Kierownictwo Urzędu Skarbowego w Kartuzach nie potwierdza napływających do nas od Czytelników informacji, że współpraca fiskusa z lokalnymi GOPS-ami w kwestii świadczeń rodzinnych to fikcja. - Zapewniono nas, że porozumienie jest realizowane i wnioski przyjmowane są zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - przekonuje Edyta Darwicka, p.o. naczelnika kartuskiej "skarbówki".
Pod koniec sierpnia informowaliśmy, że za sprawą współpracy Urzędu Skarbowego z Gminnymi Ośrodkami Pomocy Społecznej procedura ubiegania się o świadczenia rodzinne ma być szybsza i dogodniejsza dla petentów. Głównie za sprawą możliwości załatwienia wszystkich formalności z tym związanych w tylko jednym urzędzie - gminy, pomijając przy tym "skarbówkę".
Na odzew ze strony osób, które zdecydowały się z tego udogodnienia skorzystać nie było trzeba długo czekać. Już w pierwszych dniach września otrzymaliśmy sygnał, że kartuski GOPS nie realizuje założeń porozumienia, odsyłając petentów do Urzędu Skarbowego. Wkrótce potem potwierdziło też kilka innych naszych Czytelniczek.
Poinformowani o sytuacji przedstawiciele Urzędu Skarbowego nie kryli zaskoczenia, ale obiecali sprawdzić autentyczność tych doniesień. Jak się okazuje, nie stwierdzono żadnych uchybień, a w przesłanym do nas komunikacie, pełniąca obowiązki naczelnika urzędu Edyta Darwicka zapewnia, że porozumienie jest realizowane zgodnie z ustaleniami.
- Tutejszy Urząd każdego roku wydaje wydaje prawie 18.000 zaświadczeń dla celów uzyskania świadczeń rodzinnych z GOPS. Największe ilości wydawanych zaświadczeń odnotowujemy co roku w miesiącach sierpień-październik, przed nowym okresem zasiłkowym. Tak jak w ubiegłych latach, okoliczność ta była impulsem do wystąpienia z propozycją współpracy z GOPS-ami z terenu powiatu kartuskiego. Po otrzymaniu informacji o trudnościach w realizacji tej współpracy z GOPS-em w Kartuzach skontaktowaliśmy się z jego pracownikami oraz innymi GOPS-ami w powiecie, gdzie zapewniono nas, że porozumienie jest realizowane i wnioski są przyjmowane zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - napisała Edyta Darwicka.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze