Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
:P :P :P :P a może amfie? też potrafię wykonać, bimberek to dla adeptów tej pięknej nauki 8) aha, amfy nie wyrabiam, choć znam doskonale technologię (to na wypadek gdyby ktoś chciał mi podesłać CBŚ, nic nie znajdą, spoko, oprócz wiedzy na temat zawartej w mojej głowie), a co do wyrobów z etanolu - ja preferuję piwko, mimo wszystko, wódzie pożeram rzadziutko 8) 8)
...wyrobie spirytusowym, wszak chemik to chemik.
moje prawo jest oparte na tym krajowym, innego nie wymyślam - do rozmowy z dziennikarzem jest upoważniona nawet sprzątaczka w UG - nie musi i raczej nie powinna komentować zjawisk, ale co do faktów nie ma prawa milczeć w zakresie dozwolonym prawnie (no tak, ale skoro stypendysta politologii ma prawo w doopie, ba i nawet go nie zna, to co wymagać od załogi, którą skompletował jak należy - mądrych już dawno wywalił z hukiem) - lepsze "Prawo wg Szczepańskiego" niż "Świat wg kiepskich (urzędasów)" 8)
nie wiem szpiegu kiedy w Ciebie waliłem jeżeli masz na myśli moje wypowiedzi na temat perły kaszub to raczej było to krytyka a nie jakieś tam walenie, dodam też że kolegami się nie posługuję a z tego co się orientuję żadni moi koledzy na forum nie piszą więc nie łącz mnie z ludzmi którzy wypowiadają się o Tobie w krytyczny sposób, żeby nie pisać w tamtym wątku dodam że mój IP a IP starostwa nijak mają się do siebie coś źle sprawdzałeś :D jeżeli chcesz poznać moją tożsamość zapytaj na pw. a będzie Ci dane Pozdrawiam :P
Nie miałem jeszcze okazji z Panem rozmawiać telefonicznie, ale tak ja Pan dzwoniłem do urzędu. Chciałem uzyskać komentarz do pana arta. Uzyskałem informację, że i Pan otrzymał informację o formie pismenej zapytań mediów - teraz chcę wiedzieć - czy to prawda? Jeśli tak, to czemu tego zabrakło w arcie?
A kto w każdej firmie powinien wiedzieć najwięcej? Kioskarka? Jeśli nie ma stanowiska rzecznika prasowego (jak np. w kartuskiej policji) to kogo należy pytać? Załatwiałem akt zgonu - i wg. Ciebie wyczerpującej informacji o niezbędnych formalnościach powinna udzielić mi już pani w kiosku na parterze... Z arta wynika, że BK był u burmistrza i z nim rozmawiał, ale nic nie ma o (jak się autor wyraża) dość błachym", temacie parkomatów. To nadal nie wiem, czy burmistrz udzielił tej informacji czy może odesłał do Starosty albo Wojewody? ...niestety, jaki portal - takie dziennikarstwo. Zresztą ustawa, którą cytujesz nie mówi o tym, że każdy z pracowników MUSI znać każdą sprawę określaną mianem informacji publicznej. Ja w swojej firmie i jej dziełaności tez nie wiem wszystkiego i odsyłać będę do kierownika zmiany, albo dyrektora - czy to znacza, że łamię prawo? Jeśli tak - to jakie prawo? Prawo według Szczepańskiego?
no tak, podwójna moralność - mnie bardzo interesuje na przykład to , czy pani X , jako mężatka i praktykująca bardzo katoliczka, spędza czas duży w towarzystwie pana Y (równie katolickiego i równie kochającego żonę), z tego na całym świecie żyją paparazzi :P 8) a znam urząd (nie UG, ale w Kartuzach), że po klucz do WC to trzeba zapukać w pewne drzwi, także i z tym WC nie jest tak prosto :P a lolajność względem szefa rzecz dla mnie pojęta, ale takie pucowanie klam i to takiemu nieukowi??? zastanawiające, a co będzie za kilka miesięcy po zmianie rządów - będziecie gadać na MGG aż będzie trzeszczało - znam to skądś , kiedyś też byłem po stronie tych co przejmowali władzę w gminie, 60 % urzędasów chodziło na spowiedź (z własnej inicjatywy), że aż wstyd było potem z takimi pracować, powoli ich się pozbywaliśmy, w myśl zasady, że skarżypyta to zły uczeń :P 8) a zmiana nastąpi i należałoby już zacząć uważać na swe wypowiedzi, tym bardziej, że już std nie jest postacią tylko wirtualną :P 8)
A po co się idzie do urzędu? Ja nie muszę pytać gdzie jest WC - tyle to sam znajdę, i niewiele mnie obchodzi z kim pani X jadła wczoraj obiad...
jak to mawiali starożytni Kaszubi - jaki pan , taki kram - a ja widać i słychać, to i to lichutkie jakoś 8)
jaka piekna kompromitacja :lol: :lol: :lol: :lol: ciekawi mnie czy tak sam z siebie lizus i wlazidupa czy to strategia i wykonywanie polecenia?ZENADA panie std ZENADA na koniec krotko -WYJDZ!
Przypominam sobie naszą rozmowę telefoniczną. Owszem informował mnie Pan, że mogę każde zaptytanie skierować na piśmie. Tylko to nic nie zmienia, bo jak sam Pan powiedział - każde pismo należy kierować DO BURMISTRZA. Tyle, że nieraz odpowiedź jest potrzebna w naszej pracy na zaraz (a nie jak nieraz w Pańskiej na za dwa tygodnie), a burmistrz jest zajęty i nie można się z nim skontaktować. Poza tym Pan jako urzędnik pracujący w UG nie ma z pewnością problemów z uzyskaniem jakiejkolwiek informacji w urzędzie, myślę więc, że nigdy nie rozumie Pan wagi problemu. Ciekawe też, że Pan nie musiał mieć zgody burmistrza na rozmowę ze mną. Jak widać należy Pan do grupy szczególnie uprzywilejowanej. Powinnością każdego urzędnika, podobnie jak dziennikarza, jest służba społeczeństwu. W Pańskim i burmistrza wypadku nawet tym 49% mieszkańców, którzy na burmistrza nie głosowali.[/quote] jestem genialny - od razu wiedziałem , że std i MGG to jedna firma, dość śmieszna, ale ta sama, zapytałem kiedyś std ile mu płaci Wielki Licencjat za obronę - wówczas ten się na mnie obruszył, a widać płaci, i to z kasy podatników - std gratulować czy współczuć idola? jest doprawdy się czym i kim zachwycać :cry: :cry: :cry: :cry: przykro mi, że mam rację 8)
Zapomina Pan chyba, że urząd nie jest zwykłym przedsiebiorstwem gdzie boss ustala zasady panujące w jego zakładzie - na to może sobie pozwolić przedsiebiorca i mieć np. kaprys, aby jego pracownicy chodzili w fartuszkach w serduszka i każdemu klientowi mówili z uśmiechem dzień dobry. Urząd obowiązuje natomist szereg przepisów, z którymi muszą być w zgodzie wszelkie decyzje i procedury, które działają w tym urzędzie - a tak w urzedzie kartuskim niestety nie jest. Zastanawiam się natomiast nad inną sprawą. Czy wszyscy urzędnicy te przepisy znają, bo jakby znali to by się obrażali na prawdę. Bo tak właśnie jesteście postrzegani - z małymi wyjątkami. Na szczęście znam kilku urzędników, którzy rzetelnie podchodzą do swej pracy i mam jeszcze nadzieję, że ta reszta weźmie z nich przykład. Ale jak wiadomo nadzieja matką ... Może chociaz raz podasz przykład zamiast tylko strzępić język. Artykuły, które ukazały się w prasie nie podlegają ochronie dachych osobowych, którą tak lubisz sie zasłaniać, więc może tym razem poprzesz swoje stwierdzenia konkretami.
Przypominam sobie naszą rozmowę telefoniczną. Owszem informował mnie Pan, że mogę każde zaptytanie skierować na piśmie. Tylko to nic nie zmienia, bo jak sam Pan powiedział - każde pismo należy kierować DO BURMISTRZA. Tyle, że nieraz odpowiedź jest potrzebna w naszej pracy na zaraz (a nie jak nieraz w Pańskiej na za dwa tygodnie), a burmistrz jest zajęty i nie można się z nim skontaktować. Poza tym Pan jako urzędnik pracujący w UG nie ma z pewnością problemów z uzyskaniem jakiejkolwiek informacji w urzędzie, myślę więc, że nigdy nie rozumie Pan wagi problemu. Ciekawe też, że Pan nie musiał mieć zgody burmistrza na rozmowę ze mną. Jak widać należy Pan do grupy szczególnie uprzywilejowanej. Powinnością każdego urzędnika, podobnie jak dziennikarza, jest służba społeczeństwu. W Pańskim i burmistrza wypadku nawet tym 49% mieszkańców, którzy na burmistrza nie głosowali.
Nie zupełnie... Albo szpieg czegoś nie rozumie, albo koeljny raz kłąmie. Jedno jest pewne - nie znosze kłamstwa, a Pan niestety je preferuje jako wiadomość dnia. No i Pan Urban znany mi jest z nieco innych czasów, jako członek rządu PRL - wiem kim był i jak kłamliwe informacje sprzedawał mediom. Czy coś się zmieniło? Wątpię. Być może, że zrzesza w swoich szeregach owych mistrzów pióra, ale czy oni piszą to co chcą, czy to co chce Urban? A Ty mówisz wszystkiemu be cokolwiek by niezrobił jeden z lokalnych rządzących. Czyż nie ma w tym żadnej analogii? Chcesz abym uwierzył, że ówczesny bohater wielu afer, a teraz piszący o nowych - J.U., się zmienił, i to zmienił na lepsze, a nie potrafisz nawet spróbować, pomyśleć, że ten, którego tak nienawidzisz, też się zmienia? Może też na lepsze.[/quote] jak pani senator, identycznie - proszę wskazać na moje kłamstwa, bo ja na grześkowe mogę wskazywać łapami, nogami i wszystkim czym się da, jakie kłamstwo stanowiło "wiadomość dnia"? proszę wskazać bo zdębiałem 8)
to już jest męczące - MGG łże i olewa prawo zawsze (jak się pomyli to może inaczej), co postaram się ponownie (raz n-ty udowodnić): USTAWA z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. (Dz. U. z dnia 8 października 2001 r.) Art. 1. 1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie. Art. 3. 1. Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do: 1) uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, 2) wglądu do dokumentów urzędowych, 3) dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów. 2. Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do niezwłocznego uzyskania informacji publicznej zawierającej aktualną wiedzę o sprawach publicznych. Art. 4. 1. Obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności: 1) organy władzy publicznej, i tak dalej,i tak dalej, ten Wasz niby burmistrz studiuje w niby szkole niby politologię - chyba w wersji dla całkowitych Cyborgów???? on ustawy pisze sam, a prawo ma tam gdzie ja jego 8) czyli w dooopie 8)
ja już wcale nie zwracam się tam o cokolwiek (do UG), bo i tak nie odpowiedzą, a gazeta Urbana ma wg mnie super dziennikarzy, i czy się to std podoba czy nie, zdania nie zmienię bo większość ich znam i twórczość ich czytam, a co do przepoczwarzania się MGG - przepraszam, ale nie wierzę jemu i nie znoszę go wręcz chorobliwie - dla mnie ten facet to wstyd i hańba dla Kartuz, i tu także zdania nie zmienię 8)
udzielili ci informacji jakie trzeba zlozyc dokumenty zeby uzyskac akt zgonu??? dostales odpowiedz co trzeba przedstawic aby wymienic dowod??? SZ-O-K F-E-N-O-M-E-N-A-L-N-E ale ubaw ,swiatowa sensacja genialny urzad !!! to sie nadaje na czolowki gazet to jak niby mozna wymienic dowod gdyby takich duperelek nawet nie mowili??? dzielny giermek std wiernie broni swego Pana i tak sw Helena predzej czy pozniej czeka na szczescie wg ustawy o samorzadzie co najwyzej jeszcze jedna kadencja i baj baj panie gajowy,torba w lape i do zony ,do dzieci
A kto popada? Kto robi sensację z tego, że w pewnym zakładzie pracy szef chce udzielać informacji a nie pracownicy? W urzędzie nie raz i nie dwa załatwiam podstawowe sprawy i nie zdażyło mi się, gdy zapytałem odpowiedzialnych za daną działkę urzędników, aby mni eodsyłali do burmistrza. Pytam w ich zakresie zadań: np. w uzrędzie stanu cywilnego ostatnio chciałem wiedzieć co należy zrobić aby załatwić akt zgonu - i bez problemów otrzymywałem odpowiedź jakich dokumentów oczekują. Podobnie w dziale z dowodami osobistymi - tez nie napotkałem jak to się tu określa na zmowę milczenia. Nie tylko. Jest jeszcze coś, o czym Pan Bartosz Kitowski (świadomie) zapomniał. Ja otrzymałem informację, że można śmiało pytać w formie pisemniej. I to nie tylko drogą pocztową, ale np. faksem - nawet w odręcznie sformułowanym pytaniu. Tą samą drogą można tez uzyskać odpowiedź. Podobno tę samą informację uzyskał Pan admin Bartosz, ale... zapomniał(?) wspomnieć. I jak się jeszcze dowiedziałem - daje to możliwość jasnego przedstawienia (również każdemu, kto wróci do tematu) zarówno pytania jak i treści odpowiedzi. Kartuzy nie są metropolią, a posiadają aż 5 redakcji gazet... to u wielu ludzi z zewnątrz budzi zdziwienie i uśmiech, bo jak taka liczba redakcji mogłaby się utrzymać, gdyby nie kolejne sensancje? A, że ostatnio, w pogoni za sensacją, wiele artykułów świadomie wprowadza kłamstwo jako podstawową formę dziennikarstwa - to też się temu nie dziwię.
Bo Urban to Goebbles Stanu Wojennego i nawet przed sądem nie mógł udowodnić, że tak nie było, choć starał się bardzo. Jedyne co mu zostało to bezmyślne prowokowanie.
a wielu stoczniowcow i innych ktorzy zawierzyli "solidurniom".ze bedzie inaczej-czytaj lepiej cierpi caly czas walesie ,michnikom i innym geremkom tez ani powieka nie drgnie jak klamia mnie to zawsze ciekawi kto w tych pochodach kiedys chodzil bo sami kombatanci wkolo
Nie zupełnie... Albo szpieg czegoś nie rozumie, albo koeljny raz kłąmie. Jedno jest pewne - nie znosze kłamstwa, a Pan niestety je preferuje jako wiadomość dnia. No i Pan Urban znany mi jest z nieco innych czasów, jako członek rządu PRL - wiem kim był i jak kłamliwe informacje sprzedawał mediom. Czy coś się zmieniło? Wątpię. Być może, że zrzesza w swoich szeregach owych mistrzów pióra, ale czy oni piszą to co chcą, czy to co chce Urban? A Ty mówisz wszystkiemu be cokolwiek by niezrobił jeden z lokalnych rządzących. Czyż nie ma w tym żadnej analogii? Chcesz abym uwierzył, że ówczesny bohater wielu afer, a teraz piszący o nowych - J.U., się zmienił, i to zmienił na lepsze, a nie potrafisz nawet spróbować, pomyśleć, że ten, którego tak nienawidzisz, też się zmienia? Może też na lepsze.
Dzień dobry. Tutaj akurat zgodzę się z std. Moi rodzice srodze się nacierpieli jako podziemni działacze i sporo opowiadają o kłamliwym niegdyś rzeczniku prasowym rządu - Urbanie. Podobno nawet mu powieka nie drgnęła kiedy kłamał.
Telefonując do urzędu i zadając pytanie każdy z nas oczekuje odpowiedzi. Stawiając się w sytuacji urzędnika - ma on obowiązek udzielić rzetelnej informacji. Dziennikarzom zależy na jak najbardziej wyczerpujacej temat informacji - urzędnikom zaś na tym, aby powiedzieć tyle ile muszą, bo boją się odpowiedzialności za słowa. Tak jak urzędnikom zdarzało się udzielić niezgodnej z prawdą informacji, tak dziennikarzom przekręcić wypowiedzi urzędników - historia zna wiele takich przypadków. Ale nie popadajmy w paranoję! Nie ma wg mnie problemu aby urzędnik poprosił mnie o przesłanie pytań na maila (zwłaszcza gdy jest ich wiele), po to aby coś sprawdzić i upewnić się, że ma rację. Mi też zależy nie na tym, aby sprawdzać wiedze urzednika i robić przepytanki, tylko na tym, aby uzyskać rzetelną informację, na podstawie której powstanie artykuł, który będzie informował czytelników - taka jest rola i powinność mediów. Jak można pisać o problemach mieszkańców gminy czy miasta Kartuzy skoro ogranicza się ten przekaz informacji. Niestety w pewnych kwestiach urzędy gminy są jedynym informatorem. Niektórzy powiedzą - zajrzyj do BIPu - zagladałm i są tam jak dla mnie przestarzałe informacje, albo w ogóle ich nie ma. Jestem skazana zatem na telefony do burmistrza, który jest jest prawie nieosiągalny dla dziennikarzy.
Kwoli ścisłości: Prywatne miasto napisał Janusz Szczepański dla Jerzego Urbana - tygodnik NIE. Tam są same mądre artykuły... (dla Anny - nie dla mnie).[/quote] std rozumiem, że nietrawisz mnie bardziej niż ja stypendysty, ale dlaczego poodważasz jakość gazety Urbana? taka Wołk-Łaniewska, taki Maciek, Waldek - to naprawdę mistrzowie pióra, ale Ty powiesz be, bo to Urban, jednak czy to właśnie nie dzięki niemu Polacy dowiadywali się o tej czy innej aferze? rozumiem klapy na oczach, ale ... "Nie" da się czytać i lubić, a ludzie pracują tam wspaniali, pomogli niejednemu, nawet w Kartuzach (taka B.Dunat bywa tu dość często i to efektywnie) 8)
dziękuję za uznanie - czy dla mnie , czy dla Urbana sam nie wiem, ale dziękuję, artykuł podobał się nie tylko Tobie, a czy ten wice to Żukowo? bo aż wierzyć mi się nie chce, ale ...pewnie podpowiedziałem Beacie, z tym, że ja tam informacje pozyskuję bez żadnych oporów od każdego pracownika, a urząd w Kartuzach podobnie jak miasto - są prywatne, może nie do końca, bardziej przypomina mi to leasing :P 8)
Kwoli ścisłości: Prywatne miasto napisał Janusz Szczepański dla Jerzego Urbana - tygodnik NIE. Tam są same mądre artykuły... (dla Anny - nie dla mnie).
Kiedyś ktoś mądrze napisał... prywatne miasto.... a teraz prywatny urząd... ciekawe jak się skończą następne wybory?? Znowu ta sama klika??
bardzo ciekawe, a co to za gmina? warto by było o tym napisać :shock:
Tez mi sensacja. Znam doskonale taki jeden urzad w powiecie, gdzie pan wice na samym poczatku zakazal pracownikom rozmow z prasa... I czy ktos sie tym zainteresowal? Nie, bo to nie byly Kartuzy, tylko zaprzyjaźnione... A pan wice tak sie stara ze sam do wszystkich (prawie) mediów wysyla informacje co tez sie WSPANIAŁEGO w gminie dzieje. Czyz to nie wspaniałe?
panie Gołuński nie wstyd panu? o tych pana studiach to będą prace magisterskie pisać, a pana dyktatura nie zna podobnych, ale niedouczony szef to i niedouczeni pracownicy
jak wielkim demokratą jest stypendysta piszę już z uporem maniaka od lat, ale potem Cygan z kolegami wali mnie , aż sam nie wiem za co ..., pamiętam jak dawno temu udałem się do UG celem pozyskania informacji o liczbie ludności gminy - zakaz, tylko burmistrz, później jeszcze byłem po coś i podobnie, więc nie łażę bo to bez sensu, a Gołuński łamie prawo za prawem,a ten naród i tak go kocha, dla mnie dziwne, ale cóż, czekam na ABW i wyniki, może one skrócą wreszcie ten dyktat i głupotę 8) przecież tak naprawdę ten facet na niczym się nie zna, a jego przemowy są stekiem nic nie znaczących słów 8) posłuchajcie jak on gada, to dosłownie bełkot na poziomie ucznia szkoły specjalnej 8)
też odniosłem takie wrażenie po tym artykule oni tam panicznie boją się prasy
Masz to zagwarantowane, gdy powiesz, że jesteś z prasy.
rozumiem że gdybym chciał się zapytac w UG gdzie jest najbliższa ubikacja to także skierowano by mnie do burmistrza :lol:
:P :P :P :P a może amfie? też potrafię wykonać, bimberek to dla adeptów tej pięknej nauki 8) aha, amfy nie wyrabiam, choć znam doskonale technologię (to na wypadek gdyby ktoś chciał mi podesłać CBŚ, nic nie znajdą, spoko, oprócz wiedzy na temat zawartej w mojej głowie), a co do wyrobów z etanolu - ja preferuję piwko, mimo wszystko, wódzie pożeram rzadziutko 8) 8)
...wyrobie spirytusowym, wszak chemik to chemik.
więc pytam ; [email protected]