Reklama

Ta rozmowa kosztowała 36-latkę 10.000 złotych

Pokaźną kwotę straciła w piątek 36-letnia mieszkanka powiatu kartuskiego. Kobieta odebrała telefon od oszusta, który podał się za pracownika banku. Poinformował ją, że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze z jej konta i namówił do wypłacenia oszczędności. Pokrzywdzona wpłaciła je następnie na wskazane konto. W ten sposób straciła 10.000 złotych.

Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 15.

- Nieznany sprawca zadzwonił do 36-letniej mieszkanki powiatu kartuskiego i podał się za pracownika banku. Poinformował ją, że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze z jej konta i poinstruował ją, by wypłaciła pieniądze i wpłaciła je we wpłatomacie na numer konta, który wskazał. W ten sposób pokrzywdzona straciła 10.000 złotych - informuje mł. asp. Karolina Jędrzejczak, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Jak wyglądają próby oszustwa metoda na pracownika banku?

Reklama

Oszuści wykorzystują różne metody wyłudzenia pieniędzy. Jeden ze scenariuszy wygląda w taki sposób, że oszust dzwoni do konkretnej osoby i podaje się za konsultanta bankowego. Numer telefonu, z którego dzwoni fałszywy pracownik placówki bankowej wygląda na oficjalny numer banku, który można potwierdzić na stronie internetowej.  Dzwoniący informuje o niepokojących transakcjach na koncie ofiary.  „Konsultant” przekonuje pokrzywdzonego, że ten nie widzi podejrzanych ruchów na swoim koncie, ponieważ ma już najprawdopodobniej zmienione przez „włamywaczy” ustawienia i musi czym prędzej wypłacić pieniądze ze swojego konta.

- Pamiętajmy, że przestępcy działają w różny sposób. Modyfikują swój sposób działania , żeby tylko uprawdopodobnić swoją historię.  W przypadku oszustwa na pracownika banku mogą dzwonić np. dwie różne osoby. Najpierw otrzymamy informację z oficjalnego numeru konkretnego banku, o tym, że pewna osoba, która w bazach danych widnieje jako oszust, usiłowała zrobić przelew z naszego konta. Przestępca informuje, że w tej sytuacji trzeba podjąć środki zaradcze i pozabezpieczać konta także w innych bankach. Na koniec rozmowy dzwoniący podaje swoje imię i nazwisko oraz numer identyfikacyjny ( często zgodny z prawdziwymi danymi), a następnie informuje, że przekazuje sprawę na policję. Po kilku minutach dzwoni inna osoba podająca się za pracownika innego banku, także z oficjalnego numeru banku. Podaje swoje imię i nazwisko oraz numer identyfikacyjny. Nie prosi o podawanie żadnych haseł, ani pinów do konta. Prosi „jedynie” o zainstalowanie aplikacji „AnyDesk, by ochronić środki na koncie. Pokrzywdzeni pobierają wówczas aplikacje i postępują zgodnie ze wskazówkami, jakie udzielała im konsultant. Rozmowa niejednokrotnie trwa kilka godzin... - przestrzega policja.

Reklama

Przestępcy doskonale znają aplikację mobilną i stronę internetową banku. Udzielają też merytorycznych odpowiedzi na wszystkie zadawane pytania, a wręcz przewidują kolejne kroki, jakie należy zrobić. Wiarygodności dodaje fakt, że w telefonie często słychać rozmowy innych konsultantów na tematy bankowe. Dzwoniący mówią płynnie w języku polskim, ale często ze wschodnim akcentem.

Policjanci przypominają i ostrzegają:
- pracownicy banku nigdy nie proszą o podanie loginu i hasła do konta, a tym bardziej kodu autoryzacyjnego SMS lub BLIK;
- nie polecają też instalowania aplikacji, z której mogą wykonywać ruchy na koncie klienta;
- wykonując JAKIEKOLWIEK operacje finansowe, wykonuj je w placówce bankowej albo z własnej inicjatywy! NIGDY ZA NAMOWĄ osób kontaktujących się telefonicznie!!!!

Reklama

O wszelkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast poinformować policję dzwoniąc na numer alarmowy 112.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości