Wigilijny wieczór wcale nie należał w tym roku do najspokojniejszych. W Kartuzach z prędkością przesadził kierowca audi, w wyniku czego jego auto dachowało. W Stężycy z kolei strażacy musieli przerwać wypoczynek w gronie rodziny i popędzili do pożaru samochodu.
Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 17.30 na wyjeździe z Kartuz w kierunku Somonina. Pośpiech i nadmierna prędkość i tym razem okazały się nie najlepszym doradcą. Siedzący za kierownicą audi mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i dachował. Jechał sam.
Na brak atrakcji nie mogli też narzekać strażacy ze Stężycy. Około godziny 18 na jednej z posesji przy ul. 9 Marca zapalił się samochód. Jak wstępnie ustalono, w audi 80 doszło najprawdopodobniej do samozapłonu.
BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze