Przy jeziorze Gowidlińskim działa Gminny Klub Sportów Wodnych „Kilwater”. Stowarzyszenie zajmuje się organizacją zajęć wodnych oraz sportowych dla dzieci. Ponadto realizuje szkolenia, dzięki którym rodzice mogą zwiększać swoje doświadczenie. Przez cały rok opiekuje się uczestnikami, aby ich umiejętności ciągle rosły. Zobacz, jak działają.
GKSW „Kilwater” działa przy jeziorze Gowidlińskim. Funkcjonuje od 2018 roku. Klub powstał z inicjatywy rodziców, którzy wspólnie pracują nad rozwojem oraz czuwają nad bezpieczeństwem dzieci.
- Pomysł na założenie klubu wynikał z potrzeby. W okolicy nie było takiej organizacji, która umożliwiłaby naszym dzieciom bezpiecznie uprawianie sportów wodnych, stąd też wraz z rodzicami zbudowaliśmy społeczność, która wspólnie dba o całe dobro klubu – mówi trener Aleksandra Czyżewska.
Jak i dla kogo działają?
Gminny Klub Sportów Wodnych Kilwater zrzesza rodziców i dzieci, które uwielbiają kontakt z wodą. Jest to klub, który organizuje zajęcia dla dzieci w wieku od 5 do 14 lat. Swoje działania prowadzi przez cały rok.
Lekcje organizowane są dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców gminy, jak również gości przebywających na jej terenie. Półkolonie organizowane przez klub cieszą się tak dużą popularnością, że zostało już tylko kilka wolnych miejsc na drugi turnus. Niestety, ze względu na sytuację epidemiologiczną nie ma możliwości powiększenia grup. Wszystkie pieniądze, które wpływają do budżetu klubu są przekazywane na dalszy rozwój.
- Nie działamy zarobkowo. Wszystkie pieniądze, które otrzymujemy z półkolonii przekazujemy na rozwój naszego klubu. Chcemy, aby nasza oferta była szeroka i dopasowana do każdego. Jeżeli ktoś przyjeżdża do naszej gminy na wakacje to również może wziąć udział w zajęciach. – stwierdza Magda Thiede.
Wodna frajda
W sezonie letnim klub skupia się na aktywnościach wodnych. Na swoim wyposażeniu posiada rowerki wodne czy kajaki, które członkowie mogą wypożyczać i pływać po jeziorze Gowidlińskim bez ograniczeń.
- Zależy nam, aby dużo osób korzystało z tej możliwości. Chcemy odczarować to jezioro, aby tętniło życiem – mówi Magda Thiede
Dzieci mogą brać udział w zajęciach takich jak paddleboard, nurkowanie, windsurfing czy żeglowanie. W zależności od potrzeb, organizowane są turnusy z danymi dyscyplinami. Uczestnicy sami doskonalą swoje umiejętności. Pieczę nad ich bezpieczeństwem sprawuje instruktor, który asekuruje z pływającego obok pontonu. Szczególną popularnością cieszą się zajęcia z stand-up paddle, które polegają na pływaniu na specjalnej desce na stojąco.
Poza zajęciami w wodzie, można wziąć udział w ćwiczeniach ogólnorozwojowych, np. podczas treningu zumby. Jest też możliwość spróbowania swoich sił w piłce nożnej. Treningi te odbywają się pod okiem instruktorów, którzy rzetelnie podchodzą do swoich obowiązków.
- muszę przyznać, że w tym roku zajęcia wodne cieszą się większą popularnością. Trochę pomógł nam w tym wirus, ponieważ dzieci zrezygnowały z piłki nożnej i chcą brać udział w aktywnościach na wodzie – stwierdza Magda Thiede
A co poza sezonem?
Gdy wakacje dobiegają końca grupa uczestników zmniejsza się. Dzieci, które zimą pozostają w Gowidlinie mają możliwość wzięcia udziału w zajęciach organizowanych przez klub. Odbywają się one regularnie. Dwa razy w miesiącu odbywa się wyjazd na basen, gdzie uczestnicy uczą się bądź doskonalą swoje umiejętności w pływaniu. W innych tygodniach miejsce mają zajęcia rozruchowe z instruktorami, gdzie każdy pracuje nad swoją kondycją. Ponadto raz w miesiącu organizowane są wyjazdy związane z edukacją morską.
Od rodzica do trenera
Wraz z dziećmi do klubu mogą dołączyć również rodzice. Organizowane są dla nich kursy, które nadają im uprawnienia do prowadzenia zajęć. W zależności od potrzeb, sprowadzani są trenerzy danych dyscyplin, aby szkolić opiekunów. W niedzielę odbył się kurs na ratownika wodnego oraz młodszego ratownika, który uprawnił 10 osób do pracy na kąpielisku.
- jednym z naszych celów jest zapewnienie miejsc pracy naszym uczestnikom na terenie gminy. W zeszłym roku jak otwarto kąpielisko, gmina musiała zatrudniać ratowników z Chojnic, Kościerzyny, a co za tym idzie płacić za ich zakwaterowanie na miejscu. Dzięki temu, że organizujemy kursy, gmina w tym aspekcie będzie samodzielna, a członkowie mają miejsce pracy – informuje Magda Thiede
Reklama
Początki rywalizacji
W tym roku uczestnicy po raz pierwszy sprawdzili swoje siły w zawodach. Wzięli udział w regatach burmistrza Kartuz, gdzie walczyli o żeglarski puchar kaszub. To jednak dopiero początek zmagań sportowych klubowiczów. Stowarzyszenie prężnie się rozwija, co mobilizuje do doskonalenia umiejętności i sprawdzenia ich w zawodach.
Zajęcia prowadzone są z cyklu pomorskiej edukacji morskiej. Za jej promowanie, klub otrzymał od marszałka prezent w postaci masztu.
- To bardzo praktyczna nagroda. Brakowało nam takiego rodzaju sprzętu, teraz możemy jeszcze bardziej się rozwijać. Był to dla nas ogromny krok do przodu – stwierdza Magda Thiede.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze