Lodówka, telewizor, lampy oświetleniowe, puszki, butelki, plastiki - w sumie ponad 100 worków śmieci zebrano z brzegu, koryta i dna rzeki Radunia. Już po raz kolejny wędkarze i strażacy ochotnicy przeprowadzili akcję sprzątania potoku. Mimo iż uprzątają ten sam odcinek, ilość odpadów nie zmniejsza się.
Inicjatywa sprzątania rzeki Raduni wypłynęła od wędkarzy. To oni przed kilkoma laty po raz pierwszy zabrali się za sprzątanie kaszubskiego potoku. Co roku w akcji uczestniczy Społeczna Straż Rybacka, koło wędkarskie i klub wędkarski. Od trzech lat pomagają też druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach zaopatrzeni w swoją łódź.
W sumie za uprzątnięcie rzeki na odcinku od jeziora Trzebno do rezerwatu Jaru Raduni w sobotni poranek zabrało się około 30 osób. Po ponad trzech godzinach pracy i przejściu około 15 kilometrów wzdłuż potoku na swoim koncie mieli ponad 100 worków śmieci. Wśród nich poza popularnymi butelkami, plastikami, papierami, znaleziono też lodówkę, telewizor, czy lampy oświetleniowe.
- Co roku sprzątamy ten sam odcinek i muszę stwierdzić, że nie ma zbyt dużej poprawy. Rokrocznie zbieramy około 100 worków śmieci. Najgorzej wyglądają odcinki przy miejscowościach Kiełpino, Somonino czy Goręczyno - podkreśla mówi Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej, Wojciech Gilmeister.
Jak się okazuje, niektórzy pozostawili po sobie nie tylko śmieci.
- Znaleźliśmy jedną fakturę i dwa kwitki jako dowody zapłaty kartą. Przekażemy je straży leśnej. Mamy nadzieję, że znajdą sprawców - mówi Cezary Szostak.
Po ciężkiej pracy był i czas na odpoczynek. Na zakończenie wszyscy zasiedli przy wspólnym ognisku.
- Akcję uważam za udaną. Chciałbym podziękować Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach oraz gminom Somonino i Kartuzy za pomoc. Za rok na pewno spotkamy się ponownie - podsumowuje Wojciech Gilmeister.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze