Już przeszło sto razy interweniowali strażacy, wypompowując wodę z zalanych piwnic i podtopionych dróg oraz usuwając połamane gałęzie i powalone drzewa. To skutki nagłego ocieplenia, ulewnych deszczy i gwałtownych wiatrów.
Siedemdziesiąt procent jednostek OSP z całego powiatu kartuskiego od wczesnego rana walczy ze skutkami nagłego podwyższenia temperatury. Ratownicy zmagają się z podtopieniami, do jakich dochodzi niemal w każdej miejscowości. Najgorzej sytuacja przedstawia się w gminie Żukowo.
Oprócz tego wzywani zostają do usuwania połamanych gałęzi i konarów oraz powalonych drzew, które niejednokrotnie blokują możliwość przejazdu na drogach. Sytuacji nie ułatwia fakt, że pracownicy wydziału dróg mają weekend wolny, a zatem nie można liczyć na pomoc z ich strony.
Sobota jest wyjątkowo ciężka. Niektórzy strażacy przez cały dzień są w terenie, bez śniadania i ciepłego napoju.
Jeszcze nie upłynęła doba, a w statystykach figuruje przeszło sto interwencji strażackich. Dla porównania - w całym styczniu było ich około osiemdziesiąt.
Szczegółowe statystyki z weekendu już w poniedziałek.
W Chmielnie dosyć długo nie było prądu... A na dolnym Chmielnie(wjazd od Garcza) Ponoć nadal nie ma...
W tej chwili trwa akcja wypompowywania na ul. Majkowskiego w Żukowie