Wyraźną porażką 0:3 (21:25, 21:25, 22:25) z AGH Galeco Wisła Kraków zakończył się sobotni mecz Wieżycy Stężyca w I lidze piłki siatkowej kobiet. Przyjezdne przeważały w każdym aspekcie gry, a gospodynie stać było na nawiązanie walki tylko momentami. Mimo przegranej ekipa z Kaszub zachowała ósme miejsce w tabeli.
Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego wiadomo było, że podopieczne Grzegorza Wróbla czeka trudne zadanie. Rywalki z Krakowa, choć w walce o awans nie są brane pod uwagę, to czwarta siła w lidze. Wieżyca tymczasem do ostatniej zapewne kolejki zbierać będzie punkty by zapewnić sobie miejsce w ósemce i pewny tym samym awans.
Potwierdziło się to na parkiecie - Wisła dominowała i przez większą część spotkania kontrolowała to, co dzieje się na parkiecie. Pierwszy set miejscowe zaczęły jednak bardzo dobrze, prowadząc jeszcze przy stanie 17:15. Czas o który poprosił trener rywalek przyniósł jednak efekt, wiślaczki pokusiły się o kilkupunktową serię, zwyciężając ostatecznie 25:21.
Drugi set wyglądał już nieco gorzej, bo przeciwniczki wyszły na prowadzenie już od samego początku i cały czas utrzymywały bezpieczną przewagę. Tak było do stanu 16:10. Od tego momentu gospodynie rozpoczęły skuteczną pogoń, która doprowadziła do odrobienia całych strat. Świetnie ze środka dwukrotnie ścięła Wójcik. Znakomicie w obronie spisywała się też Kasprów, notując m.in. dwa pojedyncze bloki. Wisła próbowała wytracić stężyczanki z rytmu, ale te najpierw wyrównały na 18:18, a zaraz potem prowadziły już 21:18. Gdy wydawało się, że lada moment wynik meczu się wyrówna, losy tego seta zupełnie się odwróciły i do samego końca punkty zdobywała już tylko ekipa z Krakowa.
Trzeci set niestety nie zmienił obrazu gry. Wieżyca tylko momentami stanowiła dla Wisły zagrożenie. Sporo problemów przysparzało nam już przyjęcie bardzo dobrej i szybkiej zagrywki, co eliminowało automatycznie w zbyt wielu sytuacjach dobre, dokładne rozegranie. Kapitalnie pracowały też w bloku, a asekuracja funkcjonowała wzorcowo. Przy nie najlepszej tego dnia dyspozycji miejscowych i mnożących się błędach nie sposób było ugrać w tym meczu choćby seta. Trzecią partię przegraliśmy do 22, a cały mecz 0:3.
Szczęśliwe porażkę w tym samym stosunku doznały w Aleksandrowie Łódzkim siatkarki Budowlanych Toruń, dzięki czemu Wieżyca zachowała ósme miejsce w tabeli. Nie odskoczyła też siódma w stawce Murowana Goślina, które uległa u siebie 1:3 Chemikowi Police. Przed naszymi zawodniczkami arcyważne spotkanie. W następnej kolejce czeka je wyjazd do Mielca i mecz z miejscową Stalą, która zajmuje 10 miejsce w tabeli. Komplet punktów w tym meczu stanowiłby bez wątpienia spory krok w kierunku play-offów.
Komentarze