W niedzielę zakończyła się 77. edycja wyścigu kolarskiego Tour de Pologne 2020. Udany start na trzech etapach zaliczył kartuski kolarz - Szymon Sajnok. Wychowanek GKS Cartusii przyjechał na metę pierwszego etapu jako szósty, drugi etap zakończył na siódmym miejscu, piaty wyścig zakończył na dziewiątej pozycji.
Szymon Sajnok to 23-letni kolarz szosowy i torowy, który w tegorocznym Tour de Pologne 2020 występował w barwach CCC Team. Wychowanek GKS Cartusii Kartuzy zaliczył udane starty na trzech płaskich etapach.
W pierwszym wyścigu na trasie Chorzów - Katowice (195, 8 km) zajął szóste miejsce. W czwartkowym wyścigu na trasie Opole-Zabrze (151,5 km) po sprinterskiej walce do ostatnich metrów przeciął linię mety jako siódmy. W niedzielę po pokonaniu 188 km trasy z Zakopanego do Krakowa finiszował wyścig na dziewiątej pozycji.
Ostatecznie w klasyfikacji generalnej kartuzianin zakończył Tour de Pologne na 112 miejscu. W klasyfikacji drużynowej CCC Team uplasował się na piątym miejscu.
Zwycięzcą najważniejszego w Polsce wyścigu został belg - Remco Evenepoel. Wśród Polaków najlepiej spisał się Rafał Majka (Bora-Hansgrohe), który zajął czwarte miejsce.
Fot. UM Kartuzy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cieszę się z tych lokat, ale jednocześnie jestem świadomy tego, że w peletonie kolarskim każdy zawodnik ma jakieś zadanie. Czy Szymona grupa "puszczała" go, aby walczył o lokaty? A może on jako ostatni przed metą podciągał lidera grupy? Nie wiem. W kolarstwie nie jest tak, że wygrywa najlepszy. Wygrywa ten, którego sponsor zapewnił mu wsparcie najsilniejszych zawodników. Ewentualnie jazda indywidualna na czas pokazuje, kto jest rzeczywiście silny.
Cieszę się z tych lokat, ale jednocześnie jestem świadomy tego, że w peletonie kolarskim każdy zawodnik ma jakieś zadanie. Czy Szymona grupa "puszczała" go, aby walczył o lokaty? A może on jako ostatni przed metą podciągał lidera grupy? Nie wiem. W kolarstwie nie jest tak, że wygrywa najlepszy. Wygrywa ten, którego sponsor zapewnił mu wsparcie najsilniejszych zawodników. Ewentualnie jazda indywidualna na czas pokazuje, kto jest rzeczywiście silny.