Z inicjatywy Towarzystwa Upiększania Kartuz z Kazimierzem Socha-Borzestowskim na czele upamiętniono 75. rocznicę pobytu na terenie powiatu kartuskiego szwadronu Zdzisława Badochy z 5. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej. Po symbolicznym złożeniu kwiatów pod pomnikiem Danki "Inki" Siedzikówny, udano się do Sierakowic i Podjaz, gdzie również uczczono pobyt szwadronu Żelaznego na Kaszubach.
W niedzielne przedpołudnie pod obeliskiem Danki Siedzikównej upamiętniono 75. rocznicę pobytu na terenie powiatu kartuskiego szwadronu Zdzisława Badochy "Żelaznego" z 5 Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, w której to Inka była sanitariuszką. Uroczystość Przygotowało Towarzystwo Upiększania Kartuz z Kazimierzem Socha-Borzestowskim na czele. Po złożeniu kwiatów pod pomnikiem Inki w Kartuzach, udano się do Sierakowic pod figurę Matki Bożek Królowej Polski oraz Podjazd pod tablicę upamiętniającą Dankę Siedzikównę. Tam również upamiętniono pobyt w powiecie kartuskim szwadronu Żelaznego.
Warto dodać, że Szwadron 5. Brygady Wileńskiej Zdzisława Badochy (pseudonim ,,Żelazny”) spędził dwa dni na terenie powiatu kartuskiego. Wjechał on od strony powiatu kościerskiego do wsi Sulęczyno, następnie do miejscowości Podjazy. Tam dokładnie 23 maja doszło do starcia szwadronu z oddziałem MO. Zginął wtedy jeden milicjant i jeden ubowiec, trzech milicjantów zostało rannych. Jeden z nich oskarżył później Siedzikównę o to, że strzeliła do niego z pistoletu, a następnie zabrała część jego wyposażenia wojskowego. „Inka” nie zrobiła ani jednego, ani drugiego, choć na początku maja na rozkaz „Żelaznego” przydzielono jej pistolet Mauser, więc teoretycznie mogła strzelać.
Po zwycięskiej potyczce szwadron udał się do Sierakowic, następnie samochodem przemieścił się do Kartuz (był to samochód Bedford, który zarekwirowali w okolicach Starogardu Gdańskiego). We wsi Bącz zostawili uszkodzony samochód, a noc spędzili w miejscowości Szopa. Następnego dnia udali się poprzez Sianowo i Kożyczkowo do zgrupowania całej 5. Brygady Wileńskiej.
Danka Siedzkówna była sanitariuszką szwadronu V Brygady Wileńskiej na Pomorzu od kwietnia do lipca 1946 r. Inka brała udział we wszystkich akcjach obu dowódców do połowy lipca 1946. Została aresztowana w wyniku zdrady wewnętrznej. Jej koleżanka Regina Mordas-Żylińskiej została aresztowana przez urząd bezpieczeństwa i wydała lokale konspiracyjne m.in. ten we Wrzeszczu, gdzie znajdowała się Inka. Aresztowano ją w nocy z 19 na 20 lipca. Przeprowadzono brutalne śledztwo, szybko sklecono akt oskarżenia i przeprowadzono parodię procesu, podczas którego wydano na nią wyrok śmierci. Była to zemsta władz komunistycznych za to, że nie udało im się zlikwidować szwadronów, które zadawały władzy dotkliwe ciosy.
Inka została rozstrzelana w areszcie w Gdańsku. Jej ciało wrzucono do dołu w ziemi razem z ciałem jej kolegi Feliks Selmanowicza "Zagończyka". Spoczywało tam prawie 70 lat. W 2014 roku staraniem prof. Szwagrzyka z IPN-u udało się odnaleźć szczątki obu partyzantów. Znajdowały się na cmentarzu nieopodal więzienia, gdzie zostali rozstrzelani, pod chodnikiem, po którym codziennie poruszały się setki nieświadomych sytuacji osób.
Większość żołnierzy wyklętych walczących pod dowództwem mjra Łupaszki na Pomorzu to wilenianie. Wśród nich byli też Kaszubi - Alfons Hirsz z Żukowa, Otto Marcilke z Przodkowa, Leon Cichosz z Kartuz. Alofns Hirsz zdezerterował z Wermachtu, przyłączył się do wileńskiej brygady i przybrał pseudonim Kaszub i walczył do końca w brygadzie. Potem pomagał przyjaciołom z partyzantki. Byli To młodzi ludzie, których łączyło to, o co walczyli i umiłowanie Polski, umiłowanie wolności, sprawiedliwości, uczciwości i niechęć do zakłamania i brutalnej władzy.
Dodajmy, że na czerwiec zaplanowana jest premiera książki Karola Polejowskiego pt. "Szwadron 5. Brygady Wileńskiej AK ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego” na terenie powiatu kartuskiego w maju 1946 roku". 19 czerwca z kolei w Bączu odsłonięta zostanie tablica upamiętniająca pobyt w tejże miejscowości szwadronu Zdzisława Badochy z 5. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
WIELKI SZACUN DLA TYCH LUDZI KTÓRZY PAMIĘTAJA NASTĘPNY RAZ DOŁĄCZĘ
BYŁA ROCZNICA MONTE CASINO- BYŁAM TAM I PRZY POMOCY OSÓB Z WYCIECZKI ODNALEŻLISMY GRÓB KARTUZJANINA KTORY WALCZYŁ ZA MONTE CASINO
pamiętamy
Pamiętać zawsze o bohaterach naszej ziemi, prawdziwych kaszubów - żołnierzy wyklętych! Chwała niezłomnym!!!
Gdyby nie prawdziwi Polacy do dzisiaj bylibyśmy niewolnikami Moskwy, niestety przez politykę zdradzieckich mord takich jak Tusk czy Kwaśniewski czyli syn zbrodniarza Izaaka Stoltzmana, jesteśmy niewolnikami lewackiej brukselki, która każe nam zamykać elektrownie, porażka ! Precz z czerwonymi ścierwami !!!!
Ty jesteś normalny ?
Należy o nich pamiętać
czego uczą nas żołnierze wyklęci??? >>>>>>> Niezłomności, walki do końca o prawdę, suwerenność i wolność! dlaczego warto o nich pamiętać i naśladować ich postępowanie?? >>>>>>>> Ponieważ historia ma to do siebie, że się powtarza, a to oznacza, że są oni nijako znakiem z nieba, jak trzeba się zachować, w przypadku globalnego komunizmu, globalnej czerwonej sitwy, w postaci przymusowych szczepień i związanego z tym projektem budowy nowego człowieka sterylnego zdehumanizowanego. Dzisiaj żołnierze wyklęci walczyli by z każdym punktem szczepień i na pewno by się nie poddali żadnemu temu typu DEPOPULACYJNEMU eksperymentowi medycznemu. Współcześni czerwoni kaci tak jak kiedyś Stalin, mają swoje nazwiska, są to GATES, SOROS, ROTSCHILD, ROCKEFFELER, NATANJAHU, Xi JIPING, SCHWAB itp
najważniejsze znaleść miejsca gdzie komuniści wrzucili ich do dołów. Należy im się godny pochówek
28 sierpnia jest 75 rocznica śmierci INKI
Kartuzy pamiętają
Należ o nich pamiętać. Dzięki takim ludziom mamy dzisiaj wolną Polskię
Pamiętajmy o mordercach ludności cywilnej na Wileńszczyźnie chwala bohaterom i bandytom co krystaliczne oblicze nie mają
Brawa za pamięć !!! Mordowani przez ubeckich katów prześladowani i oczerniani, tylko dlatego, że byli Polakami i walczyli do końca o Polską suwerenność, CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!
Dokładnie jak piszesz, tymczasem czerwona zaraza czci np Aleksandra Kwaśniewskiego, synalka żydowskiego zbrodniarza Izaaka Stoltzmana.
Dzisiaj rocznica śmierci Pileckiego rotmistrza
Taki Pilecki powinien być świętym a nie jakiś JPII.
Teraz wyklęci to 1AWP . CZY KTOŚ JESZCVE PAMIETA 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki ? Bitwy w jakich brali udział ? Ilu żołnierzy zginęło w wojnie podczas wyzwalania Polski ? Podczas odbudowy i rozminowania ? Ciekawe kto odbudowywał powojenna Warszawę i Gdansk ... pewnie kler z wyklętymi ? Jak można być tak jednostronnie zaślepionym ? Fakt NKWD i SB robiło straszne rzeczy , ale wyklęci nie byli wcale tacy kryształowi a to nasza wspólna historia a historia nie jest ani biała ani czarna tylko szara. Polacy niestety nigdy nie wyciągali wniosków z własnej historii . Jedyne co potrafimy to rozdrapywać rany i celebrować śmierć i polityczne błędy które powtarzamy a to głupota a nie patriotyzm . Trzeba patrzyć w przyszłość postawić na naukę i rozwój bo tylko tak zdobywa się niezależność..
Zamknij ten swoj zje...ny ryj ty chory na mozg czlowieku. Idz na jakas bardziej skuteczna terapie bo ta chyba nie dziala debilu.
Piszesz komentarze pod innym nickiem a wtedy jako pisiorek sam sobie odpowiadasz. Masz jakies rozdwojenie jaźni czy cos? Nas..ne masz w lepie.
Kartuzy pamiętają
WIELKI SZACUN DLA TYCH LUDZI KTÓRZY PAMIĘTAJA NASTĘPNY RAZ DOŁĄCZĘ
BYŁA ROCZNICA MONTE CASINO- BYŁAM TAM I PRZY POMOCY OSÓB Z WYCIECZKI ODNALEŻLISMY GRÓB KARTUZJANINA KTORY WALCZYŁ ZA MONTE CASINO
pamiętamy