Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak dam radę to wam kiedys tutaj wkleję zdjęcie mojej choineczki-tej prawdziwej :mrgreen: heee pomyślałam to samo co krecik w tym momencie-ale przecież zaufanie trzeba do męża miec co nie :razz: ;) a poza tym ja tam się na trzeciego nie pcham ;)
No wiesz?? :mrgreen: Trudno aparatem uchwycić piękno mojej choinki :mrgreen: Jest wysoka (bo ma 2,7 metra). Ale jest równa, ma taką samą odległość między wszystkimi gałęziami, nie jest może taka gęsta jak jodła kaukaska, ale jest prawdziwa i ślicznie pachnie. :razz:
http://img213.imageshack.us/my.php?image=img1487zy3.jpg http://img166.imageshack.us/my.php?image=img1488ma4.jpg dwie opcje mojej choinki :cool:
No wiesz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Bardzo ładna i prawdziwa. Sztuczne może i bardziej proporcjonalne i symetryczne - ale żaden plastik nie zastąpi prawdziwej choinki. Jeżeli mówimy o tradycji, to najpierw były świerkowe gałązki zawieszane nad wigilijnym stołem. Plastiku nikt nie wieszał. Myślę sobie, że nawet mała gałązka jemioły lepsza niż okazały, ale sztuczny drapak plastikowy....
Ania, ale masz drapaka. :mrgreen: Najważniejsza że żywa :D ;)
jestem tego samego zdania.. :mrgreen:
I oto właśnie choinka w domu AniF : http://imageshack.us
mi mówili,ze w betlejem byly....niby choinki
To jest właśnie choinka w domu "krecika" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: http://imageshack.us Jeszcze pod nią pusto, Mikołaj przyjdzie (podobno) dopiero wieczorem :lol:
Ryzykantka... Mężowie mają to do siebie, że czasem wracają z takiej wizyty późno i ze strasznie wymęczonym aparacikiem (do zdjęć) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wpaść do Ciebie z aparatem i pstryknąć kilka? :mrgreen: A jak nie ja, to podeślę męża...
nie nie nie tak-jedna jest w pokoju "gościnnym"-sztuczna a w moim pokoju jest prawdziwa :mrgreen: [ Dodano: Nie 23 Gru, 2007 23:33 ] no krecik wybacz ale nooo muszę no nic nie poradzę muszę to napisać- nie mam aparatu foto i nikt z moich znajomych nie ma fona z aparatem :???:
No jasne, że może być ! Zresztą, jeżeli ktoś jeszcze chętny do takiego wklejenia - bardzo proszę. Mój mailowy adres jak zawsze : [email protected] No więc czekam na fotki :grin:
Jestem jak najbardziej za, tyle, że z wklejaniem zdjęć sobie jeszcze nie poradziłam, a teraz nie bardzo mam czas, żeby zaprzątać sobie głowę tymi procedurami :mrgreen: Zrobimy tak: ja Ci prześlę zdjęcie, a Ty mi je wkleisz... może być? :razz: Ale dopiero jutro, bo u nas zawsze w wigilię stroi się choinkę ;) [ Dodano: Nie 23 Gru, 2007 13:57 ] Tylko mnie nie odsyłaj do pomocnika :razz:
Z tego co mi wiadomo, w Betlejem nie było żadnych choinek. Mikołaja też nie było :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
w Betlejem nie było sztucznych choinek,a wiec.....PRAWDZIWA ;)
No dobra. Poprzekomarzaliśmy się, która choinka lepsza - prawdziwa, czy sztuczna. A teraz, zanim przyjdzie Mikołaj, wklejajcie fotki swoich choinek. I niech mi nikt nie pisze, że nie ma aparatu foto ! Nawet jak ktoś nie ma, to ma znajomego, czy przyjaciółkę z telefonem wyposażonym w aparacik. Nie chodzi mi tutaj o artystyczne fotografie, czy obrazki ściągnięte z Google, ale o autentyczne zdjęcia Waszych choinek. Swoją też wkleję, ale dopiero jutro. Dzisiaj jeszcze "kruszeje" na balkonie :grin: Kto jest ZA ?
A ja słyszałam, że bursztyny zalewane spirytusem :mrgreen: (ale do smarowania a nie do picia :razz: ) ;)
Próbowałem, ale mi nie smakowało. Za to igiełki z prawdziwego, żywicznego świerka są dobre na reumatyzm :grin:
Wiesz co? Wcale bym się nie zdziwiła ;) Próbowałeś? :mrgreen: ;)
Zawieszane na drzewku w wigilię ozdoby i smakołyki nie były dobrane przypadkowo. I tak: jabłka symbolizowały zdrowie i urodę, orzechy zawijane w złotko miały zapewnić dobrobyt i siły witalne, miodowe pierniki - dostatek na przyszły rok, opłatek umacniał miłość, zgodę i harmonię w rodzinie, łańcuchy wzmacniały rodzinne więzi lampki i bombki miały chronić dom od demonów i ludzkiej nieżyczliwości gwiazdka na czubku - to pamiątka gwiazdy betlejemskiej oraz znak mający pomagać w powrocie członków rodziny przebywających poza domem, dzwonki oznaczały dobre nowiny i radosne wydarzenia w rodzinie aniołki - to opiekunowie domu
no prosze, widząc te lale na wystawie nigdy by mi nawet na myśl nie przyszło że one tak drapią :shock: co doświadczenie to doświadczenie :razz: :lol: wracając do choinki, ruskie jodły takie srebrzyste są naturalne ale nie pachną ;) jest tak jakby choinka była ale zapachu nic jednak nasz rodzimy swierk czy sosna mają zapach :lol:
Masz rację, plastikowe igiełki są lekkostrawne :lol: Dobrze, że masz lampki choinkowe elektryczne, nie świeczki. Dzieci od razu świeczki połykają, razem z knotem. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ja w tym roku mam sztuczną choinkę i plastikowe bombki (chociaż wyglądają jak szklane :razz: ) ze względów bezpieczeństwa. Moje dziecko uwielbia poszukiwania różnych dziwnych rzeczy i zazwyczaj cokolwiek znajdzie się na podłodze zaraz ląduje w jego buzi, a wolałabym żeby jednak nie "zeżarł" wszystkich igieł z prawdziwej choinki :rolleyes: ;) [ Dodano: Sob 22 Gru, 2007 12:01 ] Lampki też kupiliśmy takie, z których żaróweczek się nie da wyciągnąć, bo mój mały Einstein ostatnio strasznie interesuje się elektryką ;) Nie ma takiego kabla, którego on nie byłby w stanie wyciągnąć ;) :mrgreen:
No, dla każdego coś miłego z jednej strony pokoju siedzą zwolennicy sztucznej, a z drugiej zwolennicy prawdziwej i wszyscy się świetnie bawią :mrgreen: :mrgreen:
świntuchy :razz: A my w domu mamy sztuczną i prawdziwą choinkę bo kto powiedział że jedna wystarczy :mrgreen:
w blokach nie mozna trzymac osiolkow. [ Dodano: Pią 21 Gru, 2007 21:46 ] Jak poznać, że facet jest dobry w łóżku? Gdy ma zadrapania na plecach po numerku z dmuchaną lalą. :razz:
W Biedronie to można sobie nawet dmuchanego Mikołaja kupić. Inne dmuchane w innych sklepach są :razz: Kupić można wszystko, nawet osiołka i aniołka :mrgreen:
sztuczna bo lubie :razz: a zywe-sciete to maja feler bo kolce gubia i trzeba sprzatac. zapach lasu idzie kupic w biedronie taki ze w nocy sie grzybobranie sni.
Czarni do wszystkiego co nowe z oporem podchodzą.... No chyba, że chodzi o nowe banknoty.
Pierwsze wzmianki o bożonarodzeniowej choince pochodzą z Alzacji z końca XVw. W następnych wiekach zwyczaj ten rozprzestrzenił się w całych Niemczech, a do Polski dotarł poprzez zabór pruski na przełomie XVII i XIXw .Nie od razu choinka została życzliwie przyjęta. [ Dodano: Pią 21 Gru, 2007 18:09 ] Pomimo początkowej nieprzychylności Kościoła, doszukującego się w nowym zwyczaju pogańskiego rodowodu, urok świątecznej choinki przezwyciężył wszelkie opory. Wkrótce została powszechnie zaakceptowana w domach magnackich i szlacheckich, a wiejską podłaźniczkę ostatecznie wyparła w okresie międzywojennym
Są. W każdym sklepie stoją już od połowy października. Już choćby dlatego, w domu powinna stać w Święta prawdziwa choinka. :mrgreen:
Są :razz: Ja będę miała prawdziwą :mrgreen: I kocham zapach choinki :mrgreen:
Chyba już nie ma sztucznych choinek.
tylko i wyłącznie prawdziwa!!! ten zapach... już się nie mogę doczekać, kiedy mąż wstawi w Wigilię choinkę do salonu i całą rodzinką będziemy ją ubierać
oczywiście że prawdziwa :mrgreen: głupoty że ktos ma sztuczna bo go na prawdziwą nie stać, jak prawdziwa tańsza :razz:
Prawdziwa choinka w domu to atmosfera Świąt. Sztuczna może sobie stać w zakładzie pracy, albo w sklepie. Ale w domu tylko prawdziwe drzewko :lol:
Jak dam radę to wam kiedys tutaj wkleję zdjęcie mojej choineczki-tej prawdziwej :mrgreen: heee pomyślałam to samo co krecik w tym momencie-ale przecież zaufanie trzeba do męża miec co nie :razz: ;) a poza tym ja tam się na trzeciego nie pcham ;)
No wiesz?? :mrgreen: Trudno aparatem uchwycić piękno mojej choinki :mrgreen: Jest wysoka (bo ma 2,7 metra). Ale jest równa, ma taką samą odległość między wszystkimi gałęziami, nie jest może taka gęsta jak jodła kaukaska, ale jest prawdziwa i ślicznie pachnie. :razz:
http://img213.imageshack.us/my.php?image=img1487zy3.jpg http://img166.imageshack.us/my.php?image=img1488ma4.jpg dwie opcje mojej choinki :cool: