Reklama

Wirus wciąż atakuje - rekordowa liczba zachorowań na grypę w powiecie

Sezon zachorowań na grypę i przeziębienia trwa. W ostatnich tygodniach odnotowano rekordową liczbę zachorowań, najwyższą w ciągu kilku ostatnich lat. Tylko w lutym w powiecie kartuskim odnotowano ponad 9.222 przypadków grypy i podejrzeń zachorowań na grypę lub ostre infekcje układu górnych dróg oddechowych. Sytuacja nie polepsza się. Tylko od 1 do 7 marca w powiecie odnotowano ponad 3.000 przypadków zachorowań.

Choć w powietrzu czuć już wiosnę, sezon na przeziębienia i grypę trwa w pełni. W tym roku liczba zachorowań jest wyjątkowo wysoka. Województwo pomorskie przoduje w ogólnopolskich czołówkach pod względem liczby zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Znajduje się na drugim miejscu tuż za województwem mazowieckim, jeśli chodzi o liczbę zachorowań, na pierwszym natomiast pod względem zapadalności.

Na Pomorzu od 1 do 7 marca zarejestrowano 35.452 ostrych infekcji układu oddechowego, w tym przypadki podejrzeń lub rozpoznań grypy i zachorowań grypopodobnych. Dla porównania, w tym samym tygodniu w 2017 r. zarejestrowano 26.311 przypadków, 2016 r. - 22.574, 2015 r. - 27.409 przypadków.

Rekordową liczbę przypadków w ostatnich tygodniach odnotowano również w powiecie kartuskim. W lutym, zgodnie z danymi Sanepidu, było aż 9.222 przypadków ostrych infekcji układu oddechowego, w tym przypadki podejrzeń lub rozpoznań grypy i zachorowań grypopodobnych. Dla porównania w styczniu było ich 5.776.

- Liczba zachorowań w lutym była również większa niż w analogicznym okresie w latach poprzednich. W lutym 2017 roku zachorowań było 7.383 natomiast w 2016 roku - 8.091 - informuje Krystyna Wereszczyńska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach.

Tylko od 1 do 7 marca w powiecie kartuskim liczba zachorowań wyniosła 3.052.Tydzień wcześniej odnotowano 2569 przypadków, dwa tygodnie wcześniej 1792. W lutym ani w styczniu liczba zachorowań nie przekroczyła 3000.

Grypą można zarazić się bardzo szybko - drogą kropelkową, gdy osoba chora mówi, kicha lub kaszle bądź poprzez kontakt bezpośredni. Choroba rozwija się w ciągu 18 do 72 godzin od momentu wniknięcia wirusa do organizmu, trwa, jeśli nie dojdzie do powikłań około 7 dni. Objawia się wysoką gorączką, bólami mięśni i głowy, złym samopoczuciem, pojawia się m.in. kaszel, ból gardła i duszność. Grypę można pomylić z przeziębieniem, które wywoływane jest wirusami powodującymi stany podgorączkowe (rzadko gorączkę), bóle głowy, katar, kichanie, kaszel, ból gardła oraz oczu.

- Jeśli zachorujemy najlepiej pozostać w domu. Dzięki temu nie tylko nie będziemy zarażać innych, ale też dbając o to, by w pełni się wyleczyć, uchronimy się przed poważnymi powikłaniami, jakie nieść z sobą może niedoleczona grypa - podkreśla Krystyna Wereszczyńska.

Grypy nie należy lekceważyć, gdyż może nieść z sobą poważne powikłania, prowadzące do zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. Jest wyjątkowo niebezpieczna dla osób z przewlekłymi chorobami np. serca i płuc, a także dla cukrzyków, osób starszych, kobiet w ciąży lub małych dzieci. Dlatego też, gdy pojawią się pierwsze objawy, lepiej zrezygnować z pójścia do pracy, odwiedzić lekarza i kilka dni spędzić w łóżku.

Specjaliści twierdzą, że najlepszą ochroną przed zachorowaniem na grypę sezonową jest szczepienie. Pozwala uniknąć bardzo ciężkich, poważnych dla zdrowia powikłań po grypie. Szczepienie jest szczególnie polecane osobom dorosłym z grup ryzyka, które cierpią na choroby przewlekłe, ale też osobom w starszym wieku.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tomasz - niezalogowany 2018-03-14 07:26:15

    Natomiast MD-Z autor/ka artykułu ma za zadanie rzetelnie informować opinię publiczną. Ten artykuł to typowy straszak. Bicie na alarm z powodu grypy, która jest rzeczywiście ciężką chorobą, ale także wrzucanie do jednego worka infekcji górnych dróg oddechowych, przeziębienia itp. Liczby zatrważające. Fakt. Ale ile osób chorowało naprawdę na grypę, a nie na wszystko w opisywanym czasie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tomasz - niezalogowany 2018-03-14 07:25:31

    Chyba zapomnieliście dodać napisu "artykuł sponsorowany". Szkoda tylko, że firmy farmaceutyczne oraz sponsorowani przez nie lekarze nie informują pacjentów o WSZYSTKICH konsekwencjach szczepień, a posługują się sloganem "najlepsza ochrona". Za chwilę ktoś dopisze, że jestem antyszczepionkowcem, jestem pewien. I pewnie będzie miał rację. Ja natomiast jestem w stanie uzasadnić swoje stanowisko. Moje dziecko właśnie po szczepieniu dostało wzmożonego napięcia mięśniowego oraz zaczęło się jąkać. Potwierdzili mi to lekarze, których portfele nie "tyją" od współpracy z mafią farmaceutyczną. I jeszcze jeden kamyczek do tego ogródka obłudy. Dlaczego lekarze sami się nie szczepią tak tłumnie, jak oczekują od swoich niedoinformowanych pacjentów? Dlaczego wielokrotnie nie szczepią swoich dzieci? Dlaczego wielu z nich zdążyło "wypisać" z ośrodka zdrowia? Niektórzy Wasi czytelnicy pewnie nie wiedzieli, że można zabrać kartę z ośrodka zdrowia i po krzyku, prawda?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    DDA - niezalogowany 2018-03-13 10:55:14

    CYT"Specjaliści twierdzą, że najlepszą ochroną przed zachorowaniem na grypę sezonową jest szczepienie. " specjalisci od czego ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości