Reklama

Wiem, że jestem im potrzebna

08/11/2007 12:21
Właśnie minęło dziesięć lat odkąd Krystyna Szymikowska - potocznie zwaną panią Stopką - czuwa nad bezpieczeństwem dzieci z żukowskiej podstawówki. Nietypowe ma miejsce pracy, bo przejście dla pieszych na ulicy Gdyńskiej.

Określenie "pani Stopka" tak przylgnęło do tego zawodu, że niewielu z nas wie, jak nazywa się naprawdę. A to po prostu strażnik bezpiecznej drogi, który pojawił się w naszym kraju jedenaście lat temu. Jego zadaniem jest bezpieczne przeprowadzanie dzieci idące do i wracające ze szkoły.

- Mam teraz bliżej do szkoły, bo od niedawna zmieniłam miejsce, w którym przeprowadzam uczniów - stwierdziła Krystyna Szymikowska. - To efekt modernizacji ulicy Gdyńskiej. Zjawiam się kilka minut przed przerwą, a schodzę ze swojego posterunku pięć minut po jej zakończeniu.

Najtrudniejsze były pierwsze trzy lata, przyznała moja rozmówczyni. Świadomość jak wielka spoczywa na niej odpowiedzialność, nieraz spędzały jej sen z powiek. Skoncentrowana i czujna jest jednak do dzisiaj.

- Pamiętam pierwszy dzień swojej pracy - powiedziała pani Krystyna. - Było to dokładnie 3 listopada 1997 roku. Obficie padał śnieg. Było przenikliwe zimno. Nie powiem, że mi się to podobało. Jednak z biegiem czasu polubiłam swoje zajęcie. - Wiem, że jestem dzieciom potrzebna i to nie tylko ze względów "służbowych" - skonstatowała.

Uczniowie żukowskiej podstawówki świetnie znają panią Stopkę. Ona zaś uważa, że są miłe i posłuszne. Często z nią rozmawiają. Zwierzają się ze swoich kłopotów i sukcesów, a ona chętnie je wysłuchuje. Po prostu mają do niej zaufanie.

Krystyna Szymikowska ma również dobre zdanie o kierowcach. Zdarzały się, niestety, nieprzyjemne sytuacje, ale to są rzadkie incydenty, o których stara się szybko zapomnieć.

- Do zmiennych warunków atmosferycznych można się przyzwyczaić, o wiele trudniej wytrzymać dokuczliwy zapach spalin - stwierdziła. - Przez minione dziesięć lat ilość przejeżdżających przez Żukowo pojazdów zwiększyła się niesamowicie. I ja to odczuwam na co dzień. - Co jeszcze dokucza? Skromne zarobki - wyznała na zakończenie żukowska pani Stopka.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Henryka Antczak - niezalogowany 2007-11-09 13:38:26

    Należą się podziękowania wszystkim stopkom m. in. Pani w Dzierżążnie ,pracuje od lat zawsze miła i uśmiechnięta, warunki pracy trudne szczególnie zimą. Myślę że o kierowcach powinny mieć ogólnie dobre zdanie, poza piratami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bobik - niezalogowany 2007-11-08 17:28:13

    Bez względu jakie zdanie mają te Panie o kierowcach, należy pamiętać że gdyby nie było samochodów ,to nie byłoby tzw.stopków :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-11-08 16:22:02

    ja znam jedna taka pania która od samego powstania "takiego stanowiska" własnie na nim pracuje ;) ale nieważne o kim napisali ale myslę że redaktorom tegoż artykułu chodziło głównie o to aby ukazać jaka to praca i że cos takiego wogóle istnieje :mrgreen:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości