Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Natomiast MD-Z autor/ka artykułu ma za zadanie rzetelnie informować opinię publiczną. Ten artykuł to typowy straszak. Bicie na alarm z powodu grypy, która jest rzeczywiście ciężką chorobą, ale także wrzucanie do jednego worka infekcji górnych dróg oddechowych, przeziębienia itp. Liczby zatrważające. Fakt. Ale ile osób chorowało naprawdę na grypę, a nie na wszystko w opisywanym czasie?
Chyba zapomnieliście dodać napisu "artykuł sponsorowany". Szkoda tylko, że firmy farmaceutyczne oraz sponsorowani przez nie lekarze nie informują pacjentów o WSZYSTKICH konsekwencjach szczepień, a posługują się sloganem "najlepsza ochrona". Za chwilę ktoś dopisze, że jestem antyszczepionkowcem, jestem pewien. I pewnie będzie miał rację. Ja natomiast jestem w stanie uzasadnić swoje stanowisko. Moje dziecko właśnie po szczepieniu dostało wzmożonego napięcia mięśniowego oraz zaczęło się jąkać. Potwierdzili mi to lekarze, których portfele nie "tyją" od współpracy z mafią farmaceutyczną. I jeszcze jeden kamyczek do tego ogródka obłudy. Dlaczego lekarze sami się nie szczepią tak tłumnie, jak oczekują od swoich niedoinformowanych pacjentów? Dlaczego wielokrotnie nie szczepią swoich dzieci? Dlaczego wielu z nich zdążyło "wypisać" z ośrodka zdrowia? Niektórzy Wasi czytelnicy pewnie nie wiedzieli, że można zabrać kartę z ośrodka zdrowia i po krzyku, prawda?
CYT"Specjaliści twierdzą, że najlepszą ochroną przed zachorowaniem na grypę sezonową jest szczepienie. " specjalisci od czego ?
Szczepienie jest najpewniejszą formą ochrony. Ja też si bałam, ale poczytajcie wypowiedzi lekarzy i specjalistów a sami zrozumiecie, ze warto się szczepić. Zerknijcie na stronę www.zaszczepsiewiedza.pl
Od kiedy jem miód wielokwiatowy z CBD + CBDA i pije syrop konopny z Rokitnikiem (dokładnie rok), to nie choruję - nie przeziębiam się, nie mam kaszlu, nie boli nie gardło. Wcześniej notorycznie się przeziębiałam, miałam ogromny katar, który ciągnął się przez dwa tygodnie. Przez ten rok byłam chora tylko raz, ale tego nawet nie można nazwać przeziębienie - kilka razy wydmuchałam nos, bardzo lekko bolało mnie gardło przez jeden dzień. Przyznaję, że konopi nie jem codziennie, wtedy efekty byłyby pewnie jeszcze lepsze, jeżeli chodzi o inne schorzenia. także polecam a te produkty znajdziecie na tej stronie najtańsza wysyłka sprawdziłam :) konopiafarmacja pl
Natomiast MD-Z autor/ka artykułu ma za zadanie rzetelnie informować opinię publiczną. Ten artykuł to typowy straszak. Bicie na alarm z powodu grypy, która jest rzeczywiście ciężką chorobą, ale także wrzucanie do jednego worka infekcji górnych dróg oddechowych, przeziębienia itp. Liczby zatrważające. Fakt. Ale ile osób chorowało naprawdę na grypę, a nie na wszystko w opisywanym czasie?
Chyba zapomnieliście dodać napisu "artykuł sponsorowany". Szkoda tylko, że firmy farmaceutyczne oraz sponsorowani przez nie lekarze nie informują pacjentów o WSZYSTKICH konsekwencjach szczepień, a posługują się sloganem "najlepsza ochrona". Za chwilę ktoś dopisze, że jestem antyszczepionkowcem, jestem pewien. I pewnie będzie miał rację. Ja natomiast jestem w stanie uzasadnić swoje stanowisko. Moje dziecko właśnie po szczepieniu dostało wzmożonego napięcia mięśniowego oraz zaczęło się jąkać. Potwierdzili mi to lekarze, których portfele nie "tyją" od współpracy z mafią farmaceutyczną. I jeszcze jeden kamyczek do tego ogródka obłudy. Dlaczego lekarze sami się nie szczepią tak tłumnie, jak oczekują od swoich niedoinformowanych pacjentów? Dlaczego wielokrotnie nie szczepią swoich dzieci? Dlaczego wielu z nich zdążyło "wypisać" z ośrodka zdrowia? Niektórzy Wasi czytelnicy pewnie nie wiedzieli, że można zabrać kartę z ośrodka zdrowia i po krzyku, prawda?
CYT"Specjaliści twierdzą, że najlepszą ochroną przed zachorowaniem na grypę sezonową jest szczepienie. " specjalisci od czego ?