Zakorkowane ulice Kartuz, panie domu uginające się pod ciężarem zakupów i kolejki przed sklepami mięsnymi - znak, że święta tuż... Chociaż na targowisku pojawiły się elementy "nowej tradycji", czyli sztuczne kwiaty z Chin, sprzedający bazie i "zielone" zapewniają, że jałowiec używany na Kaszubach do dyngowania dziewczęcych nóżek, schodzi jak dawniej. "Zdrowych i Wesołych" - życzą wszyscy... i my też.
Przedświąteczna gorączka sprawiła, że już wczoraj trudno było wydostać się samochodem z centrum miasta. Wydawałoby się, że w tym zamęcie zaciera się coś ważnego. Nam jednak udało się utrwalić kilka obrazków, które świadczą, że wszystko jest na swoim miejscu - żonkile wyrosłe w ogródku, które udekorują świąteczne stoły, "świeże jajka od chłopa"... z pieczątkami, panią z wielkanocnym kuchem, która się uśmiecha, bo lubi.
Nie chcemy naszych Czytelników odrywać od malowania pisanek, dobierania serwetek do koszyków ze święconką i ciszy, która towarzyszy Oczekiwaniu. Więc krótko - życzenia:
Aby czas Zmartwychwstania Pańskiego był nas również czasem Zatrzymania. W radosnym przekonaniu, że życie się nie kończy. A tylko zaczyna. Alleluja!
Redakcja
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze