Każdy z nich pochodzi z innej muzycznej bajki. Połączyły ich pasja i rock'n'roll. Grają razem od półtora roku, a wkrótce do sprzedaży trafi ich pierwszy krążek. Grupę Klint tworzy trzech muzyków z Żukowa i okolic Trójmiasta. W ich brzmieniach odnaleźć można wciąż żywego ducha szalonych lat 70.
Przed kartuską publicznością zadebiutowali w ostatnią niedzielę, podczas Dni Powiatu Kartuskiego. Klint zaprosił słuchaczy w ekscytującą podróż po krainie starego, dobrego rock'n'rolla. Grupę tworzą Rafał „Klint” Kordoński, Maciej Jeleniewski i Filip Łapa. Muzycy znają się od lat, ale ich ścieżki zeszły się stosunkowo niedawno. Grają razem od listopada 2020 roku.
- Jesteśmy trzema boomerami, którzy lubią stare brzmienia. Staramy się robić to, czego nie zrobiliśmy przez kilkanaście ostatnich lat, a powinniśmy – mówi ze śmiechem Klint, wokalista i gitarzysta zespołu.
Filip i Klint przed laty grali razem pod szyldem Baltic Parano, jednak po nagraniu dema ścieżki muzyków się rozeszły.
- Poświęciliśmy czas rodzinie, a teraz wracamy z nową siłą. Nasze brzmienia są pewną wypadkową naszych doświadczeń – mówi perkusista Filip Łapa.
- Muzycznie cały czas wracamy do lat 70. Choć każdy z nas lubi, co innego, to dwadzieścia lat temu słuchaliśmy tych samych płyt. Te wpływy słychać u nas wyraźne, ale trochę je uwspółcześniliśmy, choć tak naprawdę nawet współczesność w naszym wydaniu do końca nią nie jest - uzupełnia Maciej Jeleniewski.
- Nie mamy potrzeby odkrywania czegoś nowego, bo gramy to, co sprawia nam przyjemność. Jak mówią lepsze, bywa wrogiem dobrego. Niektórzy odczuwają silną potrzebę stworzenia czegoś, czego jeszcze nikt nie odkrył, u nas tego nie doświadczysz. Gramy to, co uważamy za dobre – dodaje.
Każdy z członków grupy wywodzi się z innej muzycznie stylistyki. Maciej był związany z klimatami jazzowo-funkowymi, Filip z rockowymi, a Klint z bluesem.
- Nasze teksty mają dość uniwersalny charakter. Wiele uwagi poświęcam w nich relacjom, choć są też utwory bardziej abstrakcyjne. To, co robimy jest na tyle inspirujące, że wciąż pojawiają się we mnie nowe pomysły – mówi lider grupy.
W listopadzie ubiegłego roku Klint rozpoczął prace nad debiutancką płytą. Znalazło się na niej siedem utworów. Album "Hola!" już się ukazał.
- Postanowiliśmy nasz projekt uwiecznić na płycie. W listopadzie weszliśmy do studia Happy Light w Toruniu. Prace skończyliśmy w marcu. Płyta właśnie została wydana i koncertujemy. Odbiór publiczności jest bardzo pozytywny, co bardzo cieszy – mówi Filip.
Płyta została wydana dzięki wsparciu stypendium marszałka województwa pomorskiego. Obecnie można ją nabyć podczas koncertów. W sprzedaży w sieci będzie dostępna najprawdopodobniej pod koniec sierpnia.
Zespół będzie można usłyszeć już 6 sierpnia podczas Muzy nad Jeziorkiem w Żukowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze