Każda kropla krwi jest na wagę złota. Gdańskie centrum krwiodawstwa notuje niskie stany krwi niemal każdej z grup. Przed nami ostatnia tegoroczna sobotnia akcja dzielenia się tym drogocennym płynem. W sobotę w Kartuzach osocze będą mogli oddać także ozdrowieńcy. Dodajmy, że od 22 do 26 listopada przypadają Dni Honorowego Krwiodawstwa. W tych dniach warto podziękować tym, którzy bezinteresownie ratują ludzkie życie A dla krwiodawców jest to kolejna szansa, by podzielić się cząstką siebie.
Krew jest potrzebna co minutę. Na to najcenniejsze lekarstwo codziennie czeka kilka tysięcy osób. Szczególnie w obecnym czasie istnieje potrzeba dzielenia się krwią. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku brakuje większości grup krwi. Na dzień 18 listopada notuje się bardzo niski stan krwi grup: 0RhD+, 0RhD-, BRhD+, BRhD-, ABRhD- . Na ten moment stacja dysponuje jedynie wystarczającą liczba krwi grupy ABRhD+.
W ostatnim czasie odnotowano spadek dawców tego drogocennego, życiodajnego płynu. Dlatego Ci, którzy mają świadomość, że noszą w sobie najcenniejsze z lekarstw, zachęcają też innych do bezinteresownego dzielenia się cząstką siebie. To nic nie kosztuje, a ratuje życie!
- Zapraszamy do podzielenia się krwią zarówno strażaków, jak i wszystkich tych, którzy chcieliby wesprzeć osoby potrzebujące darem krwi. Jeśli zastanawiasz się czy warto oddać krew, przyjdź do Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach i rozwiej swoje wątpliwości! Oddając krew, ratujesz życie! Rejestracja dawców w godzinach od 7.00 do 10.30. To już ostatnia sobotnia akcja w tym roku - podkreśla mł. asp. Paweł Gawin, prezes Klubu HDK przy KP PSP w Kartuzach.
Tego dnia osoczem będą mogli podzielić się także ozdrowieńcy.
- Chętnych ozdrowieńców do oddania osocza w tym dniu prosimy o kontakt telefoniczny z danym Oddziałem aby umówić się na konkretną godzinę - zachęca Oddział Terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kartuzach.
Listopad jest szczególnym miesiącem dla dawców krwi. W tym okresie przypadają bowiem Dni Honorowego Krwiodawstwa Polskiego Czerwonego Krzyża. W tym roku święto krwiodawców wypada w dniach od 22 do 26 listopada. W tych dniach warto podziękować tym, którzy bezinteresownie ratują ludzkie życie A dla krwiodawców jest to kolejna szansa, by podzielić się cząstką siebie.
Niestety pandemia znacznie utrudniła krwiodawcom możliwość dzielenia się tym bezcennym lekiem. Wiele osób chciałoby oddać krew, a nie może ze względu na kwarantannę lub izolację zleconą przez sanepid. Przy centrach krwiodawstwa w związku z epidemią wprowadzono dodatkowy element podczas preselekcji dawcy, czyli specjalną ankietę dotyczącą potencjalnego kontaktu z osobą zakażoną COVID-19 oraz mierzenie temperatury ciała. Dawcy muszą też zachowywać odpowiedni dystans i nosić maseczki.
– To wszystko wydłuża proces oddawania krwi i wiele osób zniechęca do wizyty w centrum. Brak chętnych wpływa na zapasy krwi. Obecnie są dramatycznie niskie w stosunku do zapotrzebowania, które rośnie. Między innymi dlatego, że ruszyły operacje i zabiegi planowe, wstrzymane w marcu, kwietniu i maju. A ruszyły ze zdwojoną siłą, bo chorzy ich potrzebują. Tak samo, jak potrzebują krwi i jej składników – wyjaśnia Wiktor Tyburski.
Krew może oddać osoba pełnoletnia, która nie przekroczyła 60. roku życia, czuje się zdrowa i waży co najmniej 50 kg.
Czasowo z możliwości oddania krwi wykluczają m.in. zażywanie aspiryny (5 dni od ostatniego zużycia), grypa i choroby grypopodobne (2 tygodnie od zakończenia leczenia), usunięcie zęba i leczenie kanałowe (7 dni), leczenie i wypełnienie zęba (24 godziny) czy pobyt w krajach o wysokiej zachorowalności na AIDS. Ponadto w związku z sytuacją epidemiologiczną do oddawania krwi nie kwalifikują się osoby, które przebywały za granicą poza terenem UE oraz w: Belgii, Bułgarii, Holandii, Hiszpania, Islandii, Malcie, Luksemburgu, Rumunii oraz w Szwecji.
Krwi czasowo nie mogą też oddawać osoby poddane kwarantannie, izolacji domowej, które miały kontakt z osobą z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 lub z osobami, które wróciły z zagranicy i miały objawy infekcji. Do placówek nie mogą zgłaszać się dawcy, którzy mają objawy infekcji dróg oddechowych i podwyższoną temperaturę powyżej 37,3 st. C. Okres dyskwalifikacji z oddawania krwi wynosi w takich przypadkach co najmniej 14 dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mój tesciu jest w ciezkim stanie i wlasnie on potrzebuje osocza z grupa krwi AR hD+... Bym sie cieszyla jak byscie przekazali to osocze,bym chciala aby na swieta byl w domu..on jest dobrym czlowiekiem wszyscy za nim tesknią...
A czy ktoś z Twojej rodziny oddaje krew? Może fajnie by było gdyby oddawali, nie tylko liczyć na honorowych dawców, ale można samemu oddawać krew, zarażać tym innych...
A gdzie kapitalizm? Lekarzom płacić za pracę kupę pieniędzy, a dawcom kilka tanich czekolad? Coś nie gra w tym systemie. Obecnie nawet "wolontariusze" bardzo często nie pracują za darmo. Wystarczy płacić za krew, a nie będzie problemu z jej niedoborem.
W kartuzach to troche trwa tam sie nikt nie spieszy.ostatnio czekalem godzine zeby pani przyszla po ankiety do tej sali "weryfikacyjnej" . Zrezygnowalem
Oddaje krew w Kartuzach już od lat i jestem bardzo wdzięczna za troskę , uśmiech i dobre słowo od Pań które się mną zajmują , a Pan Doktor to jest fenomenalny (uwielbiam go ) i wszystkim im życzę dużo dobra . A to ze czasem trzeba trochę poczekać , to nie wina personelu a czasów jakie obecnie mamy .
Oddaje krew w Kartuzach już od lat i jestem bardzo wdzięczna za troskę , uśmiech i dobre słowo od Pań które się mną zajmują , a Pan Doktor to jest fenomenalny (uwielbiam go ) i wszystkim im życzę dużo dobra . A to ze czasem trzeba trochę poczekać , to nie wina personelu a czasów jakie obecnie mamy .
Mój tesciu jest w ciezkim stanie i wlasnie on potrzebuje osocza z grupa krwi AR hD+... Bym sie cieszyla jak byscie przekazali to osocze,bym chciala aby na swieta byl w domu..on jest dobrym czlowiekiem wszyscy za nim tesknią...
A czy ktoś z Twojej rodziny oddaje krew? Może fajnie by było gdyby oddawali, nie tylko liczyć na honorowych dawców, ale można samemu oddawać krew, zarażać tym innych...
A gdzie kapitalizm? Lekarzom płacić za pracę kupę pieniędzy, a dawcom kilka tanich czekolad? Coś nie gra w tym systemie. Obecnie nawet "wolontariusze" bardzo często nie pracują za darmo. Wystarczy płacić za krew, a nie będzie problemu z jej niedoborem.