W tym roku na terenie powiatu odnotowano niespełna 160 przypadków pokąsań przez zwierzęta. Ponad 60 przypadków miało miejsce podczas wakacji. Powiatowy Lekarz Weterynarii apeluje, by właściciele psów lepiej pilnowali swoich pupili, a pozostali podchodzili do obcych zwierzą z większą dozą ostrożności.
Informacje o przypadkach pokąsań na terenie powiatu sanepid otrzymuje od lekarza, do którego zgłosił się pogryziony pacjent. Następnie sanepid zawiadamia powiatowego lekarza weterynarii, który poddaje zwierzę obserwacji. W 2015 roku Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kartuzach zalecił 180 obserwacji, do połowy września br. natomiast - 122. W większości przypadków pokąsania są spowodowane nieodpowiednim nadzorem właścicieli nad ich pupilami.
- Każdy pies powinien mieć kaganiec i być prowadzony na smyczy. Jeżeli właściciel wypuszcza psa na ogrodzone podwórko, ogrodzenie powinno być szczelne. Zdarza się tak, że wchodząc gdzieś naruszamy terytorium psa np. wchodzimy na podwórko pomimo tego, że na ogrodzeniu jest informacja z ostrzeżeniem. Mamy też zwyczaj głaskania, dotykania obcych psów, a niektóre zwierzęta tego nie tolerują. Zdarzają się też przypadki pogryzień, gdy pies ulegnie wypadkowi, a właściciel stara się mu pomóc. Zwierzę cierpi, jest obolałe i gryzie z bólu - informuje Iwona Marcińska-Koszałka, Powiatowy Lekarz Weterynarii.
- Po otrzymaniu informacji z sanepidu, wyznaczamy lekarzy, którzy prowadzą 15-dniową obserwację psa. Po danym okresie potwierdzają lub wykluczają obecność objawów klinicznych, które wskazywałyby na wściekliznę - dodaje.
Szczęśliwie w ciągu ostatnich kilkunastu lat w powiecie kartuskim nie było przypadków wścieklizny.
- Wścieklizna jest najbardziej niebezpieczną chorobą wirusową dla ludzi. Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, co dziesięć minut na świecie ginie jedna osoba z powodu zakażenia wirusem wścieklizny. W 2/3 krajów na świecie wścieklizna wciąż występuje. Wydawać by się mogło, że na naszym terenie wścieklizny nie ma, ale mimo to należy zachować ostrożność. Po każdym przypadku podrapania lub pokąsania należy udać się do lekarza. Ukrywanie tego typu sytuacji jest niezwykle niebezpieczne - informuje Iwona Marcińska-Koszałka.
Jak podkreśla Powiatowy Lekarz Weterynarii, niezmierne ważne jest, by pamiętać o regularnym szczepieniu psów.
- Z doświadczeń i kontroli wynika, że właściciele bagatelizują ten problem i nie szczepią zwierząt. Na wsiach często zdarza się tak, że właściciel ma dwa, trzy psy, a rocznie szczepiony jest tylko jeden z nich. Szczepienia przeciw wściekliźnie należy stosować nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy - dodaje.
Tylko w tym roku, do końca sierpnia w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach odnotowano 159 przypadków pokąsań, głownie przez psy i koty, ale zdarzały się też pokąsania przez dzikie zwierzęta. W miesiącu lipcu wpłynęły 32 zgłoszenia a w sierpniu 31.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze