Reklama

Trwają prace przy rekultywacji Jeziora Karczemnego

Prace przy rekultywacji Jeziora Karczemnego postępują. Kartuska oczyszczalnia ścieków przygotowuje się już do odbioru osadów. Na terenie miasta powstaje rurociąg łączący jeziora, którym będą one transportowane do oczyszczalni. Refuler odsysający osady z dna zacznie działać już w czerwcu.

Umowę na wykonanie inwestycji podpisano pod koniec kwietnia. W przetargu najkorzystniejszą ofertę przedstawiło konsorcjum firm SIA Baltic Sea Geological Centre Ltd. z Rygi jako lider oraz Przedsiębiorstwo Realizacyjne „Inora” Inorganic Activities Sp. z o.o. jako partner. Zaoferował wykonanie zadania za kwotę 7,9 mln zł. Wykonawca przystąpił do prac przygotowawczych już po weekendzie majowym. W ramach prac powstanie rurociąg, którym osad zbierany z dna Jeziora Karczemnego będzie transportowany do kartuskiej oczyszczalni. Początkowo gmina rozważała inną metodę realizacji zadania – wydobyty z dna osad miał być transportowany ciężarówkami.

- Na etapie przygotowania do realizacji inwestycji okazało się, że jest sposób mniej kosztowny i mniej pracochłonny. Pojawiła się możliwość pompowania osadu w specjalnie w tym celu zbudowanym rurociągu tymczasowym. Pojawiły się zarzuty, że nie wykorzystaliśmy istniejącej kanalizacji, jednak nie ma takiej możliwości, gdyż ma ona zbyt małą przepustowość. Gdyby miała pompować takie ilości osadu jeziornego doszłoby do awarii, która mogłaby nam praktycznie sparaliżować inne zadania – wyjaśnia Sylwia Biankowska, zastępca burmistrza Kartuz.

Reklama

Rurociąg będzie biegł wzdłuż Strugi Klasztornej, pod ul. Wzgórze Wolności, Klasztorną, na powierzchnią Jeziora Klasztornego Małego (na specjalnych pływakach), potem pod ulicą Majkowskiego do Jeziora Klasztornego Dużego i do samej oczyszczalni. Długość konstrukcji to około cztery kilometry.

- Osad z dna będzie wydobywany za pomocą tzw. refulera, który działa na zasadzie odkurzacza, wysysając z dna osady. Nie chcemy pogłębiać dna, zależy nam, by osady zebrać z górnej części dna, maksymalnie 90 cm – informuje wiceburmistrz.

Reklama

Jezioro podzielono na cztery sektory, zostaną oddzielone kurtynami, by osad nie rozpływał się na pozostałe części akwenu. W każdym sektorze określono, jaka ilość osadu ma zostać wydobyta.

Realizacja tej części przedsięwzięcia ma potrwać do końca 2021 roku,

- Refulery mają różną wydajność i byłaby możliwość, by to zrobić szybciej, ale osad jest tak bardzo zanieczyszczony, że  nie możemy go magazynować w oczyszczalni, tylko na bieżąco przetwarzać. Harmonogram został więc dopasowany do możliwości naszej oczyszczalni – mówi Sylwa Biankowska.

Reklama

W związku z projektem sporo się zmieni też na terenie samej oczyszczalni.

- Oczyszczalnia stawia dodatkowe zbiorniki, do których będzie spływał osad. Tam będzie dekantował, by oddzielnie przetworzyć osady i wodę. Osad następnie będzie magazynowany i wapnowany w specjalnie na te potrzeby stworzonej hali, a po wstępnym przetworzeniu zabrany zostanie przez firmy przetwarzające go na potrzeby rolnictwa – wyjaśnia wiceburmistrz.

Refuler powinien zostać uruchomiony jeszcze w czerwcu.

Warto dodać, że od w marcu przeprowadzono pierwsze prace na Jeziorze Mielonko.

Reklama

- Na tym zbiorniku wykonano strącanie fosforu. Za tę część rekultywacji chemicznej odpowiedzialni są naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Rekultywacja chemiczna planowana jest w dwóch seriach, kolejna zostanie przeprowadzona jesienią.  Jeziorko zostało też zarybione. To samo będzie robione na każdym jeziorze, tylko najpierw musimy zająć się Karczemnym, gdyż z tego jeziora zanieczyszczenia płyną do kolejnych akwenów – mówi Sylwia Biankowska.

Realizacja całego projektu potrwać ma do 2023 roku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-29 13:57:02

    No może jeszcze za mojego życia będzie czysta woda w tych jeziorach... Pamiętam jak w latach 80tych kąpaliśmy się w klasztornym małym i dużym a nawet zdarzało się wylądować w wodze karczemnego...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szambonurek Czaskovsky - niezalogowany 2020-05-30 14:08:12

    Jestem tu na miejscu, jak wygram wybory to tęczowe szambo rozleje się na cały kraj, wasze dzieci wreszcie zboczeńcy będą mogli adoptować a wasze czteroletni będą uczyły się w nowoczesnych tęczowych szkołach masturbacji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xd - niezalogowany 2020-05-31 09:33:14

    Właśnie co z wędkarzami? Spacerując wokół jezior Klasztornych, można ich wielu spotkać... przecież te "odkurzacze" razem z osadem mogą wciągać rybki i je zabić :( i jaka będzie radocha z trzymania kija w wodzie??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości