W sobotę 8 sierpnia br. przed godziną dziewiętnastą Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach otrzymała informację o chłopcu, który zaginął na jeziorze Węgorzewo w Sulęczynie. Jak się okazało, dwunastolatek utonął. Sprawą zajmuje się także Prokuratura Rejonowa w Kartuzach.
O zaginięciu poinformowała policję ciocia, opiekująca się chłopcem, który w pewnym momencie zniknął jej z oczu. Dwunastoletni mieszkaniec Zamojszczyzny spędzał wakacje na Kaszubach. Najprawdopodobniej nie umiał on pływać. Mimo wszystko przebywał na terenie kąpieliska, które nie było strzeżone. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pewnym miejscu na jeziorze jest dość duży uskok, który trudno zauważyć.
Strażacy zajęli się poszukiwaniem chłopca. Dodatkowo wezwani zostali nurkowie z Gdańska. W interwencji brała udział jednostka ratowniczo-gaśnicza Kartuz oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Sulęczyna. Chłopca wyłowiono z jeziora martwego.
- Na miejscu przeprowadzono oględziny zwłok oraz wysłuchano opinii biegłego lekarza, który stwierdził utonięcie chłopca - oznajmił prokurator Marcin Szreder. - Odbędzie się przesłuchanie osób, które opiekowały się chłopcem oraz ewentualnie innych świadków zdarzenia.
Policja apeluje, aby podczas przerwy wakacyjnej zapewnić właściwą opiekę dzieciom. Dotyczy to szczególnie kąpieli wodnych. Należy korzystać z kąpielisk strzeżonych przez ratownika. Korzystanie z kąpielisk niestrzeżonych powinno odbywać się pod opieką osób starszych, które znają ukształtowanie dna na danym terenie.
Policjanci zwracają też uwagę młodym osobom, które skaczą na tzw. główkę. Takie zachowanie może skończyć się kalectwem.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze