Reklama

Tuchlino. Strażacy świętowali 70-lecie działalności

Msza święta w intencji wszystkich strażaków z Tuchlina, nadanie odznaczeń i wręczenie okolicznościowych medali oraz przekazanie i poświęcenie figurki świętego Floriana wraz z kapliczką, która zawiśnie na fasadzie strażnicy. Tak w sobotę uroczyście świętowano jubileusz 70-lecia działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchlinie.

Bohaterowie naszych czasów i świadkowie ludzkich tragedii. Praca druhów Ochotniczej Straży Pożarnej to prawdziwa misja, która często jest nie tylko trudna, ale i niebezpieczna. Tak jest i w Tuchlinie. Setki zakończonych powodzeniem interwencji - pożary, akcja powodziowa w Kościerzynie, ratowanie mienia czy życia - potwierdzają tylko, jak dużo swoim strażakom zawdzięczać powinna lokalna społeczność.

Tuchlińscy strażacy stoją na posterunku już od 70 lat. Dokładnie w 1942 roku z nakazu niemieckiego okupanta powołano do życia jednostkę, do której przymusowo wcielono wszystkich mężczyzn z wsi.

Jednym z najstarszych druhów jest Zbigniew Migowski, którego rodzina z pokolenia na pokolenie podtrzymuje strażackie tradycje, a chociaż ryzyko i strach wpisany jest w ich codzienne życie, to czas na refleksję i zastanowienie przychodzi najczęściej, kiedy jest już po wszystkim, a nic nie uszczęśliwia tak jak satysfakcja z tego, że pomogło się drugiemu człowiekowi.

- Brałem udział w wielu akcjach, gasiliśmy masę pożarów i powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie życia bez munduru i bez tej możliwości niesienia pomocy innym - mówił Zbigniew Migowski, który w OSP Tuchlino służy już od 50 lat.

- Strach był zawsze, ale chodziło o to, żeby sobie z nim poradzić. Pamiętam, kiedy 16 lat temu paliła się stodoła. Na dworze było minus 25 stopni, woda zamarzała w wężach. Musiałem wyjść na mur, żeby założyć linę, dzięki której mogliśmy zwalić tę ścianę. Nogi mi chodziły, bałem się, ale się udało - mówił Kazimierz Krefta, prezes OSP w Tuchlinie.

Do lat 60-tych strażacy mieli do dyspozycji jedną pompę, którą przewożono wozem zaprzężonym w konia. Później konia zastąpił traktor z przyczepą.

- Wóz przyjechał, ładowaliśmy sprzęt. Kręciło się ręczną syreną i tak jeźdźiliśmy do pożarów. W zimie zdarzało się, że samochody nie dawały rady, a my z koniem czy traktorem byliśmy pierwsi - wspominał Migowski.

Dopiero w 1984 roku tuchlińska jednostka otrzymała pierwszy samochód do działań ratowniczo-gaśniczych. W 2001 roku udało się wymienić Żuka na Lublina, który służy do dziś.

Do jednostki należy obecnie 55 członków łącznie z Młodzieżowymi Drużynami Pożarniczymi. Od niedawna Tuchlino ma też swoich małych strażaków, których szeregi zasilają przedszkolaki.

Na sobotniej uroczystości poświęcono nową figurkę świętego Floriana, którą ufundowały władze samorządowe gminy Sierakowice.

- To symboliczne przekazanie figurki jest uznaniem waszych osiągnięć, a jednocześnie podziękowaniem dla rycerzy świętego Floriana, którymi są członkowie OSP Tuchlino - powiedział Tadeusz Kobiela, wójt gminy Sierakowice.

Następnie nadszedł czas na wręczenie odznaczeń dla najbardziej zasłużonych druhów.

Złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa odznaczony został druh Henryk Sobisz.

Srebrne medale za Zasługi dla Pożarnictwa otrzymali: Ryszard Głodowski, Grzegorz Leyk, Małgorzata Bigus oraz Mirosław Różek.

Brązowy medal za Zasługi dla Pożarnictwa otrzymali: Rafał Treder, Mirosław Czaja, Wacław Stencel, Robert Zaworski.

Pięciu druhom wręczono odznaki "Wzorowego Strażaka": Marek Breza, Krzysztof Myszk, Rafał Migowski, Leszek Bronk, Tomasz Lawrenz.

Na koniec strażacy odwdzięczyli się za pomoc i wsparcie, czego wyrazem było wręczenie okolicznościowych medali z wizerunkiem świętego Floriana.

- Dziękuję wszystkim osobom: władzom, przedstawicielom zakładów pracy, instytucji, którzy na co dzień w różny sposób wspierają naszą działalność i są dzisiaj tu razem z nami - podsumował Kazimierz Krefta.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości