożony wysiłek i trudy. Każdego z Nas stać na to by choćby w niewielkim stopniu wesprzeć potrzebujących. Tworząc wspólnie silną grupę możemy zdziałać wiele dając tak niewiele. To jest bardzo ważne i gorąco zachęcam wszystkich do pomagania innym! – apeluje Wojciech Mierski.

Reklama

Wejdź na stronę www.szlachetnapaczka.pl i zobacz, jak jeszcze możesz pomóc!

fot. Gabrysia Krysiak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Taki ktoś - niezalogowany 2020-12-07 11:41:44

    Zawsze się przyłączam do szlachetnej paczki, dorzucam się do szkolnych zbiórek. Sama wiele nie mam, ale dam cokolwiek na co mnie stać. Jednak czasem mnie zastanawia kto wybiera te rodziny, czym się kieruje? Gdy czytam, że rodzinom zostaje na życie np. 530 zł/m-c/osobę to dochodzę do wniosku, że nie jest tak źle. Wiem... kontrowersyjnie brzmi, ale uzasadniam dlaczego tak myślę. Mojej mamie zostaje czasem tylko 100-200 zł/m-c i nikt nigdy się nie zainteresował jej losem. W opiece społecznej powiedzieli, że ma ciepłą wodę, prąd, WC i emeryturę wyższą niż ta najniższa, a więc nic jej nie przysługuje. Nie interesuje nikogo ile wynoszą opłaty, ile kosztują leki i czy jej dzieci stać na pomoc matce. Czasem marzę, by jej ktoś zrobił taką niespodziankę i przywiózł kartony/worki prezentów niezbędnych do życia. Jakieś talony na zakupy, które byłyby wybawieniem gdy zabraknie pieniędzy. Zapas chemii, długoterminowej żywności itp. Cóż... wiadomo, że nie można wszystkim pomóc :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości