Reklama

To chyba depresja - gdzie szukać wsparcia?

Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją przypada 23.02. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. Gdzie na terenie naszego powiatu szukać wsparcia? Z kim rozmawiać o kryzysie?

Kiedy myśli stają się czarne, a ciało mówi nie. Świat traci kolor i smak. Nowy dzień to nowy ciężar. I trudno znaleźć sens. Depresja – przez jednych nazywana chorobą, przez drugich bagatelizowana – może dotknąć każdego. Jak podaje Centrum Psychoterapii Pokonaj Lęk, co czwarty obywatel Polski cierpiał przynajmniej raz w życiu na jakieś zaburzenie psychiczne, a depresji doświadczyło prawie 5% mieszkańców kraju. Częściej chorują kobiety, a mieszkańcy miast dwukrotnie częściej korzystają z ambulatoryjnej opieki psychiatrycznej niż mieszkańcy wsi.

Samorząd Powiatu Kartuskiego wydał broszurę pt. “Przewodnik o dostępnych formach pomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi”. Znajdziemy w niej informacje o dostępnych formach wsparcia osób doświadczających depresji.

Reklama

O kryzysie emocjonalnym, depresji i sile rozmowy opowiada Jakub Zdunek - prezes Stowarzyszenia Wsparcia i Interwencji “Support”, które od pewnego czasu działa również na terenie gminy Przodkowo organizując warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz osób starszych. Podczas warsztatów w szkołach na terenie gminy stowarzyszenie podejmowało temat kryzysu, emocji, szukania wsparcia.

Jak to się stało, że organizacja na co dzień działająca w Sopocie pojawiła się w Przodkowie?

- Wraz z Agnieszką Gross wyszliśmy do Przodkowa i zamierzamy tutaj rozpędzać nasze działania. Agnieszka zamieszkała blisko Przodkowa, ja zamieszkałem też niedaleko, bo w Baninie, i po poznaniu pani Karoliny Wilczewskiej z biblioteki oraz pana wójta, zaczęliśmy się zastanawiać, co my jako Stowarzyszenie Wsparcia i Interwencji “Support” moglibyśmy zrobić fajnego w związku z tym, że mamy działania dotyczące właśnie wsparcia w kryzysie. Zaczęło się od tematu kryzysu dzieci i młodzieży.

Reklama

Niejednokrotnie o kryzysie psychicznym dzieci i młodzieży dowiadujemy się, kiedy jest już za późno – młody człowiek odbiera sobie życie, jego otoczenie mówi, że jest w szoku.

- Często problem jest ukryty. Nieraz otoczenie myśli: lepiej jest się odsunąć niż pomóc. Ta taka znieczulica jest powszechnym zjawiskiem. Druga rzecz: edukacja dla młodzieży jest nadal czymś bardzo niekorzystnym. Mówię tutaj o formie, w jakiej edukatorzy traktują młodzież – powodując, że młodzież nie jest w stanie im zaufać. Na przykładzie Przodkowa, kiedy pytaliśmy wielokrotnie: “gdzie byś się udał/-a jeśli byś potrzebował/-a pomocy?” najczęściej podawaną osobą była przyjaciółka, a nie nauczyciel, nie rodzic.  Młodzież – w naszym poczuciu – bardzo dużo ukrywa, zamiast powiedzieć o tym, że czuje się czymś bardzo dotknięta. Później te negatywne emocje narastają nie znajdując ujścia i to się często kończy frustracją, wybuchem, czy właśnie depresją.

Reklama

Tylko komu opowiadać o swoich problemach kiedy po drugiej stronie nikt nie słucha? Dlaczego tak jest, że opiekunom tak trudno jest przyjąć emocje młodego człowieka?

- Myślę, że starsze pokolenia zostały do takiej znieczulicy wyuczone. Bo nadal funkcjonuje takie przekonanie, że dzieci i ryby głosu nie mają. Widzimy takie stopniowanie, że problemy dorosłych są ważniejsze od problemów młodych ludzi, co w ogóle nie jest prawdą.

Jak na świat patrzy osoba z depresją?

- Kryzys psychiczny u dzieci i młodzieży, ale i u osób dorosłych objawia się podobnie. Mówimy tutaj o obniżonym nastroju, utracie radości życia, odczuwania przyjemności, poczuciu pustki. Może się to wiązać z jakąś sytuacją, która się wydarzyła, może być poprzez ciąg problemów, które występują przez jakiś okres. Jako stowarzyszenie “Support” prowadzimy też telefon wsparcia nocny i świąteczny dla osób w kryzysie. Jesteśmy osobami, które podczas rozmowy telefonicznej próbują ustabilizować stan psychiczny rozmówcy. Ludzie dzwonią z różnymi problemami psychicznymi, między innymi z problemami dotyczącymi depresji, choć – to trzeba zaznaczyć – my nie jesteśmy osobami, które to diagnozują.

Reklama

Czyli dzwoni człowiek, który jest w kryzysie. Bezradny, widzący świat w czarnych barwach. Od czego zaczyna się rozmowa?

- Na początek próbujemy wybadać co się wydarzyło? Jaka jest sytuacja, o czym nam powie rozmówca. Bardzo aktywnie słuchamy rozmówcę, bo najczęściej nie są to jednowątkowe sytuacje. Często problemy są nawarstwione. Więc jeśli na przykład osoba dzwoni i mówi, że problemem jest przemoc, to najczęściej się okazuje, że ta przemoc występowała już w przeszłości w domu rodzinnym rozmówcy, a problem trwa z pokolenia na pokolenie. Niedawno zadzwoniła młoda kobieta i mówi, że właśnie została przez swojego partnera wyrzucona na klatkę, a było już po północy. I opowiadała, że tak jak kiedyś ojciec ją przemocowo traktował, teraz partner ją przemocowo traktuje i ona nie wie co ma zrobić… Wtedy my wysłuchujemy tę całą historię, próbujemy ustabilizować stan psychiczny rozmówcy, doprowadzić go do jakiejś równowagi, żeby trzeźwo myślał. Potem układamy z nim plan działania na dany moment.

Reklama

Już po ustabilizowaniu tej osoby, można się zastanawiać nad znalezieniem odpowiedniej terapii, poradni lub wsparcia z lokalnego ośrodka pomocy społecznej.

- Bardzo często osoba, która dzwoni nie chce mówić z jakich jest regionów, bo jest z mniejszej miejscowości i nie chciałaby być napiętnowana – żeby ktoś do niej przychodził i gdzieś tam ją nękał…

I rzeczywiście, w małych społecznościach mechanizm kozła ofiarnego jest wyraźniejszy. Więc dzięki temu, że szukamy wsparcia daleko - poza społecznością – paradoksalnie okazuje się, że ten drugi człowiek jest jakby bliżej. Nie boimy się otworzyć.

Reklama

- W dodatku w małych miejscowościach nie ma tak jak w miastach rejonizacji ośrodków pomocy. Jest jeden Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Wszyscy wszystkich znają. I wtedy mówimy naszemu rozmówcy: dobrze, ok, my nie rozmawiajmy o ośrodku pomocy społecznej, a porozmawiajmy o punkcie interwencji kryzysowej. Punkt Interwencji Kryzysowej charakteryzuje się tym, że nie ma rejonizacji... 

Osoba w kryzysie może nie być w stanie widzieć wyjścia ze swojej sytuacji. Jednak po drugiej stronie słuchawki słyszy spokojny głos, który jest w stanie pomóc w obliczu bezradności.

Reklama

- Tak. Jeżeli potrzebujesz wsparcia, jesteśmy. Zadzwoń. Nie oceniamy. Jesteśmy po to, żeby wysłuchać i szukać wspólnie rozwiązania.

Tel: 690 538 228


Wsparcia w kryzysie można też szukać dzwoniąc pod jeden z bezpłatnych numerów:

800 121 212 - Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (czynny całą dobę)
116 123 - Telefon Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym (14:00–22:00)
116 111 - Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (czynny całą dobę)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości