Wiktorek jest uroczym, radosnym i bardzo dzielnym chłopcem. Ma dopiero niespełna 17 miesięcy, a za sobą już kilka operacji. Niespełna trzy miesiące temu okazało się, że musi zmierzyć się z nierównym przeciwnikiem jakim jest nowotwór - nietypowy siatkówczak obuoczny. Jego codzienność to rehabilitacja i co trzytygodniowe chemioterapie w Warszawie. Mały wojownik potrzebuje wsparcia, by mógł kontynuować swoje leczenie i dalej walczyć o zdrowie.
Mieszkańcy powiatu kartuskiego nie raz udowodnili, że można liczyć na ich pomoc. Teraz ta pomoc potrzebna jest po raz kolejny. Wsparcia potrzebuje mały mieszkaniec Kartuz. Wiktorek Pobłocki urodził się 26 lipca 2021 roku w ciężkiej zamartwicy i dostał tylko dwa punkty w skali Apgar.
- Po urodzeniu okazało się, że jelita dostały się do klatki piersiowej i zakleszczyły płuco. W 2 dobie życia wykonano synkowi operację przepukliny przeponowej. Po trzech tygodniach na intensywnej terapii zaczął samodzielnie oddychać. Lekarze zdecydowali o konieczności wspomagania Wiktorka tlenem i karmienia go sondą ze względu na dużą męczliwość. Po wykonaniu badań genetycznych okazało się, że kariotyp jest nieprawidłowy. Wykryto częściową delecję w 13 chromosomie - przyznają rodzice Wiktorka.
Reklama
Mały mieszkaniec Kartuz ma 16 miesięcy i znacznie opóźniony rozwój psychoruchowy. Nie chodzi, nie siedzi, nie trzyma dobrze głowy.
- Okazało się, że ma również obustronny niedosłuch umiarkowany i jest aparatowany. W sierpniu 2022 roku została wykonana operacja przepukliny pachwinowej, po której doszło do komplikacji (wgłobienie jelit) i musiał być ponownie operowany. Wiktorek ma również wadę wzroku i zmiany w oczach. We wrześniu 2022 roku otrzymaliśmy informację, że zmiany te są nowotworem - siatkówczakiem obuocznym. Zaczął leczenie od chemioterapii, niestety jest to nietypowy siatkówczak i nie wiadomo jak na nie zareaguje. Syn choruje również na niedoczynność tarczycy i bierze leki. Jest pod opieką nefrologa ze względu na tubulopatię - podkreślają rodzice.
Reklama
Obecnie odżywiany przez PEG-a, ale doustnie również przyjmuje pokarmy. Ze względu na małą pojemność żołądka męczy się z refluksem i wymiotami. Nie wiemy, jak w przyszłości będzie wyglądał rozwój Wiktora.
- Syn jest pod stałą opieką wielu specjalistów. Wymaga też stałej fizjoterapii, terapii karmienia oraz zaopatrzenia ortopedycznego. Na leczenie chemioterapią musimy dojeżdżać do Warszawy co trzy tygodnie. Prosimy o każde możliwe wsparcie na dalsze leczenie, terapię, zakup sprzętów rehabilitacyjnych. Za każdą pomoc serdecznie dziękujemy! - apelują i dziękują rodzice małego Wiktorka.
Reklama
Wiktorek jest podopiecznym Fundacji „Serca dla Maluszka”. Możesz wesprzeć jego leczenie poprzez przekazanie darowizny:
lub przekazując swój 1 proc. podatku:
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207, z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „3090 Wiktor Pobłocki”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze