Wtorkowe przedpołudnie najmłodsi uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Borkowie na pewno zapamiętają na długo. A to dlatego, że atrakcji podczas wizyty w Wielkiej Fabryce Elfów było co niemiara. Ponad 40-osobowa grupa miała okazję zobaczyć elfy, skorzystać z zjeżdżalni, budować wieżę z klocków, ale przede wszystkim spotkać się ze świętym Mikołajem i otrzymać od niego dyplom pomocnika.
Przedświąteczna, magiczna wizyta w gdańskim Amberexpo rozpoczęła się od spotkania w laboratorium, w którym elf zdradzał dzieciom tajemnice eliksirów mądrości, uśmiechu, ożywiania zabawek itp. Złą wiadomością była informacja o tym, że laboratorium ma kłopoty z wykonaniem eliksiru świątecznego nastroju, ze względu na brak odpowiednich składników. Uczniowie z Borkowa dawali własną propozycję, gdzie szukać pomocy w tej sprawie.
Dzieci ruszyły w podróż po Wielkiej Fabryce Elfów. Pierwsza część wizyty wymagała od dzieci zręczności, wyobraźni i aktywności ruchowej. Układanie budowli z klocków i z mapli. Była też zjeżdżalnia i jazda na saneczkach do wożenia eliksirów. Podczas całej wędrówki dzieciom towarzyszyły elfy - Cynamonka, Dinuś, Ciapa i Perełka.
Powoli zbliżał się najbardziej oczekiwany moment - spotkanie ze świętym Mikołajem, który wyjaśniał, że gdy weźmie je na swoje kolana, to spełnią się ich życzenia. Dzieci chętnie skorzystały z tej kuszącej propozycji. Wyznały też, co chciałyby znaleźć pod choinką. Marzą o laptopach, tabletach, lalkach z wózkiem, telefonach dotykowych, a nawet… o tarantuli na pilota.
Trzygodzinna wizyta skończyła się malowaniem choinkowych bombek, które dzieci po wykonaniu zadania otrzymały w prezencie.
Pieczę nad uczniami sprawowały nauczycielki: Zyta Formela, Katarzyna Gruchała i Jadwiga Kreft.
Dzień wcześniej Wielką Fabrykę Elfów odwiedziła pierwsza, prawie 50-osobowa, grupa uczniów z borkowskiej podstawówki.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze