Reklama

Tuchom. Śmiertelna ofiara wypadku na K20

Tragiczny w skutkach okazał się wypadek, do którego doszło przed godziną 22 na drodze krajowej nr 20. Jak wynika ze wstępnych jeszcze informacji, pomiędzy Miszewkiem, a Tuchomiem zderzyć miały się dwa samochody. Jeden z kierowców niestety nie przeżył.

Co do samego zdarzenia, według pierwszych doniesień, wypadek mógł wyglądać następująco. Jadący od strony Żukowa w kierunku Chwaszczyna fiat punto uderzył w VW Golfa, który włączał się do ruchu z drogi podporządkowanej prowadzącej do Warzenka. Zderzenia nie udało się uniknąć. Rozpędzony fiat po kolizji z golfem wyrzucony został jeszcze na przydrożne barierki, a następnie odbił się jeszcze od płotu i obrócił o 180 stopni. Kierowca zginął na miejscu.

BG, BK, NB
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dorocia - niezalogowany 2013-08-06 14:10:59

    Każdy komentuje, obwinia, a kto pomyślał choćby przez chwilę o tym, jaka to tragedia? Nie znam ludzi, na szczęście to nikt z moich krewnych, ale tak strasznie przykro robi się człowiekowi na sercu, jak pomyśli, że mógłby to być wypadek, np. z jego winy lub spowodować go mógł ktoś z jego bliskich. :( Jaki to ogrom tragedii. Dla mnie niewyobrażalny. Nie chciałabym być na miejscu tego chłopaka. Żyć z tym ciężarem na sercu. Ani na miejscu rodziny zabitego Pana. Czasem człowiek podejmuje decyzję zbyt pochopnie, lub o sekundę za późno, ale moim zdaniem nikt z nas nie ma prawa rzucać oskarżeń. Jego wina - może i owszem, ale on także bym czyimś synem, bratem... Jego rodzina również cierpi, bez względu na to, czy był winny, czy też nie. Strata po obu stronach jest jednakowa. [*]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kuba2354 - niezalogowany 2013-08-05 09:50:29

    Robię rocznie koło 25000 km. Powiem Wam, że to jest chore. Jeżdzę dużo po krajach skandywawskich gdzie kultura jazdy jest bardzo wysoka. W porównaniu z chorą Polską, gdzie kazdy szaleje jak głupi, jedzie na prostych do odcięcia, tam się trzyma człowiek tych przepisów! Tydzień temu byłem i wyprzedzało mnie MASERATI i FERRARI! Na trzypasmowej drodze jechali około 110 km/h. Dlaczego? bo tam jest 110. Na obw3M jest 120 i każdy leci po 140 - 170. Na A1 to już inni latać na górce w Warlubiu zaczynają bo powietrze ich unosi. Do czego nawiązuje : u nas jest to byc moze w mentalności, żeby gnać przed siebie i zawsze wygrywać jak Małysz kilka lat temu. Droga to nie tor wyścigowy i tego trzeba młodych uczyć. Dlaczego w OSK nie są pokazywane zdjęcia powypadkach, w których są ludzie bez oka, mózgu... takie rzeczy działają na psychikę. Myślał że zdąży a wyszło jak widać. Nie mówmy że "chciał uniknąć odpowiedzialności za swój czyn!". Każdy jest taki mądry, cwany... do czasu kiedy to on nie będzie tym co "chciał uniknąć odpowiedzialnośći". Tragedia, wypadek jak każdy. Zdarza się. Każdy ma inną psychikę. Co do samego wypadku. No mnie zawsze uczono, że lepiej się minutę spóźnić niż 5000 w remont blacharski władować i chyba mieli rację. :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ZanetkaW - niezalogowany 2013-08-02 07:41:50

    @Ruda985: I właśnie o to mi chodziło!! A nie jak inni interpretują żeby zapier.... trzeba jeździć z głową. Bo jak wyjedzie Ci taki niedzielny kierowca to aż krew zalewa, a z drugiej str.nie ma co wyprzedzać na 3 i zapier. ile fabryka da!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości