Reklama

Uległ wypadkowi. Nie ma z nim kontaktu. Potrzebna pomoc dla rodziny z Węsior

01/10/2023 09:53

W czerwcu 53-letni Franek Pobłocki uległ nieszczęśliwemu wypadkowi w domu, w Węsiorach. Doznał poważnego urazu głowy. Od tego czasu nie ma z nim kontaktu. Przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Gdańsku, za pobyt który jego rodzina musi płacić. Szanse na wyzdrowienie są określane jako znikome. Był jedynym żywicielem rodziny. Potrzebna pomoc dla jego żony Hani i dwóch córek.

Franek Pobłocki ma 53 lata. Wraz z żoną Hanią i dwiema córkami w wieku 12 i 17 lat mieszkał w Węsiorach. To właśnie w domowym zaciszu w czerwcu doszło do nieszczęśliwego wypadku, wskutek którego 53-latek doznał urazu czaszkowo-mózgowego. 

- Od czerwca do sierpnia był leczony w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. Obecnie jego stan określany jest, jako "stan bez kontaktu słowno-logicznego" i z tego powodu został umieszczony w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym (ZOL) w Gdańsku, gdzie podlega rehabilitacji. Niestety pobyt w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym wymaga opłaty przez rodzinę w wysokości 70 proc. poborów, jakie otrzymuje Franek z ZUS-u. Jednocześnie gwarantowany pobyt w ZOL-u wynosi sześć miesięcy, a w trakcie rehabilitacji rodzinie nie przysługuje renta....- przyznaje Piotr Jankowski, znajomy rodziny. 

Reklama

 Franek był głównym żywicielem rodziny. Dlatego też jego najbliżsi stracili podstawowe środki na życie. Stąd też znajomi, przyjaciele ruszyli na pomoc rodzinie Frankowi. Na platformie zrzutka.pl założyli zbiórkę, która ma być wsparciem dla rodziny. Zbiórka ma być długofalowa, i jak przyznaje jej organizator, najlepszych rozwiązaniem była wypłata środków co miesiąc, tak aby rodzina Franka miała środki na codzienne funkcjonowanie, ponieważ rokowania na wyzdrowienie 53-latka są niewielkie, a wręcz znikome. 

- Celem zbiórki jest pomoc rodzinie na potrzeby życia codziennego, a w przyszłości, kiedy skończy się jego pobyt w ZOL-u na dalszą rehabilitacje. Franek był cenionym fachowcem nie tylko w swojej rodzinnej wsi Węsiory, ale również przez wielu okolicznych "działkowiczów" z Trójmiasta i nie tylko. To człowiek życzliwy i uczynny, który nigdy nikomu nie odmówił pomocy. Teraz chcemy pomóc mu. Prosimy o "zrzutkę" na pomoc tej rodzinie - apeluje Piotr Jankowski. 

Reklama

Środki można wpłacać za pośrednictwem platformy zrzutka.pl. Link poniżej. 

Wsparcie dla rodziny Franka

Wspierasz zbiórki i akcje charytatywne?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości