Reklama

Wielkie sprzątanie Raduni w czynie społecznym - śmieci coraz więcej

Lodówki, kanapę, sedes, umywalki, opony i wiele innych śmieci zebrano z brzegu, koryta i dna rzeki Radunia. W sobotę już po raz kolejny wędkarze, strażacy-ochotnicy i mieszkańcy przeprowadzili akcję sprzątania potoku. W porównaniu z rokiem ubiegłym śmieci przybyło.

Inicjatywa sprzątania rzeki Raduni wypłynęła od wędkarzy. To oni przed kilkoma laty po raz pierwszy zabrali się za sprzątanie kaszubskiego potoku. Co roku w akcji uczestniczy Społeczna Straż Rybacka, koło wędkarskie i klub wędkarski. Od pięciu lat pomagają też druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrzycach zaopatrzeni w swoją łódź. Po raz drugi do akcji dołączyła też grupa młodzieży pod opieką sołtysa Kiełpina.

- Po raz drugi harcerze z drużyny Wilcze Jagody i mieszkańcy Kiełpina dołączyli do tej wspólnej incjatywy. Cieszymy się, że możemy wziąć udział w tej akcji, bo jak widać po ilości śmieci, jest ona bardzo potrzebna. Niestety wciąż jest niska świadomość wśród ludzi, którzy choć mają możliwość oddania śmieci do PSZOK-u, zawożą je nad rzekę, zanieczyszczając środowisko. Myślę, że w tej materii mamy jeszcze dużo do zrobienia - mówi Mirosław Paczoska, sołtys Kiełpina.

W sumie za uprzątnięcie rzeki na odcinku od jeziora Trzebno do rezerwatu Jaru Raduni, zabrało się ponad 30 osób. Po ponad trzech godzinach pracy i przejściu około 19 kilometrów wzdłuż potoku na swoim koncie mieli niemal kontener śmieci.

Co istotne, ochotnicy rokrocznie sprzątają ten sam odcinek rzeki. Co roku też zadziwia ich to, że znajdują podobną ilość śmieci, a w tym roku ku zaskoczeniu wszystkich było ich jeszcze więcej. Zdumiewa też to, co ludzie potrafią wyrzucać do lasów i rzek.

- Znaleźliśmy między innymi koła zapasowe, lodówkę, radio, obudowę od telewizora, zlew, sedes, zderzak od samochodu, farby oraz tradycyjnie butelki, papiery, czy plastiki. Cały przekrój śmieci. I niestety było ich więcej niż przed rokiem - podkreśla Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej, Wojciech Gilmeister.

Po ciężkiej pracy był i czas na odpoczynek. Na zakończenie wszyscy zasiedli przy wspólnym ognisku.

Akcję wsparły też gminy Somonino i Kartuzy oraz Lokalna Grupa Rybacka Kaszuby.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    a tam - niezalogowany 2018-04-18 11:38:01

    PS a śmieci zebrane podczas akcji do dziś leżą w rozerwanych już workach nad rzeką. Ta rzeka umiera, a szkoda...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    a tam - niezalogowany 2018-04-18 11:35:33

    Wpuśćcie tam jeszcze więcej kajakarzy. Od Ostrzyc do Kiełpina już 4 przystanie są. Nad samą rzeką, ogrodzone aż do wody. Kajaki śmigają po rzeczce aż miło i kasa się kręci. Tylko nikt nie pomyślał, że rzeczka ma ograniczoną przepustowość, że trzeba by pomyśleć o koszach na śmieci, o reglamentacji ilości spływów itd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ekolog - niezalogowany 2018-04-07 23:54:50

    Kary finansowe? Śmiechu warte... Za zanieczyszczanie środowiska: spalanie śmieci, nielegalne zrzuty ścieków czy wywalanie śmieci gdzie popadnie, powinna być kula w łeb i dół z wapnem!!! Po tygodniu było by czysto!!! W środowisku i w społeczeństwie!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości