Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mimo obietnic lampy w Borkowie dalej się nie palą! Najwyraźniej burmistrz gminy Żukowo nie ma zamiaru płacic za to oświetlenie bo jadąc od strony Kartuz droga jest oświetlona aż do Borkowa do ulicy która prowadzi do Sitna czyli najprawdopodobniej do tamtąd płaci gmina Kartuzy. Przecież to jest jakiś absurd.
od remontu omijam tą trasę, a to ze względu na wysepki które sprawiły że czasem przyjdzie człowiekowi jechać za czymś, lub kimś kto nie koniecznie używa biegów wyższych niż 1 i 2 /tak jestem cholerykiem/ tak więc przez ten rok od oddania do użytku miałem okazję przejechać się może tyle razy ile paluchów na jednej ręce ale jak się nie mogą dogadać to jest kilka rozwiązań: -złomiarze , czyli szybki i tani demontaż bez obarczania kosztami czy to gminy czy dyrekcje dróg -firma elektryczna, w miarę szybko ale nie tanio, zdemontować lampy i oddać uni kasę -zenek, szybko, tanio niebezpiecznie, czyli dać chłopakowi flaszkę duże coś na czterech kołach i niech jedzie przed siebie
Panie burmistrzu na końcu i na początku tego sporu o oświetlenie jesteśmy my podatnicy. Dobrze że nie każą innym płacić za moje oświetlenie w samochodzie ;-((
Brawo!!! :p
Mimo obietnic lampy w Borkowie dalej się nie palą! Najwyraźniej burmistrz gminy Żukowo nie ma zamiaru płacic za to oświetlenie bo jadąc od strony Kartuz droga jest oświetlona aż do Borkowa do ulicy która prowadzi do Sitna czyli najprawdopodobniej do tamtąd płaci gmina Kartuzy. Przecież to jest jakiś absurd.
od remontu omijam tą trasę, a to ze względu na wysepki które sprawiły że czasem przyjdzie człowiekowi jechać za czymś, lub kimś kto nie koniecznie używa biegów wyższych niż 1 i 2 /tak jestem cholerykiem/ tak więc przez ten rok od oddania do użytku miałem okazję przejechać się może tyle razy ile paluchów na jednej ręce ale jak się nie mogą dogadać to jest kilka rozwiązań: -złomiarze , czyli szybki i tani demontaż bez obarczania kosztami czy to gminy czy dyrekcje dróg -firma elektryczna, w miarę szybko ale nie tanio, zdemontować lampy i oddać uni kasę -zenek, szybko, tanio niebezpiecznie, czyli dać chłopakowi flaszkę duże coś na czterech kołach i niech jedzie przed siebie
Panie burmistrzu na końcu i na początku tego sporu o oświetlenie jesteśmy my podatnicy. Dobrze że nie każą innym płacić za moje oświetlenie w samochodzie ;-((