W dobie krajowej kwarantanny domowej, branża turystyczna była jedną z tych, która liczyła największe straty. W rozpoczynający się sezon turystyczny wchodzi jednak już z rządowymi poluzowaniami. Jak radzi sobie kartuska branża turystyczna? Czy ich lista rezerwacji świeci pustkami czy raczej muszą już odmawiać szukającym miejsca na wypoczynek w kraju Polakom? Sprawdziliśmy.
Przed nami sezon turystyczny. Bez wątpienia będzie on inny niż poprzednie, bo będzie przebiegał pod szyldem koronawirusa. Niemniej branża turystyczna nie zamierza liczyć strat w te wakacje, a zyski. Większość Polaków zostanie w kraju i tu będzie szukało miejsc na letni wypoczynek. Wśród nich z pewnością też kaszubskie wsie wśród malowniczych jezior, pól, łąk, pagórków i lasów. Z jakim nastawieniem sezon turystyczny rozpoczyna więc kartuska branża turystyczna?
Miniony weekend pokazuje, że Kaszuby są częstym kierunkiem wypoczynku. Przekonali się o tym chociażby mieszkańcy Ostrzyc. I choć Punkt Informacji Turystycznej w Ostrzycach funkcjonuje dopiero od poniedziałku, echa weekendu szybko dotarły do pracowników punktu.
- Punkt otwarty jest dopiero od poniedziałku, więc dopiero zaczynamy. W poniedziałek odwiedziło nas 25 osób, następnego dnia trzy. Słyszeliśmy jednak, że w weekend Ostrzyce były przepełnione zarówno mieszkańcami, jak i gośćmi. O tym jednak, jak zapowiada się sezon turystyczny, mówić trochę za wcześnie. Za tydzień, dwa moglibyśmy powiedzieć nieco więcej - usłyszeliśmy w Punkcie Informacji Turystycznej w Ostrzycach.
Tłumy w miejscowościach turystycznych, przekładają się na zapełnione ośrodki wypoczynkowe. Na brak gości nie narzeka bowiem Leśna Oaza Relaks w Borku k. Sulęczyna. Osoby, które chciałby wypocząć w tym miejscu, muszą czekać do września.
- Nie ukrywam, że u nas sytuacja wygląda lepiej niż w ubiegłym roku. Mamy takie obłożenie, że dopiero wolne terminy mamy w połowie września. Wydaje mi się, że ludzie szukają miejsc odosobnionych, takie jak nasze. Bardziej stawiają na domki letniskowe, prywatne apartamenty niż hotele. Zdecydowanie mamy większe zainteresowanie niż w roku ubiegłym - przyznaje przedstawiciele Leśnej Oazy Relaks w Borku.
Sezon dobrze zapowiada się także w Chmielnie, choć branża turystyczna żyje w niepewności, co przyniosą kolejne tygodnie trwającej pandemii koronawirusa.
- Jak to na Kaszubach w sezonie, jest dobrze. Pojawia się dużo zapytań od nowych turystów, czyli na pewno ludzie zostają w kraju i tutaj szukają miejsca na wypoczynek. W tej chwili sezon zapowiada się dobrze, ale towarzyszy nam również niepewność. Nikt bowiem z nas nie wie, jak sytuacja się rozwinie. Nie wiemy, co będzie za tydzień, czy te rezerwacje się zrealizują. Jak wszyscy wiemy, sytuacja jest bardzo zmienna. Nadal brak jest stabilizacji w związku z pandemią koronawirusa. Mimo iż są rezerwacje, nie wiemy co będzie za tydzień. O tym, jak praktycznie z dnia na dzień nasza branża została zawieszona, już w tym roku mogliśmy się przekonać - podkreśla Ośrodek Wypoczynkowy Krefta w Chmielnie.
- Trudno ocenić, jaki będzie to sezon, gdyż sytuacja cały czas jest niestabilna. I ta niepewność towarzyszy też turystom, którzy wciąż czekają z rezerwacjami. Ludzie są bardzo ostrożności jeśli chodzi o zakładanie rezerwacji. Natomiast duża część ludzi zostaje w Polsce. Często spotykam się z taką informacją, że mieli wyjechać, ale w związku z epidemią szukają miejsca na wypoczynek w kraju. Czy ten sezon będzie intensywny, czy mniej, na razie trudno to oceniać. Sezon tak naprawdę dopiero się zaczyna, więc sporo gości dopiero teraz będzie decydowało się na rezerwacje - dodaje Kompleks Wypoczynkowo - Konferencyjny Wichrowe Wzgórze w Chmielne.
Podobnie sytuacja prezentuje się w Hotelu Miłosz w Kartuzach.
- Jesteśmy u progu sezonu turystycznego, więc trudno mówić o tym, jaki będzie to sezon. Na pewno mamy mniej rezerwacji planowych, a więc takich na długo przed planowanym przyjazdem. Częściej spotykamy się z bieżącymi rezerwacjami lub na krótko przed przyjazdem. To efekt tego, że sytuacja związana z epidemią wciąż jest niepewna i dlatego goście na bieżąco podejmują decyzję o przyjeździe - przyznaje Hotel Miłosz w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze