Osiemnastoletnia Beata pracuje jako praktykant w firmie "Wroński" w Lesznie. Szczuplutka dziewczyna chociaż chce zostać inżynierem, "zasuwa" na budowie jak wszyscy pracownicy, a o wiertłach i innych narzędziach mogłaby napisać książkę.
Beata Krefta jest ładną, szczupłą blondynką. Od zawsze mieszka w Kiełpinie i jak sama przyznaje, od dziecka interesowała się tym co ojciec wykonywał w garażu czy koło domu. Zawsze starała się dotrzymywać mu towarzystwa. Gdy była starsza coraz częściej mu pomagała.
Jak się okazuje doskonale zna się na wszystkim, co znaleźć można na warsztatowych półkach, na oko trafnie ocenia średnice wierteł, kluczy i ze znawstwem opowiada o innych narzędziach. O swojej pracy mówi tak:
- Wstaję o 4:50 rano, zabieram swój strój roboczy i razem z pracownikami firmowymi, autobusem jedziemy na plac budowy. Oczywiście wśród kilkudziesięciu facetów jestem sama. Na początku ciężko było im się przyzwyczaić do mojej obecności. Jednak gdy zobaczyli mój zapał do pracy i jakość jej wykonania, szybko zmienili zdanie i wręcz cieszą się, że jestem wśród nich. Chcę również powiedzieć, że trzeba mieć silną psychikę, bo jednak jest to praca bardziej dla mężczyzny.
Z całą pewnością powiedzieć można, że profesjonalnie zna się na przygotowywaniu ścian do malowania. Z perfekcją dobiera odpowiednie grunty i farby do podłoża, które sama wcześniej przygotowuje, szlifując je i szpachlując. Doskonale zna się na cekolowaniu, zbrojeniu i montażu grzejników. Pracuje także w gronie hydraulików, kafelkarzy i elektryków, którym pomaga w montażu instalacji elektrycznej.
- Właśnie praca montażu grzejników, pochłania dużą porcję mojej energii. Potrzebny jest duży wysiłek, a biorą pod uwagę moją sylwetkę, muszę się trochę napracować aby uzyskać pożądany efekt - dodaje.
Beata każdy wolny czas wykorzystuje na spotkania ze znajomymi. Zobaczyć ją można w trójmiejskich klubach i dyskotekach. Uwielbia biegać, interesuje się lekkoatletyką, lubi wysiłek fizyczny. Uczęszcza do Zespołu Szkół Technicznych w Kartuzach, gdzie zamierza zdobyć tytuł Technika Budowlanego. Jej ulubionym kolorem jest brązowy i niebieski, zaś marzenie to studia na Politechnice Gdańskiej i tytuł inżyniera.
I trzymać kciuki :)
Tylko podziwiać taką dziewczynę, że ma zapał do takiej pracy, Gratuluję