Reklama

Wigilia w szpitalu

29/12/2004 14:51
Wigilia - najbardziej rodzinne, uświęcone tradycją, polskie święto.
W ten dzień w naszych domach doświadczamy wyjątkowego ciepła. Nie wszystkim jednak dane było 24 grudnia spędzić w gronie najbliższych. Rozmawialiśmy z kilkoma osobami, których wigilia zastała w szpitalu.

Pani Helena z Łyśniewa trafiła na oddział wewnętrzny kartuskiego szpitala. Nie była w Wigilię sama. Tego dnia, po obiedzie, odwiedziły ją wnuki. Kuchnia szpitalna serwowała dania zgodne z tradycją, ale pani Helena nie może jeść. W rozmowie wspomniała rozśpiewaną grupę, która zjawiła się w szpitalu. Z księdzem i kolędami przyszła schola z parafii pw. WNMP.
Pani Jadwiga z Dzierżążna przyjęta została do szpitala dwa dni przed wigilią. Ma sześcioro dzieci i trzynaścioro wnuków, które o niej pamiętały nie tylko w Wigilię, ale towarzyszą chorej mamie i babci cały czas. Rodzina ustaliła dyżury przy jej łóżku - zmieniają się. W ciągu dnia nie jest sama. Była rzecz jasna wigilijna wieczerza z najbliższymi. Gdy rozmawialiśmy z panią Jadwigą, przy łóżku była córka Renata i jej zięć Marcin.

Pani Eugenia z Sierakowic w szpitalu przebywa od dwóch tygodni. W Wigilię odwiedziła ją córka, zięć, syn i przyszła synowa. Prosiła, aby za opiekę podziękować szczególnie ordynatorowi oddziału wewnętrznego Jerzemu Tokarczykowi i doktorowi Jerzemu Kolce. Pani Anna ze Staniszewa „przyszła” do szpitala w samą wigilię. Powodem było bardzo niskie ciśnienie. - W wigilię przyszły do mnie dwie córki z dziećmi. W pierwsze święto była też córka z dziećmi. Dziś (drugie święto) przyjdzie druga córka z dziećmi - powiedziała.
Pani Anna pamięta jedną Wigilię, którą też spędziła w szpitalu. Było to dawno, w 1947 r., gdy leżała w Akademii Medycznej w Gdańsku.

Nasze rozmówczynie nie chciały fotografowania. To zrozumiałe - w szpitalnym łóżku? Trzeba było więc znaleźć inny obiekt, dokumentujący wizytę. Choinka na oddziale - chociaż to. Czekamy, bo dwaj mężczyźni nieco ją przesuwają, by zrobić sobie miejsce. Dlaczego? Zabierają ze stojącego na korytarzu łóżka ciało zmarłego. Świąteczne, ustrojone drzewko - symbol radosnych świąt i życie, które właśnie się skończyło. Trudno o większy dysonans, ale każdemu pisana jest ta ostatnia Wigilia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:05

    Docenieni, nie docenieni wiesz o co Ci chodzi człowieku? Bo mi o to, że jak już jest informacja o wigilii w szpitalu,to mogłoby coś być na ten temat. Nie podważam tu faktu,że było wspaniale zrobić przyjemność chorym odwiedzając ich w ten akurat wieczór...<br /> Pozdrawiam Dodano przez Ksmowicz Crzyhoo (kolegiata) <> w 2005-05-01 17:00 z [158.75.5.47]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:05

    KSMowiecze niedocenieni bo i po co?? Ni erobilismy tego dla siebie ale dla chorych, ktorzy samotnie spedzali wigilie w szpitalnym lozku!!! Mamy nadzieje ze chociaz przaz chwile poczuli Magie tych Swiat, bo my czulismy sie wspaniale sprawiajac radosc innym, dla nas wigilia w szpitalu jest jednym z najwazniejszych wydarzen Swiatecznych. pozdrawaim wszystkoich ksmowiczow, i tych ktoryz chcieliby nimi byc... zapraszamy Kolegiata:) Dodano przez KOZA <> w 2005-04-01 23:39 z [83.25.222.91]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:05

    ani słowa o odwiedzinach chorych przez KSM? Co prawda w godzinach wieczornych (zaczął się o 20.00 mszą św. w szpitalnej kaplicy) ale był...<br /> Graliśmy i śpiewaliśmy kolędy, składaliśmy życzenia chorym... Dodano przez Crzyhoo <> w 2005-04-01 15:43 z [158.75.5.47]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości