Reklama

W pożarze stracił dom i przyjaciół - trwa zbiórka na nowe życie dla Krzysztofa

Gdy on ruszył na pomoc Odrze, w jednej chwili żywioł ognia zabrał mu wszystko - cały jego dobytek - dom, samochód, a przede wszystkim dwoje zwierzęcych przyjaciół. Teraz więc Krzysztof z Dzierżążna potrzebuje pomocy w odbudowie swojego domu. Na pomoc ruszają mu najbliżsi. Ty też możesz wesprzeć budowę nowego życia dla Krzysztofa.

Dramat rozegrał się w przedpołudnie, 27 listopada. Po godzinie 11. dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w Dzierżążnie przy ulicy Kasztanowej. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że cały budynek znajduje się w ogniu. Spaleniu poza domkiem letniskowym, który nie nadaje się już do użytkowania, uległ także samochód osobowy. Straty wstępnie oszacowano na około 600.000 zł.

Właścicielem domu był pan Krzysztof, który w trakcie pożaru był na wyjeździe w ramach niesienia pomocy Odrze. W pożarze stracił nie tylko cały swój dobytek, ale także dwoje zwierzęcych przyjaciół. 

Reklama

- 27 listopada  przeżyliśmy wraz z moją rodziną piekło. Słowa przeżyliśmy i piekło, nie są przypadkowe,  ponieważ wyszliśmy bezpiecznie z pożaru domu. Zbiórkę organizuję dla swojego taty - Krzysztofa Zdebika, do którego należał dom i wraz z którym spłonęło wszystko co miał.  W artykule, który powstał na podstawie raportu Straży Pożarnej czytamy: "spłonął domek letniskowy" i "wewnątrz na szczęście nie było nikogo", ale nie mogę zgodzić się z tymi słowami. To był mój dom rodzinny, w którym od 2009 roku, na co dzień mieszkał mój tata Krzysztof, a w pożarze zginęły zwierzęta - nasi długoletni przyjaciele, których nie udało mi się wyciągnąć z płomieni - podkreśla Martyna, córka Krzysztofa. 

- Opisując swojego tatę z zawodu powiedziałabym, że jest pszczelarzem, ale mówiąc o cechach jego charakteru powiedziałabym, że jest po prostu dobrym, ciepłym, pełnym pokory człowiekiem, który nikomu nie odmawia pomocy. Tym razem to on tej pomocy potrzebuje. Mój tata ma wielki szacunek dla natury, jest aktywistą działającym w sprawie Odry, opiekunem pszczół i innych istot, które proszą o jego wsparcie i opiekę. Gdy płonął jego dom był na wyjeździe w ramach niesienia pomocy Odrze, miał ze sobą tylko rzeczy spakowane na kilka dni, instrumenty (bębny i flety) z którymi się nie rozstawał, a także książkę "Pierwsza umowa" Roberta Rienta. Tyle właśnie mu zostało - akcentuje Martyna. 

Reklama

Gdy doszło do pożaru, domem i zwierzętami w nim zamieszkującymi zajmowali się dziadkowie Martyny, którzy opuścili domek tylko na chwilę - pół godziny, bo wyjechali po nią na przystanek autobusowy.

- Gdy wróciliśmy na miejsce dom już płonął wewnątrz. Udało mi się ze środka wydostać naszego psa i kota, ale płomienie odcięły nam możliwość wejścia głębiej, by uratować pozostałe zwierzęta. To strata, z którą trudno się pogodzić.. Po tych słowach ciężko pisać o stratach materialnych, które przy tym wydają się być błahe, ale staramy się odbudować to, co odbudować się da, by kontynuować pracę w służbie życiu. Zbieramy pieniądze by mój tata miał gdzie dalej żyć. Zbieramy na remont budynku, w którym będzie mógł zamieszkać, oraz na odkupienie sprzętu pszczelarskiego, by mógł dalej pracować. Jeśli czujesz, że chcesz wesprzeć mojego tatę i pomóc mu zbudować nowe miejsce do życia, wesprzyj proszę zbiórkę, którą dla niego prowadzę - zachęca Martyna. 

Reklama

O pomoc dla Krzysztofa apelują także jego przyjaciele. 

- Naszemu przyjacielowi spłonął dom a w nim dwa ukochane koty i cały dobytek. Kilka dni później odeszła uratowana z pożaru Sativa - pieska, która zawsze towarzyszyła Krzysztofowi i wielokrotnie była z nami na warsztatach i ceremoniach w Ogrodzie Kreacji gdzie ostatecznie spoczęło jej ciało. Głęboko poruszeni tą sytuacją prosimy o wsparcie finansowe, emocjonalne i mentalne. Krzysztof to nasz duchowy brat, aktywista, czuły opiekun Życia, chroniący to, co niewinne. Każdego dnia niesie wsparcie i miłość swoim bliskim, zwierzętom i naturze - podkreślają Ola i Wojtek, przyjaciele Krzysztofa z Fundacji Ogród Kreacji. 

Reklama

- Żyje prosto i skromne, prowadzi pasieki dbając o pszczoły jak o własne siostry. Wytwarza dobro, bez krzywdy na innych. Krzysztof od lat angażuje się także w tworzenie Ogrodu Kreacji oraz współtworzy projekt Osoba Odra. Wołamy o wsparcie dla Krzysztofa. Martyna - jego córka otworzyła zrzutkę. Dzięki zebranym funduszom Krzysztof będzie mógł zbudować nowy DOM i wróci do swojej pracy. Prosimy o wpłaty i o dzielenie się linkiem do zrzutki. Będziemy także bardzo wdzięczni za dobre myśli i słowa - apelują. 

Wesprzeć budowę nowego domu dla Krzysztofa można za pośrednictwem platformy zrzutka.pl klikając w poniższy link:

Nowe życie Krzysztofa po pożarze

Czy wspierasz zbiórki charytatywne?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości