Mury hospicjum Kartuskiego Centrum Caritas pną się w górę. Już za tydzień odbędzie się uroczystość zawieszenia wiechy na dachu czterokondygnacyjnej inwestycji. Całość ma zostać ukończona do końca 2022 roku. Obiekt będzie przeznaczony dla 36 pacjentów.
Pół roku po uroczystości wmurowania kamienia węgielnego w fundamenty hospicjum stacjonarnego Kartuskiego Centrum Caritas na obiekcie zawiśnie wiecha. Tym samym zakończy się pierwszy etap inwestycji, która ma zostać ukończona za niewiele ponad dwa lata, a oddana do użytku najpóźniej w lipcu 2023 roku. Koszt zadania to 24 mln zł.
Działalność hospicyjna w Kartuzach zapoczątkowano dziewięć lat temu, w 2010 roku. Powołano wówczas Hospicjum Domowe przy Kartuskim Centrum Caritas. Od początku na terenie Kartuz i okolic instytucja ta była głównym ośrodkiem udzielającym domowej pomocy hospicyjnej osobom nieuleczalnie chorym. Rok po uruchomieniu - w styczniu 2011 roku, KCC otrzymała pierwszy kontrakt i podpisała umowę z Pomorskim Oddziałem NFZ. Obecnie realnie pod opieką hospicjum domowego pozostaje grupa ponad 20 osób. O budowie placówki stacjonarnej, odpowiadającej na potrzeby regionu w zakresie opieki nad nieuleczalnie chorymi oraz wsparcia ich rodzin, mówiło się od kilku lat. Dzięki staraniom ks. Marka Trybowskiego, proboszcza parafii św. Wojciecha oraz dyrektora Kartuskiego Centrum Caritas udało się poczynić pierwsze kroki do zrealizowania tej ogromnie istotnej i wyczekiwanej inwestycji. Rok temu ruszyły pierwsze prace na działce przy ul. Leśnej. 22 maja 2019 roku wmurowano akt erekcyjny w mury budynku.
Budynek hospicjum stacjonarnego będzie miał cztery kondygnacje. Sale mają znajdować się na parterze oraz na piętrze. Pokoje będą jedno, dwu i trzyosobowe.
- Przestrzenie dla pacjentów spełniać będą wszystkie wymogi medycyny paliatywnej, będąc jednocześnie przytulnym domem, ze stałą opieką lekarzy, pielęgniarek, opiekunów, rehabilitantów, duchownych, psychologów i wolontariuszy - zaznacza ks. Marek Trybowski.
Projekt przewiduje wykorzystanie energooszczędnych technologii w zakresie zużycia wody ciepłej i zimnej, ciepła i energii elektrycznej. Konstrukcja bryły obiektu opiera się na jak najprostszych rozwiązaniach, uwzględniając potrzeby i ograniczenia osób niepełnosprawnych.
- Jesteśmy przekonani, że plany rozwojowe Kartuskiego Centrum Caritas i działalność na rzecz środowiska lokalnego doskonale wpisują się w program rozwoju regionu oraz są odpowiedzią na rosnące potrzeby społeczne w zakresie świadczeń zdrowotnych. Należy też podkreślić, że realizowany przez nas projekt uzyskał pozytywną opinię o celowości inwestycji w zakresie budowy hospicjum i zakładu opiekuńczo-leczniczego udzieloną przez Wojewodę Pomorskiego - Dariusza Drelicha - informuje ks. Marek Trybowski, proboszcz parafii św. Wojciecha i dyrektor Kartuskiego Centrum Caritas.
Koszt zadania szacuje się na 24 miliony złotych. Warto przypomnieć, że samorządy zobligowały się do partycypacji w połowie kosztów tej inwestycji, Powiat kartuski wesprze budowę kwotą 1,6 mln złotych. Gminy Kartuzy i Żukowo dofinansują budowę kwotami po 2,4 mln złotych każda, gmina Sierakowice - 1,68 mln zł, Stężyca - 1 mln zł, Somonino - 920 tys. zł, Przodkowo - 800 tys., Chmielno - 700 tys. zł, natomiast Sulęczyno 520 tys. zł.
- Mamy wiele istotnych wydatków, ale ta budowa, tego miejsca, domu dla osób nieuleczalnie chorych, tych, które wymagają pomocy farmakologicznej, leczniczej, ale też wsparcia duchowego i otuchy na ostatnie dni - podkreślał starosta Bogdan Łapa 22 maja w dniu wmurowania aktu erekcyjnego w fundamenty.
Uroczystość zawieszenia wiechy zaplanowano na 27 listopada na godz. 13.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawo!
Fajny widok będą mieli mieszkańcy pobliskich bloków, hihihi
Obyś nie trafił/a do tego hospicjum...
Taaaa, najlepiej i najtaniej to eutanazja jak w Holandii. www.klinika kres zycia. To ta nowoczesność kręci młodych dopóki się sami nie zestarzeją. Tylko wtedy będzie już za późno żeby to odkręcić.
No pewnie że eutanazja to tanie i wygodne wyjście, lepiej tak niż utrzymywać zombi z moich podatków
Bardzo dobrze, że taki obiekt powstaje, będzie to ulga dla osób niepełnosprawnych, schorowanych, ale także dla opiekunów, rodziny,którzy też cierpią i nie są w stanie im pomóc, pytanie dla komentujących, czy kiedyś zajmowali,opiekowali się osobami w podeszłym wieku, i obłożenie chorymi?
brawo!
Fajny widok będą mieli mieszkańcy pobliskich bloków, hihihi
Obyś nie trafił/a do tego hospicjum...