Reklama

Triumf Jereczka zwieńczył galę K1 i MMA w Kartuzach

Komplet zwycięstw podczas sobotniego Pucharu Kaszub K1 i MMA odnieśli kickbokserzy kartuskiej "Rebelii". Najcenniejszy triumf zaliczył Mateusz Jereczek, który w jednej z głównych walk wieczoru zwyciężył przed czasem Damiana Kosiorka i sięgnął po pas Zawodowego Mistrza Polski w formule Low-Kick kat. 86 kg.

Sobotnia gala była już piątą, jaką w Kartuzach wspólnie z klubem Duet Gdańsk zorganizował Patryk Zaborowski. Tym razem jego samego na ringu zabrakło, ale licznie zgromadzona publiczność mogła podziwiać kilkoro jego podopiecznych z klubu "Rebelia".

Nasi kickbokserzy stanęli na wysokości zadania i w świetnym stylu zwyciężyli wszystkie swoje walki. Dobry przykład swoim klubowym kolegom już w pierwszym pojedynku gali dał Bartłomiej Arent, a zaraz potem w jego ślad poszli Kamil Mateja i Robert Wroński. Oprócz nich z triumfu w swoich walkach cieszyć mogli się także Łukasz Puczyński, Paweł Świeczkowski (obaj Duet Gdańsk) i Roger Garbaczewski (TKKF Siedlce).

Zwycięzcy dwóch kolejnych walk to już znacznie bardziej doświadczeni i utytułowani fighterzy, a mianowicie Wojciech Niedzielski oraz Kamil Jenel. Choć obaj górowali nad swoimi rywalami bezdyskusyjnie, nie zdołali zakończyć pojedynków przed czasem. Pierwszy z nich wypunktował w bokserskim pojedynku Kamila Królikowskiego, a drugi już w walce na zasadach K1 uporał się z Dawidem Kaczyńskim.

Finał sobotniej gali rozpoczęli z kolei Daniel Czajka i Sławomir Tomczak. Walka na zasadach MMA dała publiczności to, na co czekali - efektowny nokaut. Po raczej sennym początku, zaczęła się zarysowywać nieznaczna przewaga reprezentującego Bushido Gdańsk Kowale Tomczaka, który najpierw obalił rywala, a po powrocie do "stójki" zaskoczył go soczystym ciosem na głowę. Leżącego już na deskach przeciwnika "dokończył" jeszcze kilkoma kolejnymi uderzeniami, po których sędzia przerwał walkę.

Następna para powitana został już owacyjnie, a wszystko to za sprawą Mateusza Jereczka, który przed kilkoma tygodniami w Serbii sięgnął po Mistrzostwo Świata w kickboxingu federacji WAKO. Teraz wychodził do ringu z nadzieją na kolejny tytuł - Zawodowego Mistrza Polski.
Jego rywal - Damian Kosiorek z Węgrowa co prawda nie zamierzał tylko statystować mu w pojedynku i od pierwszego gongu ruszył do ataku. "Jerry" czujnie jednak odparł początkowe natarcie przeciwnika, odpowiadając kilkoma bardzo mocnymi low kickami na udo.

Taktyka ta okazała się niezwykle skuteczna, ponieważ Kosiorek ewidentnie je odczuł i już pod koniec pierwszej rundy zaczął wyraźnie utykać. Ambitnie stanął do walki także po krótkiej przerwie, ale rezultat był już przesądzony. Po kilkudziesięciu sekundach popisu Jereczka sędzia zakończył tę nierówną batalię i pas został w Kartuzach.

Wreszcie w ostatniej walce wieczoru naprzeciw siebie stanęli bodaj dwaj najbardziej zdeterminowani zawodnicy gali. Pojedynek młodości z doświadczeniem dostarczył kibicom najwięcej emocji, a losy rywalizacji ważyły się do ostatnich sekund, w których obaj z trudem stali o własnych siłach. Ostatecznie decyzją sędziów z wygranej mógł cieszyć się Ireneusz Szydłowski.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości