Siatkarki Troyana Chmielno zapisują kolejne piękne karty w historii klubu. Zespół kadetek właśnie co wywalczył brązowy medal Mistrzostw Pomorza, a na dodatek zakwalifikował się tym samym do ścisłego finału Mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej!
O sukcesie tym zadecydował dramatyczny, pięciosetowy bój z Gedanią Gdańsk, wygrany przez Kaszubki 3:2 (25:23, 23:25, 25:14, 15:25, 15:13). Ale i droga do tego pojedynku była długa i niełatwa. Najpierw podopieczne Macieja Stefanowskiego musiały zapewnić sobie awans do turnieju finałowego w wielotygodniowych eliminacjach, gdzie przyszło im rywalizować z nie byle kim, bo Treflem Gdynia, Moreną Miastko oraz Orłem Malbork.
Finałowa rozgrywka Mistrzostw Pomorza przypadła na miniony weekend, a areną zmagań był Gdańsk. Już sam udział teamu z Chmielna w tym gronie uznać należało za sukces, tym bardziej że Troyan przystępował do niego bez dwóch podstawowych zawodniczek. Zdecydowanymi faworytkami zawodów były więc dziewczęta Orła Malbork i dwa zespoły Gedani Gdańsk.
Początek zawodów zdawał się to zresztą potwierdzać. Po porażkach z Orłem 3:1 i Gedanią I 3:0, w ostatnim dniu finału chmielanki zmierzyły się z Gedanią II i tylko zwycięstwo dawało naszym dziewczętom miejsce na podium i prawo gry w ogólnopolskim finale.
Obie ekipy walczyły o wygraną do samego końca, a losy dwóch pierwszych setów decydowały się samych końcówkach. Raz górą była Gedania, raz Troyan. Sytuacja nie zmieniła się także po kolejnych dwóch partiach. Najpierw z dużą przewagą wygrały dziewczęta z Kaszub, by zaraz potem w niemal identycznym stosunku górą były gdańszczanki. Tie-break to już prawdziwy siatkarski dreszczowiec i gra "punkt za punkt" aż do stanu 13:13. Dwa ataki Nikoli Madej pozwoliły jednak odskoczyć rywalkom w najważniejszym momencie meczu i Troyan zwyciężył 15:13, a cały mecz 3:2.
Wagę tego zwycięstwa w kontekście problemów kadrowych docenia szkoleniowiec "świeżoupieczonych" brązowych medalistek Mistrzostw Pomorza.
- W meczach o najwyższą stawkę zawsze nas prześladuje pech. Do tego finału przystąpiliśmy z dwoma kontuzjowanymi zawodniczkami z podstawowego składu. Dziewczyny od dłuższego czasu nie trenują, tylko przechodzą rehabilitację. Na dodatek w pierwszym secie meczu o trzecie miejsce skręciła staw skokowy nasza rozgrywająca. Niestety nasza ławka rezerwowych jest krótka, bo bazujemy tylko na zawodniczkach z Chmielna. A więc strata jednej dziewczyny to duże osłabienie zespołu, a trzech to już tragedia - zwraca uwagę Maciej Stefanowski.
- Na szczęście cała trójka to bardzo ambitne dziewczyny. Rozgrywająca pokazała charakter i po udzieleniu pomocy lekarskiej założyła stabilizator i grała z opuchniętą kostką. Jestem dumny z zespołu, który mimo wszystkich przeciwności pokazał dobrą grę i wywalczył awans do Mistrzostw Polski - dodaje trener Stefanowski
Oprac. Bartek Gruba
Info: Maciej Stefanowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze