Wraz z pierwszymi oznakami wiosny na wielu działkach ruszyły pozimowe porządki. Co niektórzy gospodarze korzystają z jednego z najszybszych rozwiązań - wypalania łąk, pastwisk i nieużytków. Tymczasem jest to nie tylko niezgodne z prawem, ale i niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia.
Co roku, wraz z pojawieniem się wiosennej aury, pojawiają się także osoby, które kultywują niebezpieczny i bezmyślny zwyczaj wypalania traw. Mylnie bowiem uważają, że wpływa to dobroczynnie na jakość gleby. W rzeczywiście jest zupełnie inaczej. Ogień przynosi więcej szkód niż pożytku.
W tym roku kartuscy strażacy odnotowali już pięć tego typu pożarów, w ubiegłym roku interweniowali w tym zakresie ponad 50 razy. Szczęśliwie w żadnym z tych zdarzeń nikt nie ucierpiał. Warto jednak dodać, że w całej Polsce na przestrzeni ostatnich pięciu lat wskutek wywołanych przez ten zwyczaj wypalania nieużytków zginęło 59 osób.
- Świadomość ludzi w zakresie wypalania traw, na szczęście, rośnie. Jeszcze kilka lat temu ten proceder wśród rolników był zjawiskiem powszechnym i powszechnie tolerowanym. Obecnie nie ma na to przyzwolenia z kilku względów. Po pierwsze, wszyscy dbamy o przyrodę. Po drugie, ludzie są świadomi tego, że wypalanie traw to zagrożenie dla nich samych, jak również zwierząt, czy mienia - mówi zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach, st. kpt. Fryderyk Mach.
- Niemniej w naszych statystykach co roku odnotowujemy pożary traw. Warto jednak pamiętać, że taki pożar przechodząc przez dany obszar niszczy za sobą wszystko, począwszy od roślin, także tych, które są chronione i bardzo pożyteczne, kończąc na robakach, owadach i małych zwierzętach, które często nie są w stanie uciec przed takim żywiołem - dodaje.
Jak podkreślają strażacy, warto pamiętać, że z pozoru niewielki pożar, może szybko przerodzić się w pożar dużych rozmiarów.
- Pożary traw rozprzestrzeniają się z bardzo dużą prędkością, dochodzącą nawet do 20 km/h. Taki pożar niesienie bardzo duże zagrożenie dla osób, które dopuszczają się takowego wypalania. Nie mówiąc, już o sytuacji, gdy w pobliżu znajdują się dzieci, co jest całkowicie niedopuszczalne. Do tego dochodzi wdychanie wszelkich związków, które powstają wskutek pożaru, dymu i innych lotnych produktów spalania, które również są dla organizmu bardzo szkodliwe - przestrzega st. kpt. Mach.
Jak dodaje, oprócz tego, że wypalanie traw jest niebezpieczne dla środowiska, mienia, a nawet życia, to jest ono niezgodne z prawem.
- Wypalanie traw i innych powierzchni jest zakazane. Jest to uregulowane w kilku aktach prawnych między innymi w ustawie o ochronie przyrody, ustawie o lasach, a także w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie ochrony przeciwpożarowej. Sankcje za wypalanie traw przewiduje kodeks wykroczeń, a w przypadku, gdy dochodzi do zagrożenia zdrowia, życia lub mienia o wielkich rozmiarach, także i kodeks karny - podkreśla st. kpt. Fryderyk Mach.
Dodatkowo rolnikom wypalającym łąki mogą zostać cofnięte częściowo, a także i w całości przyznane na dany rok dopłaty do ziemi.
Jeśli widzisz, że ktoś wypala trawy, reaguj! Najlepiej poinformować o tym bezpośrednio straż pożarną lub policję. Na terenach sąsiadujących z lasem można także zwrócić się do nadleśnictwa czy właściciela lasu.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze