W czwartek odwiedzający Kaszubski Uniwersytet Ludowy mieli okazję obejrzeć wernisaż twórczości ludowej "Mój Rebacczi Môl", stanowiący podsumowanie efektów pracy uczestników pleneru. Na wystawie pojawili się nie tylko sami artyści, ale także wielu zaproszonych gości.
Obrazom, rzeźbom, plecionkom i innym wytworom naszych artystów dodatkowego uroku dodała ciekawa aranżacja, stworzona dzięki miejscowym rybakom. Sieci, żaki, wiosła, kotwice wraz z dziełami uczestników dały zniewalający efekt. Dzieła wyeksponowane, artyści promieniujący, eleganccy. Zatem czas zacząć.
Wernisaż rozpoczął się od wystąpienia Prezesa KUL i LGR Marka Byczkowskiego. Następnie komisarz pleneru Sulisława Borowska przedstawiła prezentacje relacjonującą cały pobyt artystów. Uczestnicy otrzymali dyplomy oraz książki za udział w plenerze. Ze strony artystów padło bardzo dużo wzruszających słów, wielokrotnie dziękowali organizatorom i wszystkim osobom zaangażowanym w ten plener.
Wszystkim dopisywały bardzo dobre humory. Spotkanie uświetniła kaszubska kapela, lampka wina, kawa, ciasto, a nawet kromka swojskiego chleba ze smalcem. Aż żal, że plener dobiegł już końca. Na szczęście zostanie po nim trwały ślad - wystawa. Żywimy nadzieję, że plener odbywać będzie się rokrocznie.
nadesłane/Sulisława Borowska
Oprac. BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze