Reklama

Turystom na Kaszubach nawet brzydka pogoda niestraszna

Pierwszy miesiąc sezonu wakacyjnego już za pasem, przyszła więc pora na krótkie podsumowanie tego, jak minął lipiec na terenie powiatu kartuskiego. Zdaniem wielu przedsiębiorców, zajmujących się turystyką, kiepska pogoda nie odstraszyła turystów, którzy przyjeżdżają na Kaszuby. Bowiem szukają oni nie tyle miejsc do opalania, co lokalnych atrakcji.

Jak dowiadujemy się w Centrum Informacji Turystycznej w Kartuzach, liczba turystów w odniesieniu do ubiegłego roku nieco wzrosła. Wówczas to w lipcu odwiedziły je 2272 osoby, teraz zaś 2392. Zwiększyła się liczba turystów lokalnych, spadło zaś zainteresowanie gości z zagranicy.

- Oczywiście, jeżeli pogoda sprzyjała to pojawiali się turyści, kiedy była gorsza to ludzi ubywało. Tym niemniej jednak, cały czas mieliśmy pełne obłożenie. W zasadzie sytuacja była bardzo podobna jak w ubiegłym roku - mówi pracowniczka zajazdu "U Stolema" w Ostrzycach.

Wciąż utrzymuje się trend wzrostu zainteresowania aktywnymi formami wypoczynku, nordic walkingiem, kajakarstwem, czy też pieszymi i rowerowymi wycieczkami szlakami turystycznymi. Takiej formie wypoczynku mogła nieco zaszkodzić aura, która w lipcu nie była zbyt sprzyjająca. Jak się jednak okazuje, większość turystów przyjeżdża na Kaszuby nie tylko po to, żeby korzystać z jezior.

- Nie możemy narzekać, odnotowaliśmy wzrost liczby turystów od poprzedniego roku. Pogoda była, jaka była, ale ze względu na nasze położenie trochę na niej skorzystaliśmy. Stało się tak ponieważ, pogoda dla ludzi, którzy wybierali wypoczynek typowo nad jeziorem, czy morzem, nie była zbyt atrakcyjna. My co prawda nie jesteśmy położeni nad jeziorem, tylko w jego pobliżu. Więc jeśli jest pogoda, to klienci biorą rowery i jadą cztery kilometry nad wodę i tam spędzają czas. A jak jej nie ma to korzystają z atrakcji na miejscu, basenu czy też kręgielni - mówi Grzegorz Piątkowski, manager hotelu Kiston w Kistowie.

Wysokie temperatury działają na korzyść ośrodków i miejsc wypoczynkowych położonych w pobliżu rzek, czy jezior. Natomiast kiedy warunki pogodowe nie są zbyt sprzyjające, część turystów udaje się do muzeów, czy skansenów.

- Turystów było sporo, generalnie co roku jest tak samo. Są to osoby przyjeżdżające tutaj nie po to, żeby się opalać, tylko zwiedzają lokalne atrakcje, takie jak CEPR, czy Trójmiasto. Głównie przyjeżdżają tutaj turyści z całej Polski, nasi mieszkańcy mają okazję zwiedzać to wszystko przez cały rok, pojawiają się także wycieczki zorganizowane - Mirosław Zieliński, dyrektor CEPR w Szymbarku.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    info - niezalogowany 2015-08-05 23:28:30

    Ja jakąś tych turystów nie widzę, domki w wielu miejscach cieszą się małym zainteresowaniem a samych odwiedzionych nie widać na chodnikach i drogach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości