Reklama

Tłustoczwartkowy raj dla łasuchów

W tym dniu nie liczymy kalorii. Tradycji musi stać się zadość, więc pozwalamy sobie na łasuchowanie. W sklepach i cukierniach oferuje się różnorodne rarytasy. Pączki z dżemem, marmoladą, powidłami bądź z adwokatem, z polewą czekoladową, lukrem lub posypane cukrem pudrem. W święto pączka większość z nas nie dba o linię, wszak mamy dzisiaj ostatni czwartek karnawału.

- Mamy bardzo dużo stałych klientów, a wśród nich jest pan, który od lat zawsze kupuje 50 pączków dla swoich pracowników. Wiele osób bierz około 20 sztuk. Mamy też sporo zamówień telefonicznych. Tradycją jest także spotkanie pań, które co roku w tłusty czwartek umawiają się u nas na kawę z pączkami - powiedziała Grażyna Lis, kierowniczka Baru Bistro w Żukowie.

- Przygotowaliśmy na dzisiaj 1200 pączków, do tego są oponki i chruściki, a wiec razem daje to około 1500 sztuk, no i jeszcze te, które zjedliśmy jako załoga - dodała pół żartem, pół serio.

Zofia Stencel, szefowa kuchni Baru Bistro wyznała, że pączki upieczono według jej receptury, którą otrzymała "w spadku" po swojej babci. Prace rozpoczęły panie w kuchni w środę o godzinie 22, a skończyły w czwartek tuż przed przyjściem pierwszego klienta.

Katarzyna Müller jest stałą klientką Baru Bistro. Uważa, że właśnie tutaj są najlepsze i najsmaczniejsze pączki w Żukowie, bo smakują jak te domowej roboty. Zaplanowała zjeść co najmniej trzy pączki. Na smakowite święto czeka też jej rodzina. Nikt z domowników w tym dniu nie liczy kalorii.

Bogusława Wiczling jeszcze przed zakupami skonsumowała w pracy dwa pączki, a te które zakupiła w Barze Bistro, a tak jest od ponad 20 lat, dostanie mąż. Wraz z nim przy kawie zje jeszcze trzy słodkie "kuleczki". Na co dzień nie jada pączków, ale wyznaje zasadę, że o tradycję trzeba dbać, a święto łasuchów jest przecież tylko raz w roku.

- Tradycję trzeba kultywować. Zakupione pączki dostarczę domownikom i wspólnie będziemy świętować tłusty czwartek. Rzadko jadam pączki, ale dzisiaj jest dzień wyjątkowy. Dla mnie ważne jest to, że w Barze Bistro robi się je metodą tradycyjną - powiedział Dariusz Szabucki.

Podczas tłustoczwartkowego szaleństwa warto przypomnieć sobie stare polskie porzekadło: "powiedział o tym Bartek, że dziś Tłusty Czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła". Istnieje również przesąd, który głosi, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego pączka, nie będzie mu się wiodło. Warto więc dzisiaj zjeść chociaż jednego pączka.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kartuzjanka - niezalogowany 2018-02-10 15:52:49

    w czwartek kupiłam paczki z adwokatek w ciastkarni "Alicja" Kartuzy , w piatek tez, były dwa razy mniejsze i stare.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nie lubię - niezalogowany 2018-02-10 09:07:06

    Że co tam jest? Ja tam ze znajomymi już nie pójdę byłem i dziękuję bardzo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LubięBistro. - niezalogowany 2018-02-09 19:15:53

    Bo to bar a nie restauracja. A w barach nie podaje się jedzenia do stołu. W barze nie ma kelnerek. Jedzenie smakuje jak w domu i za bardzo dobrą cenę. Smacznie i tanio.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości