Reklama

W kartuskim szpitalu może zabraknąć lekarzy. Czy dojdzie do porozumienia z władzami powiatu?

20/09/2007 14:16
Na początku września Sejm jednogłośnie przyjął nowelizację tzw. ustawy podwyżkowej. Gwarantuje ona pracownikom służby zdrowia utrzymanie 30-procentowych podwyżek uzyskanych w 2006 r. Tyle na razie na papierze. W Kartuzach rzeczywistość wygląda tak - jeżeli nie dojdzie do porozumienia pomiędzy lekarzami, dyrekcją i władzami powiatu, to od 1 października czternastu lekarzy specjalistów nie zjawi się już w kartuskim szpitalu.

Przez kilka miesięcy lekarze strajkowali w całym kraju. Nie inaczej było w szpitalu w Kartuzach. W pewnym momencie zawieszono strajk, ponieważ lekarze uznali, iż nie przynosi on żadnych efektów. W tej sytuacji zdecydowali, że lepiej będzie, jeżeli złożą wypowiedzenia z pracy. Do piątku (15 września) w Szpitalu Rejonowym w Kartuzach złożyło je czternastu lekarzy specjalistów, czyli około 50 procent załogi.

- Jeśli nie będzie obustronnego porozumienia, to 1 października nie przyjdziemy do pracy - powiedział Konrad Rogala, przewodniczący Oddziału Terenowego OZZL w Kartuzach. - Wtedy będziemy jej szukać gdzie indziej. Jesteśmy o tyle w dobre sytuacji, że mając duże doświadczenie i specjalizację, żaden pracodawca nie będzie już musiał na nas wydawać dodatkowych pieniędzy na staże czy szkolenia.

Jutro (piątek 20 bm.) ma odbyć się spotkanie z dyrektorem szpitala. Lekarze już wcześniej przedstawili mu swoje żądania. Między innymi chcieli zmniejszenia ilości godzin pracy.

- Zdarzało się, że pracowaliśmy nawet do 300 godzin w miesiącu - powiedział Konrad Rogala. - Na szczęście sprawę tę uregulował Sejm uchwalając ustawę, która mówi, że lekarze mogą pracować do 48 godzin tygodniowo. Nadal aktualna jest sprawa naszych wypłat. Liczymy na kompromis obu stron - dodał. - Nie żądamy podwyżki od zaraz, ale chcemy mieć pewność, że będzie ona wzrastać stopniowo. Może to potrwać nawet półtora roku, ale dla nas jest najważniejsza gwarancja, że to nastąpi. Po spotkaniu z dyrektorem czeka nas kolejne, tym razem z władzami powiatu. Zaplanowano je na najbliższy poniedziałek.

W Polsce jeszcze w niektórych szpitalach lekarze strajkują. Jednak większość placówek, tak jak w kartuskiej, zawiesiło strajk i odbywają się rozmowy. Wszyscy liczą na osiągnięcie porozumienia. Miejmy nadzieję, że dojdzie do niego również w Kartuzach.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Demostenes - niezalogowany 2007-09-24 17:28:07

    Tylko nie dla wszystkich. Prywatyzacja=nie wszystkie choroby opłaca się leczyć. Jak szpital będzie prywatny to na pewno zacznie przynosić dochody ale................... nie wszyscy będą się tam leczyć. Dla przewlekle i ciężko chorych miejsca tam nie będzie bo się nie opłaca...... SELEKCJA i jest zysk. Myślicie że taki SwissMed to leczy wszystkich? Tam nie ma miejsca na poważnie chorych którzy wymagają leczenia przez 2-3 tyg..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2007-09-24 16:56:15

    Przepraszam , a która jest państwowa. W Kartuzach są chyba wyłacznie prywatne. DIC CARSowi chodzi chyba o tą na Jeziornej bo jest w prywatnym budynku, natomiast ta z Dworcowej ma zamiar budować swój obiekt. W każdym razie ja nic nie wiem o istnieniu państwowej, chyba że w szpitalu. [ Dodano: Pon 24 Wrz, 2007 17:07 ] Sprywatyzuje się budynek z wyposażeniem, znaczy sprzeda się, bądź wydzierżawi, grupie lekarzy kierujących tą placówką. Natomiast dług zostanie do spłacenia przez Starostwo. Obecnie kierujący muszą doprowadzić do całkowitej klapy, aby tanio kupić. A jak będzie już po prywatyzacji, to placówka okaże się dochodowa. W tym całym zamieszaniu jest kilka plusów, w prywatnej będzie lepsza obsługa, przy znacznie uszczuplonym personelu, nie będzie widma strajku, stały dochód placówki będzie uzupełniony o dzierzawę dla Ratownictwa (ta zostanie publiczna), kilku ludzi będzie bogatszych, a to znaczy ze zyskaja inni usłogodawcy, trochę zbiednieje starostwo ale za to będą mieli mniej zmartwień, nie trzaba będzie nic budować (bo za co). Reasumując zdecydowanie więcej zalet niż wad.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 18 - niezalogowany 2007-09-24 16:32:50

    Ja też nie wiedziałam. A która to?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości