W piątkowe popołudnie z trzech różnych części miasta rozpoczęły wędrówkę świty orszaku Trzech Króli. Każda z kartuskich parafii miała swoją reprezentację z jednym z mędrców na czele. Wszystkie spotkały się w sercu stolicy Kaszub - przy stajence na Rynku. W ten sposób w Kartuzach obchodzono tegoroczną edycję Orszaku Trzech Króli.
Orszak Trzech Króli w Kartuzach już po raz drugi przybrał inną formuł. Z każdej z parafii - WNMP, św. Kazimierza i św. Wojciecha punktualnie o 14.30 wyruszyły oddzielne korowody. Ze śpiewem kolęd na ustach i jednym z trzech mędrców na czele - Melchiorem, Kacprem i Baltazarem, wszystkie trzy orszaki dotarły na kartuski Rynek. Tam królowie pokłonili się Jezusowi i złożyli dary.
Hasło tegorocznego ogólnopolskiego Orszaku Trzech Króli brzmi: "Niechaj prowadzi nas gwiazda".
Dzięki orszakom, dzień 6 stycznia dzięki pracy setek ludzi dobrej woli zaangażowanych we wspólne przedsięwzięcie, zyskuje niepowtarzalną oprawę. Organizatorzy wydarzenia, wolontariusze z Fundacji Orszak Trzech Króli podkreślali, że do udziału w tych wydarzeniu zaproszeni byli wszyscy, bez względu na wyznanie i przekonania.
– Fenomen Orszaku nie tyle kryje się w tym, że z roku na rok przybywa miejsc gdzie jest organizowany tylko w tym, że uruchamia tyle obywatelskiego działania rodziców, dzieci, szkół, ośrodków kultury czy parafii. Orszak rzeczywiście potrafi łączyć choćby tym, że nie idzie przeciw komukolwiek, tylko każdego zaprasza swoim zawołaniem: Do stajenki! - podkreśla Maciej Marchewicz, z Rady Fundacji Orszak Trzech Króli.
Od stuleci Święto Trzech Króli nieodmiennie wiąże się z tradycją wystawiania jasełek oraz tzw. widowisk herodowych. Początkowo były one znane we Włoszech, później we Francji. W średniowieczu rozpowszechnili je franciszkanie. Legenda głosi nawet, że tradycję wystawiania jasełek (tak jak i budowę szopek bożonarodzeniowych) zapoczątkował sam św. Franciszek z Asyżu. W Polsce jasełka wystawia się od kilkuset lat. Jasełka to inaczej „przedstawienia o Bożym Narodzeniu” – ich nazwa wywodzi się od staropolskiego słowa „jasło” oznaczającego żłób. Barbara Ogrodowska w „Polskich obrzędach i zwyczajach dorocznych” zaznacza, że w jasełkach występowały zarówno postacie znane z Biblii – Święta Rodzina, Trzej Królowie, Herod, jak i swojscy pastuszkowie noszący polskie imiona – Kuba, Bartosz, Wojciech, Maciek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak że nadchodzi wojna nuklearna koniec naszej cywilizacji bo jestem wybrany żeby powstrzymać powiadamiać że to koniec już miejsc nie ma dla wszystkich w schronach a ci po schronach będą mieszkać na skażonej ziemi i spalonej przykro mówić ale czas się zbliża dużymi krokami nawet jeżeli to ustało już wszystko konflikt i pandemia to nie koniec możecie dziękować bogu że jest naraziej pokój jeszcze za nie długo to się skończy pokój tej ziemi odliczam zegar już od tyłu mi wybije zero 00:00 macie się jednoczyć koniec wojny ma być pokój tej ziemi bo będzie za chwilę za późno no na wszystko
Tak że nadchodzi wojna nuklearna koniec naszej cywilizacji bo jestem wybrany żeby powstrzymać powiadamiać że to koniec już miejsc nie ma dla wszystkich w schronach a ci po schronach będą mieszkać na skażonej ziemi i spalonej przykro mówić ale czas się zbliża dużymi krokami nawet jeżeli to ustało już wszystko konflikt i pandemia to nie koniec możecie dziękować bogu że jest naraziej pokój jeszcze za nie długo to się skończy pokój tej ziemi odliczam zegar już od tyłu mi wybije zero 00:00 macie się jednoczyć koniec wojny ma być pokój tej ziemi bo będzie za chwilę za późno no na wszystko