Trzyletni Antoś Zieliński z Kiełpina po skutecznej kuracji w Nowym Jorku, wrócił do Stanów na konsultacje. Leczenie za oceanem pomogło uratować lewe oczko, niestety podczas kontroli okazało się, że w prawym oczku, pojawiły się nowe guzy. Chłopcu grozi całkowita utrata wzroku. Pomóc może kolejny cykl chemii w USA. Koszty są ogromne, dlatego maluch znów potrzebuje wsparcia. Zbiórka trwa - pomóc może każdy. To jedyna szansa, by Antoś mógł cieszyć się życiem, jak jego rówieśnicy.
Antoś to chłopiec, którego historię w ostatnich miesiącach dobrze poznaliśmy. Trzyletni mieszkaniec Kiełpina od marca 2020 roku walczy z siatkówczakiem obuocznym. W Polsce lekarze chłopiec leczył się w Centrum Zdrowia Dziecka, niestety roczna terapia i liczne chemie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Antoś stracił wzrok w lewym oczku, a w prawym znacznie pogorszyło się widzenie. Lewe zakwalifikowano do usunięcia. Siatkówczak jest nowotworem wyjątkowo złośliwym i szybko rozwijającym się. W Polsce nie było szans na uratowanie wzroku. Nadzieja pojawiła się za oceanem.
Dzięki ludziom o wielkich sercach udało się zebrać środki na leczenie nowojorskiej klinice Memorial Sloan Kettering International Center, gdzie pracują najlepsi lekarze na świecie, specjalizujący się w leczeniu siatkówczaka. W maju chłopiec wyruszył z rodzicami do Stanów Zjednoczonych. Trzymiesięczna terapia sprawiła, że guzy w prawym i lewym oczku były nieaktywne, część dużego guza w lewym nawet się rozpuściła. Przy tego typu nowotworze konieczne są kontrole, co sześć tygodni. W poniedziałek Antoś dotarł do Nowego Jorku, niestety wtorkowa konsultacja nie przyniosła dobrych wieści.
- Lewe oczko, które dotychczas było leczone w USA jest w porządku, natomiast w prawym oczku pojawiły się dwa nowe guzy z rozsiewami. Antosia czeka kolejna chemioterapia - tym razem trzy chemie dotętnicze podane do prawego oczka a to oznacza trzy kolejne miesiące spędzone w Nowym Jorku. Serca nam pękają. bo Antosia czeka kolejna walka o zdrowie i ratowanie oczka, które jest jego oknem na świat. bo tylko na nie widzi - informują rodzice Antosia.
Antoś to pełen energii i uśmiechu chłopiec, który chce żyć jak równolatek i jego rodzice zrobią wszystko, aby dać mu taką szansę.
- Dlatego zmuszeni jesteśmy rozszerzyć zbiórkę bo nie mamy aktualnie środków na tak kosztowne leczenie i potrzebujemy Waszej pomocy. Dotychczasowy plan leczenia obejmował jedynie chemioterapię do lewego oka. Kochani! Każdego, komu bliski jest Antoś proszę o wsparcie i modlitwę bo czeka nas znowu bardzo trudny czas - apelują rodzice trzylatka.
Chłopczykowi można pomóc wpłacając środki na konto nowej zbiórki - https://www.siepomaga.pl/antos-zielinski.
Wsparcia można też udzielić uczestnicząc w licytacjach, oferując swoje przedmioty i usługi lub licytując wystawione na grupie - Licytujemy dla Antosia.
Bieżące informacje na temat przebiegu leczenia Antka można śledzić na profilu Antoś Zieliński kontra siatkówczak na Facebooku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze