Siatkarki Wieżycy Stężyca coraz bardziej oddalają się od play-off. W miniony weekend przegrały trzeci mecz z rzędu i na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego wypadły z czołowej ósemki tabeli. Zamiast gry w play-off coraz bardziej realna wydaje się w tej sytuacji batalia o utrzymanie.
Sobotnie spotkanie z AZS UEK Kraków zaczęło się dla podopiecznych Grzegorza Wróbla wyśmienicie. Choć przyjezdne to w tej chwili trzecia siła w lidze, pierwszy set zakończył się niespodziewanym zwycięstwem miejscowych. Stężyczanki prowadziły od samego początku, grając uważnie, dokładnie i skutecznie. Mimo chwili dekoncentracji w końcówce zdołały wygrać tę partię 25:23 i wyjść na prowadzenie.
Niestety w kolejnych odsłonach meczu już tak dobrze nie było. Przeciwniczki zaprezentowały się zdecydowanie lepiej i choć w każdym z następnych trzech setów do szczęścia brakowało niewiele, Wieżyca przegrała z faworyzowanymi krakowiankami 1:3. Wynik ten niestety poniósł za sobą mało przyjemne konsekwencje.
Z innym krakowskim zespołem - Wisłą, mierzyły się tego samego dnia goniące nas w tabeli zawodniczki Budowlanych Toruń i niespodziewanie wygrały gładko 3:0. Komplet punktów pozwolił im wyprzedzić Wieżycę w tabeli i zająć jej miejsce na ostatniej premiowanej awansem do play-off pozycji.
Taki układ w tabeli na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej rozgrywek sprawia, że szanse na upragniony play-off dla Stężycy wyraźnie zmalały. Tym bardziej, że już w przyszły weekend gramy na wyjeździe z wyżej notowaną Silesią, zaś Budowlani ze słabiutką Stalą Mielec. Nasza porażka przy zwycięstwie torunianek zamknie nam już definitywnie drzwi do play-off.
Komentarze