Są młodzi, zdolni i pełni energii. Ich największym marzeniem jest podbicie polskiego rynku muzycznego. Od powstania grupy w 2010 roku, przeszli niejedną metamorfozę muzyczno-stylistyczną. Zaczynali od metalu, a obecnie grają muzykę poprockową. O planach na przyszłość opowiedzieli nam lider zespołu - Artur Stoppa oraz wokalistka Iwona Gozdziak.
Opowiedzcie o początkach zespołu.
- Artur: Założycielami zespołu byli Piotr Nowicki, Marek Stencel i Bartłomiej Wnuk. Ja dołączyłem trochę później. Graliśmy wtedy muzykę hardrockową, a nawet można powiedzieć metalową. Po jakimś czasie nasze drogi zaczęły się rozchodzić. Jako pierwszy z zespołu odszedł jeden z założycieli, Bartek Wnuk, a jakiś czas później, Piotr. Wtedy postanowiliśmy zawiesić działalność zespołu na jakiś czas, ale po kilku miesiącach zdecydowałem się na jego reaktywację.
Wraz z reaktywacją zespołu, nadeszła również zmiana gatunku muzycznego, który wcześniej graliście? Dlaczego?
- A: W sumie to hard rock nigdy mnie tak do końca nie kręcił. Wtedy chodziło głównie o to, aby grać. Jednak kiedy postanowiłem reaktywować zespół, pomyślałem, że może spróbuję grać to, czego słucham na co dzień. Na dodatek zmieniliśmy również wokal. Marka zastąpiła Iwona.
No właśnie, jak to się stało, że Iwona została waszą wokalistką?
- A: Iwonę poznałem podczas domówki u, jak się okazało, naszych wspólnych znajomych. Podczas tej imprezy postanowiliśmy zagrać w grę Sing Star, która jest odpowiednikiem karaoke. Kiedy usłyszałem jak Iwona zaśpiewała piosenkę, niestety nie pamiętam jaką, stwierdziłem, że to ogromny talent, kawał dobrego głosu i jak ulał pasuje do naszego nowego zespołu.
- Iwona: Dzień później Artur zadzwonił do mnie i zaproponował mi grę
w zespole Innervision. Kiedy przyjechałam do nich na próbę okazało się, że świetnie się dogadujemy i zgodziłam się śpiewać w zespole.
Co się stało, że zdecydowałaś się występować w zespole, który gra muzykę nieco ostrzejszą?
- I: Zawsze chciałam występować w zespole, tylko nikt mi tego wcześniej nie zaproponował. Kiedy nadeszła taka możliwość i stwierdziłam, że to fajni ludzie, że będę się mogła z nimi dogadać i współpracować, że razem możemy coś osiągnąć, bez namysłu zdecydowałam, że w to wchodzę.
Co uważacie za swój największy dotychczasowy sukces?
- A: Dla mnie największym sukcesem jest to, że udało nam się znaleźć z ekipą wspólny język i że wspólnie obraliśmy nurt muzyczny, w którym chcemy się realizować.
- I: Dodam, że największym sukcesem, myślę, że nie tylko dla mnie, ale i dla całego zespołu było nagranie płyty demo i występ na Truskawkobraniu, po którym usłyszeliśmy wiele pochlebnych recenzji. Dla zespołu, który w obecnym składzie gra ze sobą tylko pięć miesięcy, jest to niewątpliwie duży sukces.
O czym marzycie: wydanie płyty, MTV, czy ogólnoświatowa sława?
- A: Sądzę, że dwa punkty wymienione przez ciebie damy radę zrealizować. A tak poważnie, to największym naszym marzeniem jest grać dobrą muzykę, mieć własną publiczność, która by przychodziła na nasze koncerty, po to, by posłuchać właśnie nas.
- I: Ogólnoświatowa sława. Byłoby fajnie.
Macie swoich idoli, na których się wzorujecie?
- A: Ja wzoruje się na zespole Hey, nie wiem jak inni.
- I: Każda nasza wspólna próba, to ciężka praca. Dążymy do tego, by stworzyć własny, niepowtarzalny styl. Oczywiście inspirujemy się wieloma zespołami, ale nasz główny cel, to stworzenie nurtu, który będzie inspirować innych.
Z jakimi problemami boryka się tak młody zespół jak wasz?
- A: Wiadomo, brak w pełni profesjonalnych instrumentów i brak wsparcia z rodzimego ośrodka kultury. Dodam, że nasze próby odbywają się na Małej Scenie w Żukowie, w której praktycznie nie ma żadnego sprzętu nagłośnieniowego, z którego moglibyśmy korzystać. Na każdą próbę musimy zwozić nasz prywatny. Nie ukrywam, że jest to dla nas duża uciążliwość, bo nie wszyscy są z Żukowa. Kiedy byłem młodszy, pamiętam jak na Małej Scenie odbywały się różnego rodzaju koncerty i warsztaty muzyczne. Od jakiegoś czasu nie dzieje się jednak nic. Ostatnio byliśmy na spotkaniu z naszym nowym burmistrzem, panem Jerzym Żurawiczem, który zapowiedział nam pomoc, na początek użyczenie transportu gminnego na koncerty oraz promowanie nas w regionie. Mam nadzieję, że pan burmistrz dotrzyma słowa, dzięki czemu będziemy mogli dalej się rozwijać, jednocześnie promując gminę Żukowo. To przykre, że jesteśmy zapraszani na koncerty przez gminę Kartuzy, że Centrum Kultury "Kaszubski Dwór" i pan Leszek Przewoski są tak otwarci i deklarują nam wszelką pomoc, a w naszej rodzimej gminie Żukowo nie mogliśmy się doprosić występu podczas dużej imprezy plenerowej. Chcielibyśmy wierzyć, że to się zmieni.
Jakie są wasze plany na przyszłość?
- A: Już w zeszłym tygodniu zaczęliśmy pracę nad nowym materiałem, do wydania pełnej płyty demo.
- I: Od września ruszamy z nagrywaniem teledysku do utworu "Ja dla Ciebie" oraz przygotowujemy się do tzw. sezonu klubowego, w którym chcemy zagrać jak najwięcej koncertów.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Julian Koszucki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze