Reklama

W Baninie odsłonięto tablicę o dziejach miejscowości

04/11/2023 12:12

Przed tygodniem w Baninie odsłonięto tablicę o dziejach Banina. Została ona ulokowana przy obelisku poświęconemu ofiarom II wojny światowej z terenu banińskiej parafii. - To są korzenie odwiecznych mieszkańców naszych wsi, to jest też zakorzenianie się nowych mieszkańców. A z korzeni czerpiemy siłę do budowania dobrej wspólnoty - podkreślał Eugeniusz Pryczkowski. 

 

Podczas odsłonięcia tablicy głos zabrał Eugeniusz Pryczkowski. 

- 7 maja ubiegłego roku odsłonięto ten oto obelisk poświęcony ofiarom II wojny światowej z terenu naszej parafii. Monument poświęcił Jego Ekscelencja Ks. Bp Wiesław Mering – syn tej ziemi. To wydarzenie poprzedziły żmudne badania historyczne, których zadaniem było nie tylko ustalenie bohaterów tego czasu, ale także – na ile to w ogóle możliwe - w miarę pełnych dziejów Banina i okolic. Gdyby przyjąć za początek wsi pierwszą o niej wzmiankę wówczas możemy mówić o co najmniej 740 latach historii Banina. To szmat czasu i sporo trudnych, ale też pięknych wydarzeń, tym bardziej, że początki tej wsi wiążą się z chlubną historią naszych gdańsko-kaszubskich książąt, konkretnie Mestwina II, syna Wielkiego Świętopełka - podkreślał Eugeniusz Pryczkowski. 

Reklama

- Te najważniejsze ustalenia ujmuje tablica, którą dziś chcemy odsłonić i poświęcić. Informuje ona nas o jakże ważnej roli zakonników cystersów oliwskich, którzy zasiedlali ten teren, chrystianizowali, stworzyli wspólnotę wsi, rozwijali ją gospodarczo, budowali obiekty folwarczne, w tym także pierwszy kościółek. Na zdjęciu, które jest skanem fragmentu XVII-wiecznej wizytacji biskupiej, jest precyzyjna informacja o istniejącej na początku XV wieku kaplicy pw. św. Michała, którą z trudem zbudowali mieszkańcy wsi pod cysterskim okiem, a błyskawicznie spalili najeźdźcy. Inne – bardziej współczesne - zdjęcie ukazuje nieistniejący, bo spalony przez wojska sowieckie – budynek szkolny w Rębiechowie. Są na nim dzieci z lat 30-tych ubw. Ufam, że obecni mieszkańcy poradzą sobie z rozpoznaniem swoich rodziców i dziadków. Niechaj to będzie także forma społecznego zadania, wynikającego z zaistnienia tej tablicy, poza oczywiście poznawaniem własnej historii, czyli kształtowaniem dumnej tożsamości opartej na kaszubskich korzeniach, co najpełniej wyraża największe zdjęcie z przedwojennych zwycięskich dożynek wojewódzkich w Kartuzach - kontynuował. 

Jak dodawał, ideą  mieszkańców jest kontynuacja rozpoczętego dzieła. W przyszłości powinny powstać kolejne tablice w parku, może w miejscu dawnego kościółka, pewnie przy obecnej świątyni i zapewne jeszcze w innych historycznie ważnych punktach.

Reklama

- To są korzenie odwiecznych mieszkańców naszych wsi, to jest też zakorzenianie się nowych mieszkańców. A z korzeni czerpiemy siłę do budowania dobrej wspólnoty - podsumował Eugeniusz Pryczkowski. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości