Ma zaledwie kilka lat, a już stoczył więcej bitew niż niejeden dorosły. Brunon, wesoły i pełen życia chłopiec z ogromnym sercem, każdego dnia walczy o samodzielność. Teraz potrzebuje naszej pomocy – specjalistycznego wózka, który pozwoli mu bezpiecznie poznawać świat, rozpocząć naukę w nowej szkole i da jego rodzinie odrobinę wytchnienia. Czasu jest niewiele, ale razem możemy sprawić, by ten mały wojownik ruszył dalej w swoją niezwykłą podróż.
Każdy krok w jego życiu to walka, a każdy uśmiech – zwycięstwo. Brunon, wesoły i pełen życia chłopiec, mimo przeciwności losu każdego dnia pokazuje, czym jest prawdziwa siła i odwaga. Teraz przed nim kolejna przeszkoda – potrzebuje nowego, specjalistycznego wózka, dzięki któremu będzie mógł bezpiecznie poznawać świat, uczyć się i cieszyć dzieciństwem.
Brunon wyrósł już ze swojego dotychczasowego wózka. Niestety, nowy sprzęt to bardzo specjalistyczny, multipozycjonujący wózek, który ma nie tylko umożliwiać mu przemieszczanie się, ale przede wszystkim chronić jego biodra, kręgosłup i głowę. To narzędzie codziennej rehabilitacji, nauki i zabawy – jego „nowe nogi”, jak mówią rodzice.
Koszt takiego wózka to aż 32 000 zł. Refundacja z NFZ pokrywa zaledwie 3 000 zł, a PCPR – 3 375 zł. Resztę, czyli ponad 25 tysięcy złotych, rodzina musi zebrać sama.
– Nie ukrywamy, że głupio nam po raz kolejny prosić o pomoc, ale bez Waszego wsparcia będzie bardzo trudno… – piszą rodzice Brunona. – Czasu mamy niewiele, bo wózek potrzebny jest już we wrześniu, kiedy nasz synek rozpocznie naukę w nowej szkole.
Brunon to pełen energii, uśmiechnięty chłopiec, który – mimo choroby – nie traci ciekawości świata. Uwielbia poznawać nowe miejsca, spotykać ludzi, obserwować, co dzieje się wokół niego.
– Nasz synek jest bardzo pogodny i ciekawy świata. Chcemy mu w tym pomagać, ale nasze kręgosłupy też potrzebują wsparcia w postaci nowego wózka. Ten, który planujemy kupić, ma duże koła, dzięki czemu łatwiej będzie pokonywać trudniejsze tereny. Dzięki niemu Brunek będzie mógł po prostu żyć pełniej – tłumaczą rodzice.
Nowy wózek to nie tylko sprzęt. To szansa na samodzielność, bezpieczeństwo i rozwój. To pomoc nie tylko dla Brunona, ale też dla jego rodziców, którzy każdego dnia poświęcają siły, by dać mu jak najwięcej.
Brunon od najmłodszych lat zmaga się z ograniczeniami, które dla wielu dzieci są codziennością – chodzenie, siedzenie, czy zwykłe wyjście na spacer to dla niego ogromny wysiłek. Mimo to nie poddaje się.
– Taki wózek to dla Brunka jak nowe nogi, które poniosą go w nowe miejsca – piszą rodzice. – Chcemy, by mógł poznawać świat tak, jak każde dziecko w jego wieku.
Rodzice przyznają, że sytuacja finansowa nie pozwala im samodzielnie pokryć kosztów zakupu. Pomimo wielu prób – pisania do fundacji i ubiegania się o wsparcie – nie udało się zdobyć potrzebnej kwoty. Subkonto fundacyjne świeci pustkami, a środki z 1,5% podatku wpłyną dopiero pod koniec października.
Dlatego proszą wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie.
– Jeśli możecie – dorzućcie złotówkę. A jeśli nie możecie pomóc finansowo, udostępnijcie naszą zbiórkę dalej. To też ogromna pomoc.
Wesprzeć małego wojownika Brunona możecie wpłacając środki za pośrednictwem platformy zrzutka.pl klikając w poniższy link:
Każda złotówka to kolejny krok Brunona w stronę samodzielności. Pomóżmy, by wrzesień w nowej szkole mógł rozpocząć z uśmiechem – siedząc wygodnie w swoim nowym wózku, gotowy do dalszej walki o lepsze jutro.
Bo mali wojownicy też potrzebują swoich rycerzy – a dziś to właśnie my możemy nimi być.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze