34 osoby w sobotnie przedpołudnie odwiedziły oddział terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kartuzach, by podzielić się płynem ratującym życiem. 28 z nich mogło podzielić się płynem dającym nadzieję i ratującym życie. Tym samym stacja krwiodawstwa wzbogaciła się aż o niemal 13 litrów tego najcenniejszego leku.
Za nami trzecia, odbywająca się w trudnym czasie walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, tegoroczna sobotnia akcja oddawania krwi. Mieszkańcy powiatu kartuskiego i to zarówno strażacy, jak i osoby nienoszące munduru licznie przybyły do Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach, by podzielić się cząstką siebie. Łącznie zarejestrowały się 34 osoby. 28 z nich mogło oddać krew. Tym samym kartuscy krwiodawcy zebrali łącznie 12,6 litrów tego najcenniejszego lekarstwa.
- Chciałbym podziękować wszystkim krwiodawcom za tak liczne przybycie i podzielenie się darem krwi. Już dziś zapraszamy na kolejne sobotnie akcje oddawania krwi - podkreśla mł. asp. Paweł Gawin, prezes Klubu HDK przy KP PSP w Kartuzach.
Warto dodać, że krew jest towarem deficytowym. Najcenniejszym lekarstwem, którego nie da się zastąpić. Ogromna ilość wypadków i zabiegów chirurgicznych powoduje, że krew jest potrzebna co minutę, średnio dla jednej na dziesięć osób przebywających w szpitalu. Oddanie krwi zajmuje zwykle kilkanaście minut, a jedna jednostka krwi może uratować życie nawet trzem osobom.
Szczególnie w obecnym czasie istnieje potrzeba dzielenia się krwią. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku brakuje większości grup krwi. Na dzień 22 września notuje się bardzo niski stan krwi grup: 0RhD+, 0RhD-, ARhD+, BRhD-, ABRhD- oraz średnią ilość krwi grupy ARhD-.
Pandemia znacznie utrudniła krwiodawcom możliwość dzielenia się tym bezcennym lekiem. Wiele osób chciałoby oddać krew, a nie może ze względu na kwarantannę lub izolację zleconą przez sanepid. Przy centrach krwiodawstwa w związku z epidemią wprowadzono dodatkowy element podczas preselekcji dawcy, czyli specjalną ankietę dotyczącą potencjalnego kontaktu z osobą zakażoną COVID-19 oraz mierzenie temperatury ciała. Dawcy muszą też zachowywać odpowiedni dystans i nosić maseczki.
– To wszystko wydłuża proces oddawania krwi i wiele osób zniechęca do wizyty w centrum. Brak chętnych wpływa na zapasy krwi. Obecnie są dramatycznie niskie w stosunku do zapotrzebowania, które rośnie. Między innymi dlatego, że ruszyły operacje i zabiegi planowe, wstrzymane w marcu, kwietniu i maju. A ruszyły ze zdwojoną siłą, bo chorzy ich potrzebują. Tak samo, jak potrzebują krwi i jej składników – wyjaśnia Wiktor Tyburski.
Krew może oddać osoba pełnoletnia, która nie przekroczyła 60. roku życia, czuje się zdrowa i waży co najmniej 50 kg.
Czasowo z możliwości oddania krwi wykluczają m.in. zażywanie aspiryny (5 dni od ostatniego zużycia), grypa i choroby grypopodobne (2 tygodnie od zakończenia leczenia), usunięcie zęba i leczenie kanałowe (7 dni), leczenie i wypełnienie zęba (24 godziny) czy pobyt w krajach o wysokiej zachorowalności na AIDS. Ponadto w związku z sytuacją epidemiologiczną do oddawania krwi nie kwalifikują się osoby, które przebywały za granicą poza terenem UE oraz w: Belgii, Bułgarii, Holandii, Hiszpania, Islandii, Malcie, Luksemburgu, Rumunii oraz w Szwecji.
Krwi czasowo nie mogą też oddawać osoby poddane kwarantannie, izolacji domowej, które miały kontakt z osobą z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 lub z osobami, które wróciły z zagranicy i miały objawy infekcji. Do placówek nie mogą zgłaszać się dawcy, którzy mają objawy infekcji dróg oddechowych i podwyższoną temperaturę powyżej 37,3 st. C. Okres dyskwalifikacji z oddawania krwi wynosi w takich przypadkach co najmniej 14 dni.
Przypomnijmy, że tym ratującym życie płynem można dzielić się od poniedziałku do piątku w oddziale terenowym Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kartuzach (przy Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze