W całym powiecie kartuskim mieszkańcy biorą udział w zbiórkach, które mają pomagać Ukraińcom dotkniętych wojną. Wśród nich są mieszkańcy gminy Żukowo. W sobotę w Ochotniczej Straży Pożarnej w Skrzeszewie rozpoczęto zbiórkę dla potrzebujących. Koordynatorem jest Jacek Miąskowski znany z bardzo wielu akcji charytatywnych.
Najbardziej potrzebna jest żywność w słoikach i w puszkach. Środki higieny osobistej, bielizna, pieluchy. Chusteczki nawilżane i kosmetyki dla dzieci. Wymienione produkty i wiele innych rzeczy przynoszą ludzie do OSP.
Ewa Sowińska - Magierowska przybyła wczesnym niedzielnym popołudniem i dostarczyła dary od swojego syna i synowej a te od siebie przywiezie później. Uważa, że ta pomoc dla Ukraińców jest bardzo ważna. Wyznała, że to co się dzieje mocno przeżywa i nie może zrozumieć, że w XXI wieku mogło się coś takiego wydarzyć.
– Najtrudniejszym problemem było znalezienie miejsca, w którym można to zrealizować. W sukurs przyszli nam skrzeszewscy strażacy. Pomieszczeń mamy dużo. Wszystko realizujemy w ten sposób, że budujemy bazy danych mieszkań, do których możemy delegować osoby, które przyjadą i ludzi, którzy po nich pojadą. W sobotę udało się trzy rodziny już rozdysponować po domach. Mamy tez deklarację Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, że będzie ono nam pomagało w rejestracji wszystkich tych osób, które przyjadą tutaj i załatwią dokumentację – mówi Jacek Miaskowski, główny koordynator tego przedsięwzięcia.
Przyjmowanie darów odbywa się całą dobę. To wymaga, aby wolontariuszy było jak najwięcej. Nie wiadomo ile ich jest dokładnie ale na pewno kilkadziesiąt. Strażacy na zmianę są cały czas, a osoby, które włączają się do zbiórki są z okolicy ale nie tylko. Nikt przecież nie pyta skąd przyszli.
W sobotę do Przemyśla wysłano już pięć pierwszych samochodów z darami.
Do tego przedsięwzięcia dołączyli strażacy z Sulmina, Leźna, Niestępowa i prywatne osoby z Banina, Borkowa i Miszewa, które zbierają potrzebne rzeczy.
- W sobotę odebrałem 431 połączeń telefonicznych i otrzymałem 327 wiadomości na Messengerze. Zgłosili się do nas lekarze: psycholog, neurolog oraz prawnicy, którzy deklarują pomoc bezpłatną. Poruszenie jest bardzo duże. Cieszymy się tym, że ludzie chcą wspólnie z nami realizować to co robimy – dodaje Jacek Miaskowski.
– Nie było problemu z przekazaniem naszego budynku na tak szczytny cel. Burmistrz Wojciech Kankowski udzielił mi prawo do współpracy i zabezpieczenia tej akcji. Szef żukowskiego magistratu udzielił nam na razie 10 kompletów łóżek ale do dyspozycji jest więcej. W naszej historii OSP taki rozmiar prowadzonej akcji zdarza się po raz pierwszy. To budzi podziw nie tylko ilością osób biorących w tym udział ale również jakością dostarczanych przez nich rzeczy. W akcji wziął udział również Wojciech Kankowski – mówi Tadeusz Serkowski, prezes OSP w Skrzeszewie.
- Trójka dzieci, ich babcia i ciocia bezpieczni, cała rodzinę bezpiecznie dowiozłem do mamy spodziewającej się dziecka – informuje na Facebooku burmistrz Wojciech Kankowski.
Druh Marek Łanecki podkreśla, że w tej akcji pomagają również dzieci. Wraz z dorosłymi segregowały dary, ale zaoferowały też pomoc w przeprowadzaniu zabaw z dziećmi, które przyjadą, żeby nie zapomniały o uśmiechu i dzieciństwie.
- Serce rośnie, gdy się widzi, gdy młodzi kadeci OSP Skrzeszewo chcą już od najmłodszych lat pomagać i włączyć się w tą akcję. Dzieci strażaków bawiły się już z pierwszymi małymi Ukraińcami. W ten sposób najmłodsi mieszkańcy Skrzeszewa chcą dać wsparcie gościom, aby poczuły się jak u siebie w domu –podkreśla Marek Łanecki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe dlaczego nikt nie zbierał darów dla Irakijczyków czy afgańczyków gdy jankescy terroryści najechali na te niepodległe kraje.
Дякую Вам від імені усіх нас. Dźiekuję Wam Polacy, jesteście wielkim narodem. Nie baliście się i odrazu twardo staliście obok nas. Stanowczo, bez zawiłych niedomówień. Teraz zaopiekowaliście się naszymi dżiećmi. I oni będą chowani z tym przekazem. Wszyscy moji znajomi, rodźina, sąsiedźi wszyscy mówia o tym jak są wdżięczni za to wsparcie!
Ciekawe dlaczego nikt nie zbierał darów dla Irakijczyków czy afgańczyków gdy jankescy terroryści najechali na te niepodległe kraje.
Дякую Вам від імені усіх нас. Dźiekuję Wam Polacy, jesteście wielkim narodem. Nie baliście się i odrazu twardo staliście obok nas. Stanowczo, bez zawiłych niedomówień. Teraz zaopiekowaliście się naszymi dżiećmi. I oni będą chowani z tym przekazem. Wszyscy moji znajomi, rodźina, sąsiedźi wszyscy mówia o tym jak są wdżięczni za to wsparcie!